Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Koszmar minionej jesieni

Odsłony: 12917

Spadek do IV ligi opolskiej i seria sześciu kolejnych porażek przy katastrofalnym bilansie bramkowym (2-22!), to aktualny obraz namysłowskiego Startu.

Po spektakularnej klęsce w domowym meczu z rezerwami Górnika Zabrze (0-8), w minioną środę lepsza okazała się od nas Odra Wodzisław Śląski (2-3). Przegraliśmy z wodzisławianami raptem jedną bramką, choć do przerwy równie dobrze mogło się skończyć nawet 0-6. Ostatecznie stanęło na 0-3 i w drugich 45 minutach niewiele zabrakło, żebyśmy mogli cieszyć się ze zdobycia jednego punktu! Po trafieniach Samborskiego i Krystiana Błacha zrobiło się 2-3 i mieliśmy jeszcze okazje (Samborski i Kamil Błach), aby doprowadzić do wyrównaniaSzczęścia nam jednak już zabrakło i na koniec spotkania cieszyli się gospodarze. My zaś dopisaliśmy na swoje konto kolejną porażkę.

Jeżeli spojrzymy na obecną czarną serię naszego zespołu, to można przeżywać deja vu. W rundzie jesiennej przyzwoicie – jak na nas – wystartowaliśmy. W 7 spotkaniach zdobyliśmy 10 punktów. Potem było już jednak kiepsko. 9 kolejnych ligowych meczów przegraliśmy. Tej wiosny przełamaliśmy się. Wygraliśmy dwa pierwsze pojedynki. I co? Niestety, dopadł nas koszmar minionej jesieni. 6 ostatnich spotkań przegraliśmy. Wydaje się, że historia zaczyna się powtarzać. Czy jej finał będzie taki sam? Z pewnością podopieczni Bogdana Kowalczyka, pomimo przegranego sezonu (spadek), broni jeszcze nie składają. Mają jeszcze 6 szans, żeby przerwać niechlubną passę. Najbliższa okazja już jutro. Do Namysłowa zawita obecny lider spadkowej grupy C.

LKS Czaniec, bo o nim mowa, założono w 1949 r. To klub z niewielkimi dotychczas sukcesami. Jego największym osiągnięciem jest wygranie IV ligi śląskiej (grupa II). Łącznie reprezentanci Beskidu Andrychowskiego spędzili 5 sezonów na poziomie IV ligi śląskiej (do sezonu 2007/08 była to klasa rozgrywkowa nr 4, a od 2008/09 jest klasą nr 5 - przyp. aut.). W niej "Górale" najpierw byli zespołem środka tabeli (odpowiednio miejsca: 07/08 - 9. i 08/09 - 10.). Następnie sukcesywnie podnosili sobie poprzeczkę do góry (09/10 - 5. oraz 10/11 - 4.). Wreszcie w edycji 2011/12 LKS zameldował się na szczycie tabeli i w nagrodę wywalczył awans do III ligi.

Fot.: Pierwsze oficjalne spotkanie Startu Namysłów i LKS-u Czaniec miało miejsce w sierpniu 2012 r. Nasi piłkarze przegrali wtedy z ówczesnym beniaminkiem 1-2 (powyżej kadr z tego spotkania). A jak będzie tym razem? Namysłowscy kibice liczą, że jutro ich pupile po raz pierwszy urwą "Góralom" punkty.[zdjęcie: Artur Musiał /StartNamyslow.pl]

W premierowym sezonie na III-ligowych boiskach klub z niespełna 6-tysięcznej wsi, zajmując 11. lokatę, zapewnił sobie utrzymanie. W 30 spotkaniach zdobył 36 punktów, na które złożyło się 9 zwycięstw, 9 remisów i 12 porażek. Udało się również zanotować dodatni bilans bramkowy (49-47). W obecnej edycji III ligi LKS zajął 5. pozycję w grupie południowej, w ostatniej kolejce fazy zasadniczej przegrywając z bezpośrednim rywalem walkę o ostatnie (czwarte) miejsce premiowane awansem do grupy mistrzowskiej (porażka 0-2 w Pawłowicach Śląskich z Pniówkiem). W 22 meczach pierwszej części sezonu podopieczni Mariusza Wójcika zdobyli 37 punktów, notując 10 wygranych, 7 remisów i 5 przegranych. Udało im się wówczas zdobyć 26 bramek. Rywale do ich siatki trafili zaś tylko 17 razy (najlepszy – obok Nadwiślana Góra – wynik wśród zespołów grupy południowej). Porażka w Pawłowicach Śląskich sprawiła, że obecnie LKS walczy o utrzymanie w grupie spadkowej C. Na starcie rywalizacji o uniknięcie degradacji LKS przegrał w Jaworznie ze Szczakowianką (0-1). Lepiej wypadł w ostatnią środę, kiedy to na własnym boisku pokonał Piasta Strzelce Opolskie (2-1). Obecnie nasi sobotni rywale przewodzą, z 3-punktową przewagą, stawce w spadkowej grupie C.

KOSZMAR MINIONEJ JESIENI NKS Start
Namysłów
LKS Czaniec
Zwycięstwa we wzajemnych meczach 0 2
Zwycięstwa, gdy gospodarzem był Start 0 1
Najwięcej goli we wzajemnych meczach Samborski 1 7 piłkarzy po 1
Punkty w bieżącym
sezonie
16 40
Bramki zdobyte w bieżącym sezonie 18 28
Bramki stracone w bieżącym sezonie 68 19
Aktualna seria w III lidze 6 porażek 7 meczów bez remisu
Najwięcej goli w tym sezonie Samborski 5 Frąckowiak 10

Nasz dotychczasowy bilans prezentuje się zdecydowanie gorzej. Po 24. kolejkach mamy na swoim koncie 16 punktów i zajmujemy przedostatnie, 7. miejsce w grupie C. Od środy już wiemy, że w obecnym sezonie nie zdołamy się utrzymać w III-ligowym towarzystwie. Przegrywając w Wodzisławiu, przy zwycięstwie Górnika II z Piotrówką (1-0), straciliśmy nawet matematyczne szanse na uniknięcie degradacji. Trudno jednak się temu dziwić, do tej pory przegraliśmy bowiem 75% wszystkich spotkań (18 porażek). Wygrać udało nam się tylko 5 razy. Raz podzieliśmy się też z przeciwnikiem punktami. Notujemy przy tym katastrofalny bilans bramkowy. Straciliśmy już 68 bramek. Najwięcej spośród wszystkich drużyn III ligi opolsko-śląskiej. Sami zaś tylko 18-krotnie skierowaliśmy piłkę do "świątyni" rywali.

Bramkowym łupem w Czańcu w tej edycji III ligi podzieliło się do tej pory raptem 8 zawodników. Liderem strzelców z 10 trafieniami pozostaje Dawid Frąckowiak. Autorem 4 bramek był Piotr Świerczyński. 3-krotnie piłkę do siatki przeciwników skierował Kamil Karcz. Po 2 gole na koncie mają Dawid Hałat i Bartosz Praciak. Raz ręce w geście triumfu do strzeleniu bramki wznieść mogli Radosław Karcz, Kamil Młynarczyk i Mateusz Konacki. W jednym przypadku przeciwnicy sami umieścili piłkę w swojej siatce. Dodatkowe 3 "oczka" po stronie bramkowych zysków są zaś efektem walkowera za mecz z wycofanym LZS Leśnica. W Namysłowie nie zobaczymy na pewno Piotra Świerczyńskiego i Kamila Karcza. Obaj opuścili Czaniec w zimie (trafili odpowiednio do Kalwarianki Kalwaria Zebrzydowska i BKS Stal Bielsko-Biała).

W naszych szeregach klasyfikacja strzelców, po 5 spotkaniach posuchy, wreszcie zmieniła się i wygląda następująco: 5 - Rafał Samborski, 2 - Krystian Błach,  Marcin Zajączkowski, Damian Zalwert, Rafał Żołnowski, 1 - Łukasz Bonar, Krzysztof Lizak, Patryk Pabiniak, Kamil Smolarczyk, Łukasz Szpak.

Data Historia gier NKS Start – LKS Czaniec
(w nawiasie autorzy goli)
Wynik Rozgrywki
25.08.2012 NKS Start – LKS Czaniec
(Samborski 17'g - Karcz 8', Kozioł 31')
1-2 III liga (4)
15.06.2013 LKS Czaniec - NKS Start
(Pindel 31'g, Żak 55'k, Świerczyński 58', Giziński 65', P.Łoś 76')
5-0 III liga (4)
10.05.2014 NKS Start – LKS Czaniec ??? III liga (4)

 

Bilans ligowych gier:
NKS START – LKS Czaniec
Mecze Z R P Bramki
DOM 1 0 0 1 1-2
WYJAZD 1 0 0 1 0-5
RAZEM 2 0 0 2 1-7

Powodów do optymizmu nie mamy również, jeżeli spojrzeć na dotychczasową historię pojedynków obu klubów. Do tej pory mieliśmy okazję zagrać z najbliższym przeciwnikiem dwukrotnie. Oczywiście, oba spotkania miały miejsce w ubiegłym sezonie. W rundzie jesiennej na własnym boisku ulegliśmy ówczesnemu beniaminkowi 1-2. W połowie czerwca 2013 r. udaliśmy się zaś do dalekiego Czańca na mecz rewanżowy. Wróciliśmy do Namysłowa na tarczy, przegrawszy aż 0-5.

Analizując wszystkie okoliczności, każdy inny wynik niż jutrzejsze zwycięstwo gości będzie niespodzianką. Za przeciwnikami zdaje się przemawiać wszystko. My w ostatnich sześciu spotkaniach przegrywaliśmy. Rywale w tym okresie 3 razy wygrali i 3-krotnie musieli uznać wyższość przeciwników. O historii wzajemnych konfrontacji wspomnieliśmy wyżej. LKS nie ma też większych problemów z występami na obcych boiskach. Spośród 12 spotkań, które rozegrał w tym sezonie na wyjeździe, aż 9-krotnie nie dał się pokonać. Wygrał 5 razy, 4 spotkania zremisował i tylko 3 przegrał. Co ciekawe, dwie z tych trzech porażek zanotował w dwóch ostatnich spotkaniach wyjazdowych (wspomniane już przegrane w Pawłowicach Śląskich i Jaworznie).

Co mogą przeciwstawić faworytowi nasi chłopcy? Przede wszystkim, na naszym zespole nie ciąży już żadna presja. Nie zdołamy się już utrzymać w lidze i pozostaje nam tylko dograć pozostałe spotkania do końca sezonu. Nie znaczy to jednak, że możemy sobie pozwolić na kolejne sześć porażek. Jesteśmy przekonani, że w Samborskim i jego kolegach drzemie na tyle sportowej złości, że zrobią wszystko, żeby nie pobić czarnej serii z jesieni. Pokusimy się teraz o banał, ale wniosek nasuwa się jeden. W spotkaniu z Czańcem kluczem do zdobycia punktów będzie konsekwentna gra w defensywie. O odrabianie ewentualnych strat będzie bowiem bardzo trudno. LKS w tym sezonie na wyjazdach traci średnio jedną bramkę na mecz. Nigdy natomiast nie zdarzyło tej ekipie, aby pozwoliła rywalom na więcej niż dwukrotne skierowanie piłki do ich siatki. Możemy myśleć o punktach, o ile zdecydowanie poprawimy naszą grę w tyłach. Każde trafienie dla Czańca oddali nas bowiem od wywalczenia choćby jednego punktu. Drodzy czerwono-czarni, kwestii spadku już nie odwrócimy. Czas zagrać o honor i zmazać koszmarny obraz ostatnich spotkań.

Mecz Start Namysłów - LKS Czaniec (w ramach rozgrywek grupy spadkowej III ligi opolsko-śląskiej) odbędzie się jutro (tj. 10.05.br.) na Stadionie Sportowym w naszym mieście. Początek spotkania wyznaczono na godz. 17:00. Wszystkich kibiców futbolu serdecznie na to spotkanie zapraszamy. [MW]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
1 Komentarze | Dodaj własne