Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Mecz roku!

Odsłony: 5800

W IV lidze opolskiej emocje zaczynają sięgać zenitu. Na szczycie tabeli trzy ekipy zaciekle walczą o awans, natomiast w jej dolnych rejonach kilka

drużyn walczy o to, żeby w przyszłym roku nie wylądować na boiskach klasy okręgowej. Byłoby pięknie, gdybyśmy dziś emocjonowali się walką czerwono-czarnych o powrót do III ligi, ale nie oszukujmy się – w przekroju całego sezonu nie byliśmy jeszcze zespołem zdolnym do nawiązania rywalizacji z najlepszymi. Bardzo cieszymy się natomiast z faktu, że nie jesteśmy już uwikłani w grę o uniknięcie relegacji. To problem innych. Wydawać by się mogło, że wobec powyższych faktów końcówka ligi dla fanów czerwono-czarnych będzie zwyczajnie nudna. Tymczasem nic podobnego! Dziś oczy piłkarskiej Opolszczyzny zwrócone będą na Namysłów, gdzie dojdzie do wyjątkowego spotkania. I od razu uprzedzamy, że nie mówimy o rywalizacji na boisku, a na trybunach! Tak, tak, drodzy kibice, za kilka godzin czeka nas nie lada gratka, rywalizacja Startu z kędzierzyńskim Chemikiem. Przeciwnik z południa województwa powalczy o punkty gwarantujące mu utrzymanie. My ten komfort już posiadamy, a kędzierzynianom pozostał do wykonania malutki kroczek. Ba, może się okazać, że nawet w przypadku porażki „Chemiczni” się utrzymają. Tu jednak wszystko zależeć będzie od rozstrzygnięć w meczach z udziałem Mechnic i Otmuchowa. Nie należy więc liczyć, że zespół gości przyjedzie na Pułaskiego odfajkować zawody. Takiej opcji nikt nie bierze pod uwagę. Ale to dobrze, bo dzięki temu możemy liczyć na interesujący spektakl. Z jednej strony zobaczymy zdeterminowanego w walce przeciwnika, a z drugiej wiosenną rewelację, która będzie się chciała zrehabilitować za sobotnią porażkę w Głubczycach.

Kędzierzyński Chemik powstał w 1947 r. (jeszcze pod nazwą Bierawianka), niejako w sposób naturalny wypełniając sportową lukę w mieście (przy Zakładach Azotowych „Kędzierzyn”). Przez wiele lat niebiesko-biało-czerwoni rośli w siłę, na przełomie lat 60-tych i 70-tych stając się najliczniejszym kadrowo klubem na Opolszczyźnie. Spośród wielu sekcji, piłkarze z południa województwa byli jednymi z najbardziej oczekiwanych na arenach sportowych. To jednak nikogo nie powinno dziwić, wszak futbol „od zawsze” miał w naszym kraju największą publikę. Wobec stale rozwijającego się miasta, gra „Chemicznych” w III lidze traktowana była jako minimum. Tymczasem zespół ten spędził na trzecim froncie raptem 7 sezonów, rozgrywając łącznie 208 meczów (66 zwycięstw – 63 remisy – 79 porażek, bramki 214-229). Bilans ten może i na kolana nie rzuca, jednak w 1977 roku Chemik wszedł do ekskluzywnego grona klubów naszego województwa, którym dane było wystąpić na zapleczu Ekstraklasy. W ówczesnej II lidze kędzierzynianie nie zdołali się zadomowić, spędzając tam tylko jeden sezon (1977/78). W 30 spotkaniach zgromadzili 18 punktów, po tym jak 6 meczów wygrali, również 6 zremisowali, a w 18-tu grach musieli uznać wyższość konkurencji. „Trójkolorowi” zajęli ostatecznie 16. pozycję (bramki 27-50) i wrócili do III ligi. Dokładnie 20 lat później (jesień ’98) namysłowski Start pobił wynik Chemika z nawiązką, osiągając 3,5 roku rywalizacji na tym samym poziomie. W styczniu 1999 roku nasz bajkowy scenariusz runął jednak niczym domek z kart, po tym jak sekcja seniorów została transplantowana do Opola... Było to wyjątkowo nieprzyjemne 12 miesięcy dla regionalnej piłki, bowiem dokładnie w tym samym roku (w czerwcu) upadł też nasz jutrzejszy rywal! Czerwono-czarni zdołali się pozbierać dosyć szybko, bo już po 1,5 roku. Odbudowa futbolu w Kędzierzynie wyglądała natomiast niczym wtaczanie kamienia przez Syzyfa na wielką górę. Ostatecznie udało się to w lipcu 2006 r., a największe w tym zasługi mieli miejscowi kibice. Warunki do odbudowy kędzierzynianie mieli jednak szczególnie trudne, wszak w tym okresie furorę robili siatkarze z Kędzierzyna, wywodzący się... z Chemika. Gdy „Chemiczni” rozgrywali pierwszy sezon po reaktywacji, to ich siatkarscy odpowiednich już jako niezależny klub (pod nazwami Mostostal, Mostostal Azoty, a dziś ZAKSA) mieli na koncie 5 tytułów Mistrza Polski. Potrafimy wczuć się w sytuację piłkarzy rywali, którzy w 60-tysięcznym mieście musieli stawić czoła (w kwestii popularności) siatkarskiej potędze. Łatwe to pewnie nie było, ale przykład z Kędzierzyna pokazuje, że... niemożliwe nie istnieje.

MECZ ROKU! NKS Start
Namysłów
Chemik K.-Koźle
Zwycięstwa we wzajemnych meczach w XXI w. 0 2
Zwycięstwa w XXI w., gdy gospodarzem był Start - -
Najwięcej goli w XXI w. we
wzajemnych meczach
Samborski 1 Łysek 3
Punkty w bieżącym sezonie
(IV liga)
47 45
Bramki strzelone w bieżącym sezonie (IV liga) 42 50
Bramki stracone w bieżącym sezonie (IV liga) 30 49
Aktualna seria 4 mecze bez remisu 2 zwycięstwa
Najwięcej goli w tym sezonie
(IV liga)
Samborski 18 Czepul 9

Szansa dla naszych rywali na zaistnienie pojawiła się w czerwcu ubiegłego roku, kiedy to Chemik miał III ligę na wyciągnięcie ręki. Miał, ale okazji nie wykorzystał, choć w Oleśnie należało „tylko” wygrać (w ostatniej kolejce sezonu). A że OKS sukces także promował, to dramat i zawód stał się udziałem obu ekip, które pogodził bezbramkowy remis. Remis, dający promocję Skalnikowi Gracze... Dla „Chemicznych” obecny sezon jest trzecim z rzędu w najwyższej klasie rozgrywkowej województwa. Okazuje się jednak, że kibiców nie do końca rywalizacja na tym szczeblu zadowala, co w największym stopniu objawiła tamtejsza frekwencja. Dziś to zaledwie średnia na poziomie 182 widzów, co jeszcze rok temu było nie do pomyślenia. Piłkarskie życie nie znosi jednak próżni i jest dosyć brutalne. Jeśli sukces wymyka Ci się z rąk w ostatniej chwili, to niektórzy uczestnicy widowiska (z trybun) mogą się do takiej sytuacji zniechęcić. Nie zniechęca to jednak najwierniejszej grupy fanów, dlatego też to m.in. przy ich współudziale środowa potyczka nabiera wymiaru święta.

Co do tej pory pokazali „Chemicy”? Przede wszystkim w 30 meczach ugrali 45 punktów. Na dorobek ten złożyło się 13 zwycięstw, 6 remisów i 11 porażek. Nasi rywale całkiem dobrze radzą sobie w ofensywie (50 goli), jednak ich obrona nie jest szczególnym monolitem (49 bramek straconych). W meczach poza Kędzierzynem zespół jest niemal bezkompromisowy, gdyż z 15-tu spotkań zremisował tylko jedno. Do tego 6-krotnie wygrywał oraz 8 razy uznał wyższość gospodarzy (bramki 21-30). Ich aktualna seria, to 12 meczów bez remisu (w tym 4 zwycięstwa i 8 porażek).

Fot.: W XXI wieku (konkretnie w 2014 r.) Start Namysłów dwukrotnie rywalizował z Chemikiem Kędzierzyn-Koźle i oba mecze przegraliśmy. Obie te potyczki odbyły się na stadionie "Kuźniczka" (na zdjęciu rywalizacja w pierwszej z wymienionych w tekście gier). Czy w Namysłowie wreszcie odbijemy sobie wcześniejsze niepowodzenia i kędzierzynian wreszcie pokonamy?

Namysłowianie zgromadzili dotychczas 47 „oczek” (2 więcej od rywali), z tytułu 14 sukcesów, 5-ciu wyników nierozstrzygniętych oraz 11-tu przegranych (bramki 42-30). Nie jesteśmy może hegemonami własnego stadionu (bilans 8-3-4, w golach 24-11), ale biorąc pod uwagę wiosenną postawę Startu, do meczu to nasi chłopcy przystąpią bardziej faworyzowani. Szkoda, że na boisku nie pojawią się Damian Zalwert (nasz grający trener leczy kontuzję naderwania więzadeł) oraz Rafał Samborski (przymusowa pauza za „czerwień” z Głubczyc), którzy stanowią o sile i jakości drużyny. Z drugiej strony pojawia się szansa przed czerwono-czarną młodzieżą, która w tym sezonie już parokrotnie udowodniła, że potrafi wziąć ciężar odpowiedzialności za grę na swoje barki.

Jeszcze kilkanaście dni temu Start potraktowalibyśmy jako zdecydowanego faworyta w meczu z Chemikiem. Tymczasem dwie ostatnie wygrane niebiesko-biało-czerwonych każą nam nasze przymiarki zasadniczo zweryfikować. Raz, że jednym ze zwycięstw jest sukces z LZS-em Piotrówka, a dwa, że w weekend drużyna ta zagrała naprawdę dobry futbol.

Piotrówka, jako najpoważniejszy dziś kandydat do mistrzostwa, nie potrafiła sforsować umiejętnie broniącej się defensywy Chemika. A że rywale byli nadprzeciętnie skuteczni w ofensywie, to i po 90 minutach cieszyli się z zaskakującego sukcesu. W sobotę niespodzianki już nie było. Kędzierzynianie dosyć zdecydowanie sięgnęli po 3 „oczka”, będąc od mechniczan zespołem lepszym. Na specjalne wyróżnienie zasłużył Bartosz Adamus, koło napędowe „Chemicznych” w tym spotkaniu i autor dwóch trafień. Co ciekawe, cztery ostatnie wyjazdy, w których kędzierzynianie księgowali komplet punktów, drużyna w każdym przypadku wygrywała wynikiem 2-1.

Najlepiej pod bramką rywali radzi sobie Dawid Czepul, autor 9 trafień. Po 6 bramek ustrzelili wspomniany Adamus oraz Michał Łysek. Dwóch kolejnych piłkarzy zdobyło po 4 gole. To Paweł Dyczek i Michał Piwowar. W Kędzierzynie jest też spora grupa zawodników z dorobkiem 3 „skalpów”, czyli Tomasz Browarski, Rafał Jakubczak, Patryk Matuszek oraz Piotr Michoń. Na razie 2 bramkami mogą pochwalić się Łukasz Jaciuk i Michał Kordys. A strzelecki ranking domyka 4 zawodników z 1 golem na koncie.

Namysłowskim goleadorom przewodzi Rafał Samborski. Nasz snajper ma w tej chwili 18 bramek na koncie, ale w najbliższym czasie dorobku nie poprawi ze względu na czerwoną kartkę otrzymaną w ostatniej grze z Polonią. Dwucyfrowy wynik (10 trafień) ma też Patryk Pabiniak i to na niego w głównej mierze dzisiaj liczymy. 4 gole zdobył dotychczas Kamil Błach, natomiast 3 „skalpy” upolował Kamil Smolarczyk. Paweł Sarnowski i Krystian Błach, to z kolei gracze, którzy 2-krotnie cieszyli się z umieszczenia piłki w siatce przeciwników. I wreszcie trójka piłkarzy (Kamil Biliński, Łukasz Pabiniak i Rafał Żołnowski) mająca na koncie 1 gola.

TABELA WIOSNY (2015 R.)
L.P. Nazwa M Pkt. Z R P Bramki
1. LZS Piotrówka 13 27 8 3 2 33-10
2. Start Namysłów 13 26 8 2 3 22-10
3. Po-Ra-Wie Większyce 13 25 7 4 2 23-16
4. Stal Brzeg 13 22 5 7 1 19-8
5. OKS Olesno 13 22 6 4 3 18-9
6. Sparta Paczków 13 22 6 4 3 25-17
7. Polonia Głubczyce 13 21 5 6 2 24-16
8. Pogoń Prudnik 13 20 6 2 5 18-20
9. TOR Dobrzeń Wielki 13 19 5 4 4 20-15
10. Śląsk Łubniany 13 19 4 7 2 13-13
11. Orzeł Źlinice 13 16 5 1 7 18-20
12. Chemik Kędzierzyn-Koźle 13 16 5 1 7 16-24
13. Olimpia Lewin Brzeski 13 14 4 2 7 17-26
14. LZS Mechnice 13 12 3 3 7 21-30
15. Czarni Otmuchów 13 12 3 3 7 14-26
16. Racławia Racławice Śl. 13 12 3 3 7 13-28
17. Piast Strzelce Opolskie 13 10 2 4 7 13-25
18. Victoria Chróścice 13 4 0 4 9 10-24

Mimo porażki w Głubczycach, apetyt naszych kibiców na sukces jest spory. To nie tylko pochodna dobrej wiosny, ale i ostatniego meczu przy Pułaskiego, kiedy efektownie pokonaliśmy paczkowską Spartę (4-2). W meczu tym widać było rozmach w ofensywie oraz duży ciąg na bramkę. Jeśli podopieczni Damiana Zalwerta zdołają narzucić rywalowi własne warunki gry, to istnieje spora szansa na to, że po ostatnim gwizdku będziemy świętować. Start powalczy choćby o to, żeby już dziś osiągnąć pułap 50 punktów. Inna sprawa, to ostatnie potyczki z Chemikiem, które – delikatnie mówiąc – wspominamy z irytacją. W marcu ubiegłego roku zmierzyliśmy się z tym przeciwnikiem w ramach ćwierćfinału wojewódzkiego Pucharu Polski. Jako III-ligowiec byliśmy lekko faworyzowani, tymczasem „Chemicy” rozbili nas aż 3-0! Paradoksem tamtego spotkania była okoliczność, że nasz zespół dobrze wyglądał na murawie, tyle, że naciął się na zabójczo skutecznych w kontratakach rywali. Z czterech wypadów w I połowie rezydenci „Kuźniczki” sfinalizowali aż trzy i stąd końcowy – mocno rozczarowujący rezultat. Do rewanżu doszło jesienią ubiegłego roku, już w meczu o IV-ligowe punkty. I co? Przeżyliśmy swoiste deja vu, bo ponownie przegraliśmy (tym razem 1-2), i znów nie byliśmy zespołem gorszym. Ba, przed przerwą to Start dzielił i rządził na murawie, prowadząc 1-0. Ale po zmianie stron naszą drużyną ogarnęła dziwna niemoc, co przeciwnik w końcu wykorzystał. Start pokazał wówczas jak przegrywa się mecz, którego przegrać nie miał prawa. No to liczymy, że powiedzenie „do trzech razy sztuka” dziś znajdzie swoje uzasadnienie na boisku. Wspomnijmy jeszcze o ostatnim dwumeczu sprzed długiej przerwy. W sezonie 1992/93 Start i Chemik rywalizowały w klasie międzywojewódzkiej i wtedy oba spotkania padły łupem czerwono-czarnych (w Kędzierzynie wygraliśmy 2-1, a w namysłowskim rewanżu 1-0). To był o tyle pamiętny sezon, że jako absolutny beniaminek wywalczyliśmy awans do III ligi śląskiej. Ale nie były to jedyne konfrontacje w historii, bowiem we wcześniejszych latach czterokrotnie rywalizowaliśmy z „trójkolorowymi” w klasie okręgowej (wówczas najwyższej lidze województwa). Taka sytuacja miała miejsce w sezonie 1983/84 (1. Chemik, 7. Start) oraz edycji 1988/89 (2. Chemik, 14. Start).

Data Historia gier w XXI wieku: NKS START - Chemik (w nawiasie autorzy goli) Wynik Rozgrywki
15.03.2014 Chemik Kędzierzyn-Koźle – Start Namysłów
(Chojnowski 13’, Łysek 22’, 43’)
3-0 1/4 woj. PP
02.11.2014 Chemik Kędzierzyn-Koźle – Start Namysłów
(Łysek 58’k, Remień 80’ – Samborski 18’g)
2-1 IV liga (4)
03.06.2015 Start Namysłów – Chemik Kędzierzyn-Koźle ??? IV liga (5)
 
UWAGA: po nazwie ligi podano numer klasy rozgrywkowej w Polsce (w nawiasie)

 

Bilans gier w XXI wieku:
NKS START – Chemik
Mecze Z R P Bramki
DOM - - - - - - -
WYJAZD 2 0 0 2 1-5
RAZEM 2 0 0 2 1-5

Dochodzimy do wątku trybun, obok których nie sposób dziś przejść obojętnie. Jak awizowaliśmy na początku, wizyta kędzierzyńskich fanów w Namysłowie podniesie rangę zawodów do miana piłkarskiego święta. Z informacji, które do nas docierają wynika, że „Chemical Brothers” (tak nazywa się grupa tamtejszych fanów) mogą pojawić się w liczbie 70 osób. A nie jest wykluczone, że kędzierzynian wesprą też na trybunach fani zaprzyjaźnionego Rakowa Częstochowa. Pojedynek na głosy jest więc pewny i to bez wątpienia będzie dzisiejsza wisienka na piłkarskim torcie. No, a jeśli pod uwagę weźmiemy fakt, że do tego spotkania specjalnie przygotowują się też fani Startu, to obecność na tym spotkaniu jest wręcz obowiązkowa. W tym roku czerwono-czarni fanatycy co mecz bardzo pozytywnie zaskakują, prezentując świetny doping i efektowne oprawy. Tym bardziej nie możemy doczekać się dzisiejszej batalii, bo jak znamy życie, z ich strony czeka nas dziś bankowa niespodzianka. Przy okazji informacja organizacyjna: w związku z wizytą zorganizowanej grupy kibiców gości (pierwszą w bieżącym sezonie) kibice z Namysłowa zasiądą na trybunie wschodniej (żółto-niebieskiej). Strona czerwono-czarna będzie natomiast tylko do dyspozycji kędzierzynian.

Bez dwóch zdań dzisiejsze spotkanie, to absolutny hit 31. kolejki w IV lidze opolskiej. Można się czasem zżymać na poziom tej ligi, ale takich kibiców jak Chemik i Start chciałyby mieć pewnie wszystkie rywalizujące z nami kluby. Tradycji kibicowskich nie da się ot tak, posiać jak nasion na polu. To proces długotrwały, ze wzlotami i upadkami. Te w Namysłowie mają już ponad 20 lat, że o kędzierzyńskich nie wspomnimy. Dlatego warto pojawić się dziś na stadionie, aby wziąć czynny udział w tworzeniu piłkarskiego święta!

Mecz Start Namysłów – Chemik Kędzierzyn-Koźle odbędzie się dziś (tj. środa, 03.06.) na Stadionie Sportowym w naszym mieście. Początek rywalizacji ustalono na godz. 18:00. Pisać możemy wiele, ale tu i teraz napiszemy tylko jedno: „Wszyscy na Chemik. Dziś musisz być razem z Nami, żeby wesprzeć dopingiem NKS!”. Do zobaczenia na meczu. [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy