Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Bitwa na dnie tabeli

Odsłony: 3396

W meczu z Po-Ra-Wiem przeżyliśmy (którą już w tym sezonie?) powtórkę z rozrywki. Gramy na własnym boisku, jako pierwsi strzelamy bramkę,

przeciwnik wyrównuje, a w końcówce nerwy i dostajemy cios prosto w splot słoneczny. Na koniec mamy status quo, czyli ostatnią pozycję w tabeli z dwoma punktami na koncie.

Po dwóch domowych meczach zakończonych wynikiem 1-2 przychodzi pora,  żeby zakończyć serię spotkań przy Pułaskiego. Tym razem czeka nas mecz z rywalem nie tyle silnym, co wyjątkowym. Dla postronnych kibiców nie będzie to wielki pojedynek wielkich drużyn, aczkolwiek dla piłkarzy spotkanie to będzie miało właśnie taką rangę. Gościć będziemy Czarnych Otmuchów, którzy tak jak my, pozostają w katastrofalnym położeniu. Który z zespołów przedłuży nadzieje na powrót do świata żywych? O tym i innych aspektach, jak zwykle, w poniższej zapowiedzi.

Ostatni szczęśliwi, czyli sezon 2014/15

Włodarze Czarnych po bolesnej przygodzie z III ligą przyjęli taktykę "Realpolitik". Nikt nie przejawiał ambicji, aby wrócić na wyższy szczebel rozgrywkowy, tym bardziej, że w Otmuchowie się nie przelewało. Za cel postawiono sobie walkę o środek tabeli, co wydawałoby się zadaniem jak najbardziej do wykonania. MZLKS nie został masowo osłabiony, ale znać o sobie dała proza życia. Kontuzje, urlopy, sprawy zawodowe - to wszystko nie pozwalało drużynie odpowiednio przygotować się do rozgrywek, co Czarni bardzo szybko odczuli. Po trzech kolejkach w rubryce "punkty" widniało okrągłe zero, a bilans bramek wynosił 1-9.

Ostatecznie udało się sytuację jakoś wyprostować i na koniec jesieni zespół zajmował 9. miejsce. Ale tabela akurat w tamtym momencie trochę zafałszowywała obraz, bo od strefy spadkowej dzielił ich wówczas... punkt. Jeszcze w trakcie rundy z funkcji zrezygnował trener Rak, aczkolwiek w zimie powrócił na stanowisko. Wiosna miała przede wszystkim dostarczyć punktów i wywindować ekipę na odpowiednio bezpieczne miejsce.

Stało się jednak zupełnie inaczej. Pierwsze dziesięć gier przyniosło... 2 punkty! Czarni tonęli w strefie spadkowej, położenie robiło się naprawdę bardzo trudne, ale 28. kolejka przyniosła cudowne przebudzenie - zwycięstwo nad Olesnem i od tego czasu seria pozytywnych rozstrzygnięć. Podopieczni nowego-starego trenera tak się rozochocili, że nie zaznali porażki już do końca sezonu! Ostatecznie udało się zająć ostatnią bezpieczną pozycję (czyli miejsce nr 13) kosztem Mechnic, choć jeszcze na cztery mecze przed końcem sezonu, to właśnie otmuchowanie byli pod kreską. Sezon 2014/15 był więc dla naszych jutrzejszych rywali nieoczekiwanie skomplikowany i stresujący.

„One Man Show” razy dwa - nasze pojedynki w poprzednim sezonie

Ostatnie rozgrywki przyniosły sprawiedliwe rozstrzygnięcie. Wygrali jedni jak i drudzy, choć paradoksalnie zwycięstwa odnosili goście. W jesiennym spotkaniu nad Widawą pierwsze skrzypce grał napastnik otmuchowian - Łoziński, który otworzył wynik spotkania. Odpowiedzieliśmy na to trafienie, ale bohater meczu znowu dał o sobie znać, zdobywając bramkę na 2-1. Była 69' i od tamtej pory Start walił głową w mur, co nie było najlepszym rozwiązaniem. Trzy punkty pojechały na południe Opolszczyzny.

Fot.: Jesienią ubiegłego roku namysłowski Start przegrał u siebie z Czarnymi 1-2 (patrz zdjęcie) i była to wówczas dla naszych sympatyków bardzo niemiła niespodzianka. Jutro obie jedenastki, znajdujące się na dnie tabeli, zagrają o pierwsze zwycięstwo w sezonie, więc o wadze tego pojedynku nie musimy nawet wspominać. [zdjęcie: Artur Musiał/StartNamyslow.pl]

Rewanż również nie był jakimś spotkaniem z historią, ale dla odmiany, to czerwono-czarni mieli w drodze powrotnej wesoły autobus. W rewanżu głównym aktorem przedstawienia był Patryk Pabiniak. To właśnie on w 10' meczu dał nam prowadzenie, a w drugiej połowie celnie dograł z rzutu rożnego do Krystiana Błach, który ustalił wynik spotkania na 2-0. Było to jak najbardziej zasłużone zwycięstwo, bo NKS kontrolował sytuację od pierwszej do ostatniej minuty.

Oszukać przeznaczenie, czyli obecny sezon

Nie potrzebujemy się specjalnie rozpisywać nad tym, co porabiają Czarni w sezonie 2015/16. Praktycznie od początku sierpnia to nasz tabelowy towarzysz niedoli. Premierowe gry jakoś przerażające nie były - remis oraz minimalne porażki dawały nadzieję na poprawę sytuacji. Tak się jednak nie stało, a na dodatek wizerunek mocno zaczęły psuć wysokie porażki. Jak chociażby ta z Krasiejowem, który (przypomnijmy) jest beniaminkiem.

Ostatecznie zespół zgromadził na razie 3 punkty, czyli o jeden więcej od nas i zajmuje 17. miejsce w lidze. Nie musimy specjalnie tłumaczyć jaka atmosfera może panować w klubie przy ulicy Sportowej. Cała sytuacja wygląda tak, jakby los po prostu chciał w końcu dopaść Czarnych. W zeszłym sezonie niebywałą determinacją udało im się uciec spod gilotyny. Powtórzyć ten wyczyn w bieżącym rozdaniu będzie jednak jeszcze trudniej.

Co interesujące, Czarni nie zawiedli w Pucharze Polski. W dotychczasowych zmaganiach nie dali szans maluczkim i już znaleźli się w 1/8 finałowej rywalizacji. Wiele wskazuje na to, że przygoda może być kontynuowana, bo MZLKS zmierzy się z zespołem LZS-u Rudniki, występującym w opolskiej A-klasie. Obojętnie jak źle by nie było w lidze, to akurat w pucharze zdecydowanym faworytem pozostają "Południowcy".

WYNIKI CZARNYCH OTMUCHÓW W SEZONIE 2015/2016
IV liga, Kolejka 1 Czarni Otmuchów 0-1 Śląsk Łubniany
IV liga, Kolejka 2 MKS Gogolin 1-1 Czarni Otmuchów
IV liga, Kolejka 3 Czarni Otmuchów 1-2 TOR Dobrzeń Wielki
IV liga, Kolejka 4 Po-Ra-Wie Większyce 3-2 Czarni Otmuchów
PWoj, 1/32 finału Widawa Wilków 0-5 Czarni Otmuchów
IV liga, Kolejka 5 Czarni Otmuchów 1-1 Olimpia Lewin Brzeski
IV liga, Kolejka 6 Czarni Otmuchów 0-5 Stal Brzeg
PWoj, 1/16 finału LZS Ścinawa Nyska 1-4 Czarni Otmuchów
IV liga, Kolejka 7 KS Krasiejów 5-1 Czarni Otmuchów
IV liga, Kolejka 8 Czarni Otmuchów 2-2 Skalnik Gracze
IV liga, Kolejka 9 Pogoń Prudnik 3-0 Czarni Otmuchów
IV liga, Kolejka 10 Czarni Otmuchów 0-1 LZS Kup

Dzielnie, ale miernie - jak tydzień temu grali Czarni

MZLKS na własnym boisku gościł rewelację rozgrywek - LZS Kup. Mimo statusu beniaminka, to właśnie przyjezdni byli faworytem - w końcu to oni okupują pozycję wicelidera. Przyjezdni próbowali przejąć inicjatywę, ale napotkali na silny opór. Na murawie rozpoczęła się walka o każdy metr boiska, w efekcie czego fani nie oglądali ładnych zawodów. LZS stworzył kilka okazji, na które Czarni próbowali odpowiedzieć szybkimi kontrami. Dopiero w 69' precyzyjne podanie otrzymał Świętek, co pozwoliło mu wyjść sam na sam z bramkarzem. Reprezentant Kup był górą i LZS objął prowadzenie. Czarni próbowali atakować, ale brakowało im pomysłu i umiejętności, żeby rozmontować solidną defensywę rywali. Na kilka minut przed końcem Butrym trafił w poprzeczkę bramki miejscowych, ale na strachu się skończyło. Wygrał faworyt, ale po meczu trener gości Łukasz Kabaszyn, przyznał że była to bardzo trudna przeprawa.

Szczegóły ostatniego ligowego meczu:

Czarni Otmuchów - LZS Kup 0-1 (0-0)

0-1 Świętek 69’

Czarni: Popardowski - Marzec, Klag, Wezner, A.Magier - Rychlik, Śliż, Szeląg (81.Kotowski), Hasiak - Ilasz, Górzyński (60.Stec).

Tak krawiec kraje jak mu materiału staje - okno transferowe oraz kadra

Szkoleniowiec Tomasz Rak (ex-szkoleniowiec! ale o tym za moment) kilkukrotnie podczas swojej trenerskiej przygody przy Sportowej powtarzał, że środki finansowe są ograniczone i trzeba łatać skład kim się da. Pierwsze osłabienia przyszły rok temu po spadku, w zimie sytuacja się powtórzyła, a ostatnie lato nie było specjalnie lepsze. Ostatecznie exodusu nie było, ale jest to sytuacja bardzo niekomfortowa, kiedy klub z cienkim portfelem potrzebuje wzmocnień. Ostatecznie skład nowych twarzy to głównie juniorzy oraz zawodnicy wznawiający treningi, których uzupełnia krótka lista graczy z niższych lig.

Najgorętsza informacja nie wypłynęła jednak w oknie transferowym, ale w połowie września (po porażce z Krasiejowem 1-5), gdy trener Rak stracił cierpliwość i uznał, że osobiście nie zdoła nic już z obecną drużyną zwojować. Jego miejsce zajął duet Przemysław Dyndor i Wojciech Fuat. Dodajmy, że identyczna sytuacja miała miejsce rok temu, kiedy Tomasz Rak po raz pierwszy doszedł do punktu, w którym uznał, że impulsem dla drużyny będzie nowy trener.

Przybyli: Tomasz Tomoń (powrót po kontuzji), Jarosław Chodorski (Sokół Niemodlin), Emil Kołodziejczyk, Michał Kabała, Patryk Pacławski (wszyscy z drużyny juniorów), Michał Hasiak (Wójcice), Wojciech Ilasz (Kastor Jasienica Górna), Tomasz Szewczyk, Paweł Kilian (obaj wznowili treningi). Wojciech Kowalczyk (Koperniki Morów).

Ubyli: Marcin Kasperski (Sudety Burgrabice), Piotr Gaik (Ścinawa Nyska), Paweł Magier (nie wznowił treningów), Jakub Zaczyk (Atom Grądy Goświnowice), Przemysław Strąg (Maciejowice).

WARTO WIEDZIEĆ PRZED MECZEM
- Start oraz Czarni są jedynymi zespołami IV ligi, które w bieżącym sezonie nie zanotowały zwycięstwa.
- Rywale cały czas mają problem z wykreowaniem snajpera. W ubiegłym sezonie 9 bramek zdobył Szeląg, a 8 goli ustrzelił Łoziński (tylko przez jesień!). Ten ostatni reprezentuje już jednak Starowice. W sezonie 2015/16 ciągle brakuje Czarnym klasycznego żądła.
- Średnia wieku wyjściowej jedenastki Czarnych wynosiła w ubiegłym tygodniu 22,7 lat. Dla porównania dodajmy, że NKS za ostatni mecz miał średnią 24,0 lat.
- Czarni w obecnym sezonie zanotowali 5 spotkań, w których jako pierwsi zdobywali bramkę, a ostatecznie meczu nie wygrali (3 porażki i 2 remisy).
- NKS zaliczył 5 spotkań, w których obejmował prowadzenie jako pierwszy, a ostatecznie mecz przegrywał.- do interesującego debiutu doszło w Krasiejowie. Wówczas to golkiper Jedynak ratował sytuację faulem, za co wyleciał z boiska. Jego miejsce zajął rezerwowy Michal Kabała, który urodził się w... 1999 roku!
- Wykres bramkowo-czasowy na dzień dzisiejszy jest kąskiem tylko dla szalonych statystyków, ale ciekawie się robi jeśli przefiltrujemy informacje. Otóż w ostatnich 30 minutach MZLKS traci aż 63% bramek.

Wojna futbolowa, czyli mecz NKS - MZLKS

Kilka lat temu, kiedy nie szło Koronie Kielce, jej bramkarz Małkowski zażartował, że pomóc już mogą chyba tylko egzorcyzmy. Teraz takie odczucia mogą mieć zarówno fani czerwono-czarnych, jak i Czarnych. Jeśli chodzi o nasze podwórko, to naprawdę trudno racjonalnie wyjaśnić to, co się w tej chwili w Namysłowie dzieje. Pozostaje liczyć na to, że nasz pech wreszcie się wyczerpał. Wydaje się, że przynajmniej "Chłopcy z Pułaskiego" zaczęli wierzyć w siebie, co jest małym kroczkiem naprzód.

Czego się spodziewać? Trzech rzeczy - walki, walki i jeszcze raz walki. Jest to mecz outsiderów, gdzie każdy będzie walczył jak o życie. Jak się potoczą losy pojedynku, nikt nie jest w stanie przewidzieć. Nie będziemy wybiegać myślami dalej, niż do soboty. Po prostu za wszelką cenę, wszelkimi środkami trzeba uruchomić licznik zwycięstw. Tego też czerwono-czarnej ekipie i jej fanom życzymy!

Mecz Start Namysłów – Czarni Otmuchów (w ramach 11. kolejki IV ligi opolskiej) odbędzie się jutro (tj. sobota, 10.10.br.) na Stadionie Sportowym w naszym mieście. Pojedynek „na dnie” tabeli rozpocznie się o godz. 15:00. To będzie walka na przysłowiowe śmierć i życie! Wierzymy, że zwycięsko wyjdą z niej czerwono-czarni. W imieniu gospodarzy serdecznie na to spotkanie wszystkich zapraszamy. [TD]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy