Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Punktowa mizeria

Odsłony: 6201

Wtorkowa publikacja, w której zamieściliśmy rozmowę z trenerem LKS-u Czaniec, Panem Mariuszem Wójcikiem, zwróciła pewnie uwagę niejednego kibica.

Rzecz dotyczyła m.in. liczby punktów, którą po sobotnim meczu z namysłowskim Startem mają na koncie piłkarze spod Beskidu Andrychowskiego. Po 25. kolejkach to liczba dokładnie 43 „oczek”, które… nadal nie gwarantują tej ekipie utrzymania! Owszem, LKS jest tego bliski, ale z matematycznego punktu widzenia nie jest jeszcze spokojny. Brzmi absurdalnie, co zresztą trener gości podkreślił, a czemu my przyjrzymy się w drugiej części dzisiejszego materiału. Oczywiście efekt takiej, a nie innej sytuacji w tabeli ma związek z tegoroczną reformą III ligi, gdzie po ostatniej serii z grona 24 ekip na Śląsku i Opolszczyźnie, opuści ją prawdopodobnie połowa drużyn!Pomijamy podział na grupy, bo z perspektywy czasu tocząca się formuła rozgrywek nie jest jeszcze najgorsza. Można zaryzykować stwierdzenie, że faza zasadnicza większość kibiców III-ligowców trzymała w napięciu do końca. A i faza finałowa ma swój unikalny urok. Tyle, że nie jest on udziałem namysłowskiego Startu, który po meczu w Wodzisławiu Śląskim stracił matematyczne szanse na utrzymanie. Pozostałe spotkania rozgrywamy już tylko o honor, ale to nie znaczy, że zespół już się poddał. Taka opcja w ogóle nie wchodzi w grę, co zresztą podkreślają najbardziej zainteresowani.

Chcąc dodatkowo zmobilizować ulubieńców Namysłowa, dziś postawiliśmy na statystykę porównawczą. A czego dotyczy? Zdobyczy punktowej czerwono-czarnych w trzech poprzednich sezonach na tym poziomie rozgrywkowym. Okazuje się bowiem, że choć na obecną chwilę legitymujemy się bardzo mizerną sumą oczek, to w tradycyjnej rywalizacji (czyli takiej, jakiej doświadczaliśmy w poprzednich sezonach) nadal bylibyśmy w grze o utrzymanie!

Zacznijmy od początku, czyli powrotu Startu Namysłów na poziom ponadwojewódzki. Czekaliśmy na niego długo, bo aż 11 lat. Nasi piłkarze spełnili marzenia kibiców wiosną 2009 r., gdy po wywalczeniu wicemistrzostwa IV ligi opolskiej, zameldowali się w III lidze opolsko-śląskiej. Pamiętajmy jednak, że ze statystycznego punktu widzenia, już wtedy była ona klasą rozgrywkową nr 4. Premiera nie była dla nas udana, gdyż po roku musieliśmy ponownie przywitać się z IV ligą. W 28 meczach czerwono-czarni zdobyli tylko 14 „oczek”, co dawało łatwą do przeliczenia średnią – 0,5 pkt. na spotkanie. Z takim bilansem zajęli, ostatnią, 15. lokatę w tabeli.

Drugie podejście było już zdecydowanie bardziej udane, gdyż namysłowianie zgromadzili 27 punktów, zapewniając sobie 12. miejsce, gwarantujące grę w III lidze na kolejny sezon. Może średnia 0,9 pkt. na mecz nikogo na kolana nie powalała. W Namysłowie jednak z tego powodu nie narzekaliśmy, bo dzięki temu edycję 2012/13 też spędziliśmy na wojażach po Górnym Śląsku. Wtedy też doszło do punktowej powtórki – NKS ponownie wywalczył 27 „oczek” i choć zajął 14. pozycję, to i tak dało mu to utrzymanie. Mieliśmy wtedy jednak sporo szczęścia, gdyż pod koniec sezonu okazało się, że w nadchodzącej kampanii (czyli obecnej – przyp. aut.) dojdzie do gruntownej reformy trzeciego i czwartego poziomu ligowego w Polsce. To nas wtedy uratowało, a teraz, na 6. kolejek przed końcem pozbawiło nadziei na walkę o III ligę do ostatnich meczów. Cóż, piłkarskie życie bywa przewrotne.

Co bardziej nerwowi kibice psioczą na zespół, że ten nie punktuje. Fakt, za dużej liczby „oczek” dotychczas nie zgromadziliśmy. Jednak już teraz wiemy, że anty-rekordu z edycji 2009/10 czerwono-czarni nie pobiją. Raz, że mają na koncie o 2 punkty więcej niż wtedy, a dwa, że pod względem średniej punktowej też gorzej nie wypadną. Zakładając ekstremalnie czarny scenariusz i same porażki, to 16 punktów na 30 gier daje średnią 0,53 pkt/mecz. A to o 0,03 pkt. więcej niż omawianym okresie. Po cichu liczymy jednak, że podopiecznym Bogdana Kowalczyka uda się osiągnąć pułap co najmniej 21 punktów, bo wtedy i średnia (0,7) wyglądałaby w tej naszej biedzie nieco inaczej. Czy podobny cel zespół postawił przed sobą? Tego nie wiemy. Możemy jednak przyjąć, że wywalczenie 5 „oczek” w 5-ciu pozostających do zakończenia ligi meczach nie jest zadaniem przekraczającym możliwości piłkarzy. W każdym razie trzymamy kciuki, aby na koniec sezonu przy nazwie „Start Namysłów” w kolumnie „punkty” pojawiła się choćby dwójka z przodu.

Na wstępie wspomnieliśmy, że absurdalna reforma rozgrywek spowodowała nerwowość wśród zespołów, które trudno zaliczyć do typowych średniaków III ligi. Bo zespoły mające na koncie blisko czy ponad 40 punktów takowymi nie są. To już całkiem solidne teamy. Tymczasem niemal pewne jest, że w tym sezonie w gr. C (gra tu namysłowski Start) nawet 40 punktów utrzymania nie da! W tej chwili 43 „oczka” ma na koncie wspominany Czaniec, natomiast 40 pkt. posiada Górnik II Zabrze. W teoretycznej grze o utrzymanie pozostają jeszcze Podbeskidzie II (33 pkt.), Odra Wodzisław Śl. (30 pkt.) oraz LZS Piotrówka (27 „oczek”). W praktyce trudno liczyć, że poza bielskimi rezerwami w 5-ciu ostatnich meczach ktoś jeszcze zbliży się do poziomu właśnie 40 punktów.

W drugiej grupie (spadkowa B) sytuacja wygląda na zdecydowanie bardziej zaciętą. W niej najlepszą pozycję wyjściową ma Polonia Łaziska G. (46 pkt.), natomiast Swornica (40 pkt.), Szombierki (38) i Ruch Radzionków (33) walczą o drugie miejsce, na dziś gwarantujące utrzymanie. Jak widać, w przypadku grupy B może okazać się, że z rozgrywkami pożegna się zespół, który na koniec sezonu przekroczy nawet granicę 45 „oczek”! To dodajmy, że w czterech poprzednich sezonach taki dorobek 3-krotnie gwarantowałby 8. lokatę, a w jednym przypadku dawałby miejsce 9-te. I jak tu logicznie wytłumaczyć zapewnienia PZPN-u, że obecna reforma ma być korzyścią dla wszystkich? Nas to nie przekonuje, tak w wymiarze logiki, jak i kolejnych lat w kontekście reformy. Proszę pamiętać, że od sezonu 2015/16 III liga polska (jako klasa rozgrywkowa nr 4) liczyć będzie tylko 4 grupy (a nie jak dotychczas 8). W nowej formule kluby z Opolszczyzny rywalizować będą z ekipami ze Śląska, Dolnego Śląska i Lubuskiego, co oznaczać będzie znaczący wzrost kosztów choćby tylko z tytułu przejazdów. Jak znaczący? Tego dziś nie wiemy. Oby tylko nie okazało się, że sportowo Start Namysłów powróci na właściwe tory, lecz grę na tym poziomie uniemożliwi nam ekonomia… [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy