Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Goliat kontra Dawid

Odsłony: 6779

Ufff... Tylko tyle mogliśmy z siebie wydusić po ostatnim spotkaniu Startu. Pokonując Czarnych Otmuchów (2-1) wreszcie przerwaliśmy koszmar,

który prześladował nas niemal dwa miesiące. Samo rozstrzygnięcie zawodów odbyło się w „hitchcockowskim” stylu. Znowu prowadziliśmy sporą część spotkania i znów rywal wyrównał na kilka minut przed końcem. Po raz kolejny doznajemy szoku! Ale w całym tym zamieszaniu chłopcy zachowali jeszcze przytomność, która uratowała nasze piłkarskie życie w ostatnich sekundach!

Przed 11. kolejką na Twitterze z wyrazami wsparcia dla NKS-u "zaćwierkali" kibice z różnych miejsc, nie wyłączając najbliższych rywali. To niewątpliwie sympatyczne gesty świadczące o tym, że IV-ligowa rywalizacja faktycznie przebiega w sportowym duchu.

 

W najbliższą sobotę nie będzie już jednak najmniejszych sentymentów. Nikt nie będzie ułatwiał nam zadania, nawet jeśli kilka dni temu dobrze nam życzył... A żeby było ciekawiej, po  przeciwnej stronie barykady pojawią się gracze, którzy w przeszłości zakładali czerwono-czarne koszulki. Przed nami pierwszy w lidze i niepokonany dotąd przeciwnik! Czas na bitwę ze Stalą Brzeg!

"Tylko" podium, czyli sezon 2014/15

Przed inauguracją poprzednich rozgrywek Stal wymieniana była w gronie faworytów do awansu. I kto tak sądził nie był w błędzie. Zespół punktował dosyć regularnie i w efekcie na koniec jesieni miał na koncie 34 punkty, co dawało pozycję wicelidera z 2-punktową stratą do pierwszej Polonii Głubczyce. Wiosna rozpoczęła się od podziału punktów z Po-Ra-Wiem, co było swego rodzaju zapowiedzią trudnej rundy. Od tego momentu BTP remisy przeplatał tylko zwycięstwami. Takich potknięć namnożyło się jednak zbyt wiele. Ale niesforność okazała się być cechą całej czołówki.

Ostatecznie wszystko rozegrało się na ostatniej prostej. Przed 30. kolejką Stal liderowała tylko dzięki lepszemu bilansowi niż LZS. Wówczas do Brzegu przyjechał Śląsk Łubniany, który pokonał miejscowych 2-1 i wprawił tym w osłupienie całą ligę. Żeby tego było mało, tydzień później brzeżanie zremisowali z Czarnymi. Dla rozbujanej Piotrówki to wystarczyło. Do końca sezonu LZS nie stracił punktu i został mistrzem. A Stal dała się wyprzedzić jeszcze Polonii i ostatecznie zajęła 3. miejsce, z 3-punktową stratą do lidera.

Ze statystycznych ciekawostek można z pewnością wymienić "oszczędny" styl reprezentantów Brzegu. Zdobywali oni stosunkowo mało goli, bo tylko 61 (więcej na koncie miało aż 5 ekip), ale zrównoważyli to wyśmienitą defensywą. Uwaga, po stronie strat widniało tylko 16 bramek. Jest to absolutny rekord ligi. Dla porównania dodajmy, że druga w kolejności była Piotrówka - 29 strat, a kolejna Polonia miała ich już 36. Średnio na mecz Stal traciła... 0,47 bramki! Jak przypomina klubowa strona żółto-niebieskich - była to najlepsza IV-ligowa defensywa w Polsce!

Trochę szczęścia i wojna, czyli nasze pojedynki w sezonie 2014/15

Niewiele zespołów napsuło "Stalówce" tyle krwi, co Start Namysłów. W pierwszym meczu przy Pułaskiego niespodziewanie górą byli gospodarze. Zawody nie stały na specjalnie wysokim poziomie, a sytuacji było jak na lekarstwo. Z pomocą przyszło nam... szczęście lub sami rywale - jak kto woli. W ostatniej akcji meczu bramkarz Stali zahaczył łokciem Sarnowskiego. Sędzia wskazał "wapno", ale o gola nie było łatwo. Rezerwowy Szymocha wybił futbolówkę, a Samborski skierował ją do siatki dopiero przy dobitce. 1-0 okazało się dla namysłowian wyśmienitym wynikiem.

Fot.: Wiosną jedenastki Stali (pomarańczowe koszulki) i Startu Namysłów stworzyły w Brzegu kapitalne widowisko, zakończone podziałem punktów po remisie 2-2. Była to zarazem kapitalna reklama IV ligi opolskiej. Życzylibyśmy sobie, aby w sobotę było podobnie. [zdjęcie: www.stalbrzeg.futbolowo.pl]

O ile pierwszy mecz był pojedynkiem Dawida z Goliatem, to na wiosnę rozkład sił prezentował się zupełnie inaczej. Spotkał się lider tabeli z liderem tabeli… wiosny. Obie ekipy stanęły na wysokości zadania, a zawody dramaturgią przeszły nawet oczekiwania fanów. Było wszystko - doping, krew, porozbijane głowy, emocje i walka do upadłego. I nie jest to wcale przenośnia. Nie zabrakło również kwintesencji futbolu, czyli goli. W sumie padły aż cztery. Pierwsi, tuż po przerwie zapunktowali czerwono-czarni, ale w kilka minut na prowadzenie wyszli miejscowi. Na 2 minuty przed końcem Start zdołał wyrównać i mecz skończył się wynikiem 2-2. Generalnie remis nikogo nie krzywdził, a zawody mogłyby posłużyć za reklamę IV ligi.

Kontynuacja polityki, czyli okno transferowe

Trener Sobczak co prawda nie naruszył trzonu zespołu, ale przeprowadził pokaźną liczbę transferów. Część młodych zawodników wróciła do zespołu juniorów, inni natomiast rozjechali się po okolicy. Tacy piłkarze jak Fabiszewski (strzelił nam gola wiosną), Krawców, Michalak, Ptak czy Synówka odgrywali w drużynie znaczące role, ale mimo to współpraca nie miała ciągu dalszego. Co do posiłków, to luki w kadrze nie tylko zostały uzupełnione, ale poziom drużyny jeszcze się podniósł.

Do najważniejszych wzmocnień należy zaliczyć przyjście ofensywnie usposobionego pomocnika Gajdy, który przywędrował z Mechnic (w ubiegłym sezonie strzelił nam łącznie 3 bramki). Z Oławy przybył obrońca Dołgan, a z Foto-Higieny pomocnik Boczarski, będący wychowankiem Stali Brzeg. Również w młodości żółto-niebieskich reprezentował Jaworski, który z kolei wyśmienicie wkomponował się formacje ofensywne. Z rezerw doszedł Damian Bonar (21 goli w A-klasie), a ponadto pojawili się juniorzy.

Istotny jest fakt, że polityka kadrowa Stali sprawia wrażenie bycia spójną. Od kilku okienek transferowych w szatni pojawia się kilka nowych twarzy, które wnoszą coś do gry. Za każdym razem wiąże się to z przybyciem jakiegoś brzeżanina, co na pewno ma niebagatelne znacznie w kontekście "team spirit". Wszystko wydaje się mieć ręce i nogi.

Warto również zwrócić uwagę na fakty, że decyzyjni klubu trzymali rękę na pulsie i monitorowali rynek. Dwa wzmocnienia, to piłkarze przybyli z MKS-u Oława, który ogłosił upadłość oraz Swornicy wycofanej z rozgrywek III ligi. Na pewno Stal w tej sytuacja miała handicap w pozyskaniu zawodników.

TRANSFER LATA


TOMASZ JAWORSKI

Wiek: 29 lat

Wzrost: 173 cm

Waga: 72 kg

Pozycja:

napastnik/ofensywny pomocnik

(zdjęcie: www.stalbrzeg.futbolowo.pl)

Tomasz Jaworski - wychowanek Stali, który po 11-letniej wędrówce wrócił na stare śmieci. Jeszcze jako nastoletni zawodnik wyruszył do stolicy, gdzie dołączył do juniorów Polonii Warszawa. Po przygodzie z Czarnymi Koszulami, przeniósł się do lokalnego Okęcia, skąd powrócił na Opolszczyznę. Później z małymi wyjątkami nastąpiła seria sezonów dla klubów z naszego regionu - Skalnik Gracze, Oderka Opole, Victoria Chróścice, Foto-Higiena Gać i wreszcie Swornica Czarnowąsy. Bramki dla swoich klubów strzelał na szczeblu dzisiejszej II oraz III ligi. Namysłów (niestety) pamięta Jaworskiego z sezonu 2013/14. Wówczas jako gracz "Swory" pokonał on dwukrotnie pokonał naszego bramkarza w rundzie jesiennej, a swój wyczyn powtórzył wiosną (mecze zakończyły się wynikami 0-6 oraz 0-2). Warto dodać, że napastnik Stali grywa również w piłkę nożną halową (swoją drogą, podobno futsalowi gracze dobrze czują się w grze jeden na jednego, więc nasi defensorzy będą pewnie w tej kwestii testowani), a w przeszłości otrzymał powołanie do reprezentacji U-21. Jak na razie Pan Tomasz zrobił wiele, by wyróżnić się spośród nowych twarzy. Zdobył 4 gole i zaliczył aż 9 asyst. Wystarczy zresztą przejrzeć jakąkolwiek relację z ligowego spotkania, by przekonać się jak duże znaczenie ma obecność tego zawodnika w kontekście siły ofensywnej.

Lista transferów Stali Brzeg (źródło: nto.pl):

Przybyli: Adam Gazda (z drużyny juniorów młodszych), Damian Kiełbasa (Odra Opole), Tomasz Gajda (Mechnice), Marcin Mazur, Kamil Dołgan (obaj MKS Oława), Marcin Mendak (z drużyny juniorów), Bartłomiej Płomiński, Paweł Boczarski (obaj Foto Higiena Gać), Damian Bonar (z drugiej drużyny), Tomasz Jaworski (Swornica Czarnowąsy), Adam Jabłoński (z drużyny juniorów Odry Opole).

Ubyli: Paweł Rawski, Grzegorz Doszna, Michał Dylewicz (wszyscy do drużyny juniorów), Rafał Ożóg (Polonia Karłowice), Wojciech Krawców, Damian Michalak, Piotr Pączek (wszyscy Burza Lipki), Tomasz Raczyński (nie wznowił treningów), Mateusz Fabiszewski, Patryk Schwarz (Skalnik Gracze), Arkadiusz Synówka (Sokół Marcinkowice), Mateusz Ptak (szuka klubu).

Stal skalpuje i nie bierze jeńców - postawa w sezonie 2015/16

Prezentowane wyniki mówią same za siebie. Stal Brzeg jest niekwestionowanym liderem, jedynym zespołem, który jeszcze nie poniósł porażki. Mamy wrażenie, że trener Sebastian Sobczak wraz ze swoimi podopiecznymi odwalili kawał dobrej roboty - na każdym polu zrobili oni krok do przodu w stosunku do tego, co było przed rokiem. Poprawili atak, bardzo silną obronę zamienili na niemal niepokonaną, a przede wszystkim zespół osiągnął powtarzalność. Tam gdzie jeszcze pół roku temu mecz pewnie skończyłby się remisem, dziś  Stal rozstrzyga wszystko na swoją korzyść. Po prostu jedzie niczym walec!

Na dzień dzisiejszy BTP, mając 31 punktów, wyprzedza drugie Starowice już o 8 "oczek", a nie osiągnęliśmy nawet półmetka (rok temu Stal na koniec jesieni miała tylko 34 punkty)! Obecnie trudno sobie wyobrazić, aby ktokolwiek mógł brzeżan zdetronizować. Wisienką na torcie jesiennych zmagań będzie mecz 1/8 finału Pucharu Polski, w którym "Stalówka" zetrze się z Odrą Opole.

WYNIKI STALI BRZEG W SEZONIE 2015/2016
IV liga, Kolejka 1 Stal Brzeg 1-1 Polonia Głubczyce
IV liga, Kolejka 2 Śląsk Łubniany 0-1 Stal Brzeg
IV liga, Kolejka 3 Stal Brzeg 1-0 MKS Gogolin
IV liga, Kolejka 4 TOR Dobrzeń Wielki 0-1 Stal Brzeg
PWoj, 1/32 finału Jedność Rozmierka 0-4 Stal Brzeg
IV liga, Kolejka 5 Stal Brzeg 5-1 Po-Ra-Wie Większyce
IV liga, Kolejka 6 Czarni Otmuchów 0-5 Stal Brzeg
PWoj, 1/16 finału Stal Brzeg 1-0 OKS Olesno
IV liga, Kolejka 7 Stal Brzeg 3-1 Olimpia Lewin Brzeski
IV liga, Kolejka 8 Stal Brzeg 5-0 KS Krasiejów
IV liga, Kolejka 9 Skalnik Gracze 0-6 Stal Brzeg
IV liga, Kolejka 10 Stal Brzeg 2-0 Pogoń Prudnik
IV liga, Kolejka 11 LZS Kup 0-2 Stal Brzeg

Hit kolejki - jak Stal grała przed tygodniem

Wicelider kontra lider. Spotkanie LZS Kup - Stal Brzeg nie zawiodło oczekiwań fanów, a za szybkie tempo gry i przyzwoity poziom zawodów należało pochwalić obie jedenastki. Pierwsi o sobie dali znać gospodarze. Bojar będąc w sytuacji sam na sam nie zdołał pokonać Szymochy, ale arbiter przy tej akcji i tak dopatrzył się spalonego. "Stalówka" odpowiedziała w 10', kiedy to do rzutu wolnego podszedł Józefkiewicz. Uderzona futbolówka odbiła się od muru, ale przy przy dobitce litości nie miał już Sikorski i przyjezdni wyszli na prowadzenie.

Żółto-niebiescy próbowali narzucić swój styl i opanować boiskową sytuację, ale nie było to takie proste. LZS postawił trudne warunki, uszczelnił defensywę, a do tego sam próbował sił z przodu. W drugiej połowie "setkę" miał niedoszły bohater pierwszych minut, czyli Bojar. Znowu stanął samotnie naprzeciw golkipera, ale pojedynek przegrał. Stal zwycięstwo przypieczętowała w ostatniej minucie, kiedy z karnego trafił Szpak. Ogólnie BTP stworzyło więcej klarownych sytuacji i było po prostu lepsze. Na koniec dodajmy, że rywalizację oglądało około 400 widzów, z czego 150 to była brzeska delegacja. Najwyraźniej kibice wczuwają się w rytm swoich pupili i zapewne takie obrazki będziemy oglądać coraz częściej. Na razie spodziewamy się wzmożonego zainteresowania już w sobotę.

Szczegóły meczu XI kolejki:

LZS Kup - Stal Brzeg 0-2 (0-1)

0-1 Sikorski 11’, 0-2 Szpak 90’ karny

Stal Brzeg: Szymocha - Dołgan, Józefkiewicz, Sikorski, Płomiński - Kulczycki (90. Mazur), Szpak, Boczarski, Gajda (90. Janeczek), Poważny (71. Ł. Bonar) - Jaworski (90. Mendak)

Kto, jak, kiedy i ile, czyli przedmeczowa wiedza w pigułce

Zacznijmy od przeglądu szatni. Po pierwsze numerem jeden w bramce został Szymocha, chociaż tutaj spodziewaliśmy się większej rywalizacji z Raczkowskim. W defensywie nadal rządzi kapitan Józefkiewicz, który od czasu do czasu lubi kropnąć z wolnego. Dobrze na prawej stronie wkomponował się nowoprzybyły Dołgan.

W drugiej linii skrzydła obsadzają przede wszystkim Kulczycki z Gajdą, a w środku grą steruje Szpak. Jest on również odpowiedzialny za bicie rzutów rożnych i karnych. Zresztą w pomocy panuje duża wymienność, bo zawodnicy, którzy tu mogą grać, na pewno przewyższają liczbę pozycji do obsadzenia (jest chociażby Ł.Bonar, Boczarski, Mendak czy Poważny).

Z przodu straszyć będzie Jaworski, który poza strzelaniem świetnie radzi sobie z dogrywaniem piłek. Swoją drogą ma on predyspozycje do atakowania z głębi pola. Jak w jednym z wywiadów wspomniał S.Sobczak - przygotowane są warianty z jednym oraz dwoma napastnikami. Za partnera z przodu może robić na przykład bramkostrzelny Lipiński czy młody Janeczek. Na pewno liczba kombinacji we wszystkich formacjach jest pokaźna.

A co mówią nam liczby? Największe wrażenie robi niesłychanie silna obrona, która dała sobie wbić tylko trzy gole. Interesujący jest także fakt, że niewiele goli pada po stałym fragmencie gry, co oznacza, że zespół nie oczekuje na farta tylko po prostu bierze sprawy w swoje ręce. Bardzo imponuje odważna postawa Stali, nawet w meczach, które już były przesądzone. Stal cały czas napierała i dążyła do poprawienia i tak dobrego rezultatu. Wachlarz rozwiązań jest po prostu znakomity - dośrodkowania, prostopadłe piłki, akcje dwójkowe czy zespołowe - tak właśnie piłka znajdowała drogę do bramki rywali.

Co muszą zrobić "Chłopcy z Pułaskiego" by zneutralizować tak porażającą siłę ognia? Odpowiedź nie jest łatwa. Bo to, że musimy szukać okazji w kontrze, że nie możemy grać otwartej piłki czy popełniać błędów indywidualnych, wie każdy. Są to banały, a problem polega na tym, żeby wcielić plan gry w życie.

STATYSTKI STALI W SEZONIE 2015/16
Zwycięstwa 10
Remisy 1
Porażki 0
Bramki zdobyte 32
Bramki zdobyte - średnia na mecz 2,90
Bramki stracone 3
Bramki stracone - średnia na mecz 0,27
Zachowane czyste konto 8
Mecze bez strzelonej bramki 0
Najlepsi strzelcy 5 - Dawid Lipiński, Bartłomiej Kulczycki, Mateusz Poważny
4 - Tomasz Jaworski, Michał Sikorski
Najlepsi asystenci 9 - Tomasz jaworski
4 - Łukasz Szpak
 
CIEKAWOSTKI
- Czterokrotnie Stal wygrała minimalnymi rozmiarami. Ci którzy się postawili, to Śląsk, Gogolin, Olesno oraz TOR.
- Wszystkie trzy bramki Stal straciła na własnym boisku po akcji z gry. Dodajmy, że Stal zawsze zdobywała w meczu bramkę jako pierwsza. - Stal nie straciła gola od 360 minut.
- Kibice BTP doczekali się gola po asyście... z autu.
- Stal ma najlepszy atak i najlepszą obronę w lidze.
- W konkursie portalu www.stalbrzeg.futbolowo.pl fani za zawodnika sezonu ’14/15 uznali Łukasza Szpaka, który zgarnął 30% głosów. 28% fanów opowiedziało się za Bartoszem Kulczyckim, a 20% za Piotrem Józefkiewiczem.
- W sezonie 2014/15 tylko dwa zespoły strzeliły przy Sportowej dwie bramki - był to Start oraz Śląsk Łubniany.
- BTP to jedyny zespół w IV lidze, który nie zaznał porażki.
- Jedynymi zawodnikami Stali, którzy nie opuścili dotychczas ani minuty gry, są golkiper Szymocha oraz obrońca Sikorski.
- Wspomniany Michał Sikorski jest nie tylko defensorem, ale pełni również funkcję drugiego trenera. 

Nie zostać przystawką, czyli spotkanie BTP - NKS

W Brzegu stworzono potwora, który pożera kolejnych rywali. Bez względu jak w sobotnie popołudnie będzie wyglądać jedenastka gospodarzy - będą mieli nad nami miażdżącą przewagę w każdym elemencie. Najważniejsze w tym wszystkim jest, aby nie dać się mentalnie złamać. Pamiętajmy o tym, że kilka miesięcy temu stoczyliśmy przy Sportowej równy pojedynek. Respekt jak najbardziej, ale nie strach.

Przed tygodniem Start zrobił dopiero malutki kroczek w kierunku wyjścia na prostą. Żeby chociaż zbliżyć się do "pomarańczowej strefy" musimy w grę włożyć jeszcze sporo wysiłku. Jesteśmy realistami i jedyne czego w takich okolicznościach możemy oczekiwać, to po prostu zaprezentować się jak najlepiej. Jak już wspominaliśmy we wcześniejszych tekstach - w Brzegu samo zdobycie bramki jest nie lada sztuką. Gdyby udało się ugrać jakiekolwiek punkty - byłaby to jedna z większych sensacji. Nie tylko kolejki, ale i całej jesieni.

Zawsze łatwiej osiągnąć jakiś szczyt jeśli szlak już jest przetarty. Dotychczas Stal tylko raz zremisowała – z Polonią na inaugurację  - i to jej najsłabszy wynik. Ale pamiętajmy, że znalazło się kilka zespołów, które dzielnie walczyły. Co prawda poległy, ale postawiły się, a minimalne porażki nikomu wstydu nie przyniosły. Jeśli nie mamy nic do stracenia, to dajmy ognia! Panowie piłkarze, pokażcie, że Start wraca do życia! A kibice niech pamiętają, że biblijny Dawid też był skazywany na porażkę…

Mecz Stal Brzeg – Start Namysłów (w ramach 12. kolejki IV ligi opolskiej) odbędzie się jutro (tj. sobota, 17.10.br.) na pięknym brzeskim stadionie. Pierwszy gwizdek arbitra wyznaczono na godz. 15:00. Na takim pojedynku po prostu nie wypada nie być. Jak zresztą trener Medyk stwierdził w ostatniej z nami rozmowie, czekają nas „prawie derby”. A takie spotkania zawsze są ciekawe i emocjonujące. Oby tak było również za kilkadziesiąt godzin! Do zobaczenia na brzeskiej bitwie o punkty! [TD]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy