Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Derbowa Opolszczyzna

Odsłony: 11082

III liga opolsko-śląska, to jedna z najsilniejszych grup czwartego poziomu rozgrywkowego w Polsce. Niestety, nie jest to rywalizacja, która

przyciąga tłumy na trybuny. A szkoda, bo ciekawych meczów nie brakuje. A nierzadko jest też okazja zobaczyć w akcji zawodnika lub trenera z ekstraklasową przeszłością. Rozgrywki te, to dla klubów z Opolszczyzny swoisty papierek lakmusowy. Ekipy naszego regionu mają bowiem znakomitą okazję, aby przekonać się, ile brakuje im do przedstawicieli ze Śląska. Podkreślamy słowo "brakuje". Nie od dziś bowiem wiadomo, że potencjał stricte piłkarski zdecydowanie większy jest właśnie na Górnym Śląsku. To jednak nie powinno nikogo dziwić. Statystycznie nie mamy ze śląską koalicją większych szans, bo ta bije nas na głowę choćby pod względem ludnościowym (Śląsk - 4,6 mln mieszkańców, Opolszczyzna - zaledwie 1 mln). Inna sprawa, że kluby z tego regionu są dużo lepiej zorganizowane. Stąd notoryczna sytuacja, w której przedstawiciele województwa opolskiego od kilku lat w III lidze w gremialnie walczą o utrzymanie. A wyjątki Zdzieszowic czy ostatnio Odry są tylko potwierdzeniem raczej smutnej reguły.

Nasz wojewódzki sos nie zawsze jest smaczny, ale często bywa pikantny. Przykładem choćby Start Namysłów z budżetem, który powinien go uprawniać co najwyżej do walki o utrzymanie się w... IV lidze opolskiej. Tymczasem w dwóch ostatnich sezonach namysłowianie z powodzeniem rywalizowali właśnie w rozgrywkach opolsko-śląskich! Oczywiście chcielibyśmy, aby sytuacja finansowa w naszym klubie przypominała tę rywali. Niemniej chylimy czoła, że przy Pułaskiego 5 potrafiono zrobić coś z niczego. I należy zrobić wszystko, aby ten stan posiadania za wszelką cenę utrzymać. Jeśli bowiem dziś zrezygnowalibyśmy z uczestnictwa w III lidze, to obecnych struktur nie odbudujemy przez kilka(naście?) następnych lat. Zostałaby tyko spalona ziemia, a na takiej długo nie rośnie nic. Co najwyżej chwasty... Jest takie mądre powiedzenie: "Jeśli walczysz, to czasem przegrywasz. Ale jeśli nie walczysz, to przegrywasz zawsze". Wierzymy, że właśnie tym tropem pójdzie zarząd klubu i jego praca (pukanie do kolejnych drzwi sponsorskich) wreszcie przyniesie oczekiwany przez wszystkich kibiców efekt.

Dość jednak wątku namysłowskiego. Skoro mamy dziś przyjrzeć się dokonaniom zespołów z Opolszczyzny, to wracamy do meritum. Zacznijmy od faktu nie skłaniającego do większych dyskusji. Takiego mianowicie, że III liga opolsko-śląska jest w tej chwili największym oknem wystawowym dla ekip z opolskiego. Tak, tak, to nie pomyłka. Obecnie mamy w niej siedmiu przedstawicieli, a tendencja ta utrzymuje się od kilku lat. Ze zrozumiałych zresztą powodów. Zakładając, że co roku 2-3 kluby spadają do IV ligi, z tej i tak dwa kolejne awansują. Status quo jest zatem mniej więcej zachowany. Owszem, mamy też trzech reprezentantów w II lidze, ale to już zupełnie inne realia tak pod względem organizacyjnym, jak - przede wszystkim - finansowym. Skoro w tym roku Odra Opole uporała się ze Ślązakami, to według nas jest dostatecznie przygotowana do walki na bardziej wymagającym froncie. Wcześniej podobnie było z MKS-em Kluczbork czy Ruchem Zdzieszowice. Inna sprawa, że na krajowym tle nasze województwo generalnie postrzegane jest jak futbolowa pustynia...

III liga, to dobra okazja dla piłkarzy, aby się pokazać. I nie chodzi nawet o kluby z topu, ale także te słabsze. Oczywiście myślimy tu o naszym NKS-ie, w którym posiadamy grupę obiecujących graczy. Tym bardziej więc powinno zależeć działaczom na ponowne podjęcie III-ligowej rękawicy, bo kto wie, czy za kilka miesięcy jakiemuś możnemu nie wpadnie w oko jeden z namysłowian? Wówczas drzwi przed takim zawodnikiem stanąć mogą otworem, a i klub mógłby zarobić parę złotych. W zbliżającym się sezonie starać się warto w dwójnasób, bo przecież rozgrywki te niejako w ramach obowiązków służbowych obserwować też będą trenerzy śląskich klubów Ekstraklasy! Naturalnie priorytetem będzie dla nich obserwacja swoich rezerw (Ruch Chorzów, Górnik Zabrze, Piast Gliwice i Podbeskidzie Bielsko-Biała). Ale przecież mecz, to dwie drużyny na boisku i znakomita okazja do monitorowania III-ligowej konkurencji. Kampania 2013/14 zapowiada się pod tym względem naprawdę ciekawie.

Analizując miniony sezon, media papierowe i elektroniczne o III lidze pisały całkiem sporo. My natomiast znaleźliśmy niszę, o której nie wspomniał nikt. Dopełniamy więc obraz całości, proponując zapoznanie się z III-ligową, wewnętrzną rywalizacją klubów Opolszczyzny. Tych jak wiemy, w edycji 2012/13 występowało dokładnie siedem. Ale tylko sześć ukończyło sezon. Potężny kryzys finansowy dopadł w zimie chróścicką Victorię, zmuszając tamtejszych działaczy do wycofania zespołu w połowie rozgrywek. Zgodnie z regulaminem, wiosną przeciwnicy klubu z Chróścic otrzymywali punkty walkowerem. To o tyle ważne, że w naszym rankingu zespół ten obligatoryjnie sprowadzony został do miana outsidera. O tym jednak za chwilę.

Koniecznie musimy zaznaczyć, że w minionym sezonie słowa "derby" używaliśmy tylko przy okazji meczów Startu z opolanami. To w końcu dla nas mecze o wyjątkowym charakterze. Dziś natomiast na III-ligowy sezon '12/13 spoglądamy w sposób kompleksowy i... zgodny z nomenklaturą.

-
ODR
PIO
LEŚ
SWO
STA
POL
VIC
Odra Opole
-
0-0
4-1
5-1
0-0
4-1
3-0*
LZS Piotrówka
0-0
-
1-2
2-1
2-1
1-2
3-0*
LZS Leśnica
0-1
1-3
-
4-2
0-1
4-1
3-0
Swornica Czarnowąsy
0-1
0-1
1-2
-
5-1
1-2
2-2
Start Namysłów
0-1
4-2
3-3
2-1
-
1-1
3-0*
Polonia Głubczyce
1-2
1-0
1-1
1-2
0-2
-
1-0
Victoria Chróścice
2-3
0-2
0-3*
0-3*
2-1
0-3*
-
-
* - walkowery

Opolskie kluby rozegrały ze sobą łącznie 42 spotkania, choć doprecyzowując, rozstrzygnięcia na boisku zapadły w 36-ciu z nich. Pozostałe 6 gier, to wspomniane walkowery związane z wycofaniem Victorii. "Padły" w nich łącznie 124 gole (w tym 18 goli walkowerowych), co daje całkiem obiecującą średnią 2,95 trafienia na mecz. Utarło się powiedzenie, że mecze derbowe rządzą się swoimi prawami i najczęściej notowany jest w nich wynik nierozstrzygnięty. Tymczasem remisów zanotowaliśmy tylko 7 (to zaledwie 16,7% ogółu analizowanych potyczek).

SEZON 2012/13 - DERBOWA TABELA KLUBÓW OPOLSZCZYZNY W III LIDZE OPOLSKO-ŚLĄSKIEJ
L.P.
Klub
M
Pkt.
Z-R-P
Bramki
1.
Odra Opole
12
30
9-3-0
24-6
2.
LZS Piotrówka
12
20
6-2-4
17-12
3.
LZS Leśnica
12
20
6-2-4
24-18
4.
Start Namysłów
12
18
5-3-4
19-17
5.
Polonia Głubczyce
12
17
5-2-5
15-18
6.
Swornica Czarnowąsy
12
10
3-1-8
19-23
7.
Victoria Chróścice
12
4
1-1-10
6-30

Nikt się natomiast nie zdziwi, jeśli napiszemy, że zwycięzcą derbowego rankingu została Odra Opole. Klub ze stolicy województwa w 12-tu meczach zgromadził aż 30 punktów! Wygrał aż 9-razy, 3-krotnie remisował i ani razu nie dał się pokonać. Opolanie dwukrotnie podział punktów notowali w starciach z LZS-em Piotrówka, natomiast jeden raz z czerwono-czarnymi. Co ciekawe, wszystkie te remisy kończyły się bezbramkowo.

Druga i trzecia pozycja w rankingu odzwierciedlają końcowe rozstrzygnięcia w całym sezonie. Na Opolszczyźnie numerem 2 zostali gracze z Piotrówki (ligę zakończyli na 9. pozycji), natomiast najniższy stopień podium przypadł LZS-owi z Leśnicy (w lidze na miejscu 10-tym). Co ciekawe, w rozgrywkach właściwych oba kluby wywalczyły po 38 "oczek", natomiast na podwórku opolskim równo po 20! Zadecydowały mecze bezpośrednie, w których wygrywali goście. A że wyżej w Leśnicy wygrał "Afrykański LZS" (3-1), to i gracze klubu zarządzanego przez prezesa Strychacza są dziś drugą siłą III ligi w regionie, a czwartą w skali całej Opolszczyzny.

Czwarte miejsce przypadło namysłowskiemu Startowi, który w 12 meczach zgromadził 18 punktów. Nasi ulubieńcy na opolskim podwórku wygrali 5-krotnie. Poza tym 3 razy remisowali, a także 4 razy schodzili z murawy z opuszczonymi głowami. Do umownego, "III-ligowego wicemistrzostwa Opolszczyzny" zabrakło nam dwóch punktów. Mimo to z bilansu możemy być chyba zadowoleni. W Namysłowie udało się wygrać tylko Odrze, a remisy wywieźli leśniczanie oraz głubczyczanie. Gdybyśmy tych ostatnich wiosną u siebie pokonali, to dziś mielibyśmy satysfakcję właśnie z drugiej pozycji. Tragizować jednak nie zamierzamy, bo przecież to tylko zabawa. Tym bardziej, że w III lidze nadal będziemy występować.

Pozycja nr 5 przypadła właśnie Polonii, która na wojewódzkiej konkurencji "nacięła" 17 "oczek". Wynik ten pozwolił głubczyczanom... triumfować w innym zestawieniu, o czym za chwilę.

Zaskoczeniem jest dopiero szósta pozycja Swornicy. W III lidze klub z Czarnowąs wyprzedził zarówno Start (o 2 pkt.), jak i Polonię (o 3 "oczka"). Tymczasem w wewnętrznej rywalizacji opolskiej uciułał zaledwie 10 punktów!

Ostatnie miejsce przypadło chróściczanom. Ci wywalczyli raptem 4 "oczka", ale pamiętajmy, że na boisku pojawili się tylko 6 razy. Pozostałe 6 gier zmuszeni zostali oddać bez walki. Dla kibiców Startu gorzką pigułką jest świadomość, że jedyny sukces Victorii przypadł właśnie w meczu przeciw czerwono-czarnym.

Najefektowniejszymi zwycięstwami pochwalić się mogą gracze Odry Opole i Swornicy. Oba kluby po jednym razie wygrały swoje mecze wynikiem 5-1. Przypadek czarnowąsan jest jednak wyjątkowy, bowiem w takim stosunku rozbili nasz Start oraz... polegli z Odrą! Dodajmy, że cztery mecze w derbowej rywalizacji kończyły się różnicą trzech bramek (pomijamy tu walkowery).

Aby materiał był kompletny, nie mogliśmy pominąć rywalizacji strzeleckiej. I tu piękna dla nas niespodzianka - zwycięzcą nieoficjalnej rywalizacji okazał się Rafał Samborski! Łącznie namysłowski snajper opolskiej strzelił konkurencji 7 goli (na 11 ogółem) i kto wie, czy nie będzie to dla niego przepustka do lepszego klubu? Piszemy o tym nie bez przyczyny, bowiem wiceliderem zestawienia został Łukasz Moneta z Leśnicy, przebywający obecnie na testach w warszawskiej Legii (na razie przyglądają mu się trenerzy II zespołu)! Wspomnijmy, że Moneta (w lidze ogółem 8 bramek) przegrał z Rafałem o jedno trafienie. Trzecie miejsce ex aequo zajęli piłkarze, którzy strzelili 5 goli. To Ghańczyk Frank Adu Kwame (LZS Piotrówka) oraz Adam Setla z opolskiej Odry. Co ciekawe, w całym sezonie obaj strzelili po 12 bramek. Przy okazji strzelców wspomnijmy jeszcze, że "Sambor" trafiał w największej liczbie meczów, bo aż w sześciu. Natomiast Łukasz Moneta zgromadził swój dorobek w 5-ciu grach. I co równie istotne, żadnemu zawodnikowi z Opolszczyzny nie udało się wojewódzkiej konkurencji ustrzelić hat-tricka. Natomiast 9-ciu graczy w jednym spotkaniu zdobyło 2 bramki (ale już żadnemu ta sztuka nie udała się dwukrotnie). Ranking zawodników mających na koncie minimum trzy bramki prezentujemy poniżej:

RANKING III-LIGOWYCH STRZELCÓW W DERBOWYCH MECZACH OPOLSZCZYZNY
L.P.
Zawodnik
Klub
Gole
1.
Rafał Samborski
Start Namysłów
7
2.
Łukasz Moneta
LZS Leśnica
6
3.
Frank Adu Kwame
LZS Piotrówka
5
-
Adam Setla
Odra Opole
5
5.
Michał Filipowicz
Odra Opole
4
-
Paweł Dyczek
LZS Leśnica
4
-
Wojciech Scisło
Swornica Czarnowąsy
4
-
Patryk Pabiniak
Start Namysłów
4
9.
Sebastian Deja
Odra Opole
3
-
Dawid Łoziński
Odra Opole
3
-
Kamil Kowalczyk
Swornica Czarnowąsy
3
-
Marcin Gużda
Polonia Głubczyce
3

Przy komentarzu dorobku klubu z Głubczyc wspomnieliśmy, że poloniści okazali się zwycięzcą w innym rankingu. Dosyć specyficznym co prawda, ale wartym przedstawienia. To ranking procentowy, pokazujący, ile punktów na rywalach z Opolszczyzny zdobyły nasze kluby w porównaniu z ogólnym dorobkiem ligowym. Poniżej szczegóły:

SEZON 2012/13 - PROCENT ZDOBYTYCH PUNKTÓW III-LIGOWYCH REPREZENTANTÓW OPOLSZCZYZNY Z KONKURENCJĄ WOJEWÓDZKĄ
L.P.
Klub
%
Pkt. wojew.
Pkt. ogółem
1.
Polonia Głubczyce
68
17
25
2.
Start Namysłów
66,7
18
27
3.
LZS Piotrówka
52,6
20
38
4.
LZS Leśnica
52,6
20
38
5.
Odra Opole
48,4
30
62
6.
Swornica Czarnowąsy
35,7
10
28
7.
Victoria Chróścice
33,3
4
12
-
Pkt. wojew. - punkty wywalczone z rywalami reprezentującymi województwo opolskie
Pkt. ogółem - punkty wywalczone w III-ligowym sezonie 2012/13

Poloniści dosłownie o włos wyprzedzili namysłowian. W obu przypadkach 2/3 punktów ekipy te zdobyły na opolskiej konkurencji. Fakt ten jednak można zinterpretować dwuznacznie. Z jednej strony to dla nas informacja, że w Głubczycach i Namysłowie potrafią grać z wojewódzką konkurencją. Z drugiej natomiast, że i Polonia i Start miały duże kłopoty w meczach przeciw przedstawicielom województwa śląskiego. A zważywszy na fakt, że to właśnie kluby z sąsiedniego regionu prezentują statystycznie wyższy poziom piłkarski, to i ranking ten nie jest specjalnym powodem do satysfakcji. To już wiemy, ale przypomnijmy: podejmowanie wyrównanej rywalizacji z ekipami ze wschodu (patrząc z perspektywy Opolszczyzny) jest najpewniejszym kluczem do sukcesu. Odwracając procentowe proporcje, możemy też zobaczyć, jak statystyka ta wygląda w kontekście meczów ze Ślązakami oraz reprezentantami Jury Krakowsko-Częstochowskiej i Podbeskidzia.

W nowym sezonie (2013/14) nie zmieni się liczebność opolskich reprezentantów w III lidze. Zmieni się natomiast obsada, bo w miejsce Odry i Victorii pojawiły się Piast Strzelce Opolskie i Czarni Otmuchów. Niestety, w czerwcu przyszłego roku na pewno podobnego zestawienia nie opublikujemy. Powód jest oczywisty - podział rozgrywek na dwie grupy i brak możliwości obiektywnej analizy. Nie jest natomiast powiedziane, że nie dokonamy tego w czerwcu 2015 r. Warunek jest tylko jeden - namysłowski Start zdoła utrzymać III-ligowe miejsce w szalenie zapowiadającym się sezonie, zaczynającym się za 23 dni. Spadek minimum (!) 9 klubów brzmi jak absurd i kiepski żart. I zgadzamy się, że krytyka na taki stan rzeczy zasłużenie spadła na pomysłodawców. Problem w tym, że kibice swą złość wyładowują w internetowych komentarzach na związkach regionalnych (Śląskim i Opolskim), podczas gdy cały ten śmierdzący pasztet jest sprawką PZPN-u. To centrala dała zielone światło ekipom ekstraklasowych rezerw, by te mogły grać w III lidze. I to w centrali ktoś wpadł na szalony pomysł reformy II ligi (z dwóch grup pozostanie jedna), w wyniku której obligatoryjnie dostosować się musiał właśnie związek regionalny (w naszym przypadku Śląski, jako prowadzący III ligę w edycji '13/14). Ostateczny kształt czekającej nas rywalizacji już znamy i na pierwszy rzut oka nie jest on szczytem marzeń. Pochyliliśmy się jednak nad wszystkimi "za i przeciw" i przyznajemy, że... trudno było w tej sytuacji wymyślić coś bardziej racjonalnego (przy w/w ograniczeniach). Dlatego zamiast narzekać, skupmy się przede wszystkim na futbolu. Bo w temacie reformy nie ma już odwrotu. [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy