Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

"Przywrócić wiarę"

Odsłony: 6366

Piłkarskie życie na Śląsku i Opolszczyźnie toczy się szybkim tempem. Bez wątpienia wpływ na taki stan rzeczy ma dwuetapowa rywalizacja, która w najbliższą sobotę dobiegnie końca.

Od niedzieli spoglądać już będziemy nie na dwie tabele (grup północnej i południowej), ale nawet na trzy (mistrzowska grupa A, oraz spadkowe grupy B i C)! My już wiemy, że Start Namysłów trafi do grupy C, gdzie za rywali na pewno będzie miał Odrę Wodzisław Śląski, Podbeskidzie II Bielsko-Biała oraz rezerwy zabrzańskiego Górnika. Czwartym do brydża będzie lepszy z dwójki Pniówek Pawłowice Śląskie – LZS Czaniec. Los sprawił, iż obie jedenastki zagrają ze sobą w pojedynku bezpośrednim! Emocje związane z tym spotkaniem nie będą jednak emocjami kibiców z Namysłowa, którzy koncentrują się tylko i wyłącznie na rywalizacji z Piastem Strzelce Opolskie. Od kilku tygodni po jesiennym outsiderze tabeli nie ma już śladu, dlatego mecz ten, mimo niskich lokat Startu i „Piastunek”, zapowiada się nad wyraz intrygująco. Pół roku temu strzelczanie przegrywali niemal wszystko i prawie wszędzie. Tymczasem przed jutrzejszą potyczką więcej szans na sukces przyznaje się nie czerwono-czarnym, ale właśnie podopiecznym Dariusza Kaniuki. O tym, skąd akurat takie notowania, piszemy w kolejnych wersach.

Klubu z południowych rubieży Opolszczyzny nie będziemy szczegółowo przedstawiać, ponieważ zrobiliśmy to przed poprzednim spotkaniem. Chcemy natomiast skoncentrować się na aktualnych dokonaniach Piasta, bo te wśród konkurencji robią niemałe wrażenie. Zacząć należy od informacji, że niebiesko-biali okupują przedostatnią (11.) lokatę w III-ligowej grupie północnej i szanse tego zespołu na utrzymanie są już tylko iluzoryczne. Oczywiście podobnie moglibyśmy stwierdzić o przypadku namysłowian, bo rzeczywiście po ostatnich meczach IV liga opolska znów zaczęła się o nas upominać. Matematyka jest jednak po naszej stronie, bo jakby nie patrzeć, nad sobotnim rywalem mamy 5-punktowy zapas. Parafrazując pewną amerykańską komedię, z perspektywy tabeli jutro zagrają „Słaby ze słabszym”. Na fali wznoszącej jest jednak drużyna ze Strzelec, która mimo lichego dorobku (11 „oczek” w 21 meczach z tytułu 3 zwycięstw, 2 remisów i 16 porażek oraz katastrofalnego bilansu bramkowego 19-62), nie ukrywa chęci wyprzedzenia nas w ligowym rankingu.

PRZYWRÓCIĆ WIARĘ SKS Piast
Strzelce Op.
NKS Start
Namysłów
Zwycięstwa we wzajemnych meczach 1 3
Zwycięstwa, gdy gospodarzem był Piast 1 1
Najwięcej goli we wzajemnych meczach Jakubczak 3 Samborski 5
Miejsce w tabeli 11 10
Punkty w bieżącym sezonie 11 16
Bramki strzelone w bieżącym sezonie 19 16
Bramki stracone w bieżącym sezonie 62 53
Aktualna seria w lidze 4 mecze bez porażki 3 porażki
Najwięcej goli w obecnym sezonie Daniel Wolny 5 Samborski 4

Namysłowianie jednak ani myślą oddawać pola (a ściślej 10. pozycji). Dziś legitymujemy się dorobkiem 16-tu punktów oraz stosunkiem goli 16-53. Póki co, wygraliśmy w lidze 5-krotnie, notując też 1 remis. W rubryce porażki widnieje natomiast liczba 15.

Gdybyśmy pod uwagę brali tylko wyjazdowe dokonania Startu, to już teraz moglibyśmy drżeć o sobotnie rozstrzygnięcie. Nasz zespół absolutnie nie ma się czym chwalić: 1 sukces w gościach, 1 podział punktów i 8 przegranych (bramki 6-32). Problem Piasta polega jednak na tym, że na własnych śmieciach zespół ten osiągnął dokładnie tyle, co ekipa Bogdana Kowalczyka w gościach (1-1-8, gole 11-32). Sucha statystyka nie jest jednak do końca prawdziwa, bo jesienią Piast podejmował rywali w Rozmierce, gdzie wszystko przegrał. Prosta kalkulacja daje nam więc odpowiedź, że w dwóch tegorocznych meczach na stadionie przy ul. Strzelców Bytomskich, Piast nie znalazł pogromcy. Zespół ten najpierw zremisował 1-1 z Szombierkami, a przed dwoma tygodniami aż 4-1 rozbił Szczakowiankę! Szacunek i ostrożność wobec rywala trener Kowalczyk w pierwszej kolejności powinien swoim podopiecznym przekazać w szatni.

Trzeba przyznać, że ekipa z miasta... Sławomira Szmala (tak, tak, to znakomity golkiper kadry szczypiorniaka) wiosną imponuje. Po minimalnej porażce z częstochowską Skrą (0-1), w czterech następnych spotkaniach Piast nie znalazł lepszych od siebie! Najpierw „Piastunki” zanotowały dwa remisy - najpierw ze wspomnianymi „Szombrami”, a tydzień wywieźli zaskakujące 1-1 z Mysłowic. Z kolei po wygranej z Jaworznem, nasi sobotni rywale dorzucili wyjazdowy sukces w derbach z Piotrówką (1-0). Biorąc pod uwagę wszystkie drużyny w naszej grupie, lepszą passą pochwalić się mogą tylko zdecydowani liderzy z Częstochowy (Skra w tym sezonie jeszcze nie przegrała) oraz rezerwy ekstraklasowego Piasta Gliwice (6 gier bez porażki). Z kolei gorszą serię od czerwono-czarnych (3 kolejne przegrane do zera) ma tylko ostatnia w tabeli Szczakowianka (6 przegranych z rzędu). Spójrzmy zresztą, jak wygląda aktualna tabela wiosny, bo to ona oddaje rzeczywisty potencjał III-ligowców:

TABELA WIOSNY A.D. 2014
  Nazwa M Pkt Z R P Bramki
1.  Skra Częstochowa 5 11 3 2 0 4-1
2.  Ruch II Chorzów 5 10 3 1 1 12-4
3.  Piast II Gliwice 5 9 2 3 0 4-2
4.  Polonia Łaziska Górne 5 9 3 0 2 6-5
5.  Piast Strzelce Opolskie 5 8 2 2 1 7-4
6.  Szombierki Bytom 5 7 2 1 2 9-6
7.  Swornica Czarnowąsy 5 7 2 1 2 6-4
8.  Górnik Wesoła 5 7 2 1 2 3-5
9.  Start Namysłów 5 6 2 0 3 4-9
10.  Ruch Radzionków 5 5 1 2 2 2-5
11.  LZS Piotrówka 5 4 1 1 3 2-4
12.  Szczakowianka Jaworzno 5 0 0 0 5 5-15

Skąd metamorfoza Piasta? Wpływ na taki stan rzeczy mają wg nas dwa aspekty. Pierwszy z nich to zimowe wzmocnienia, natomiast drugi, to efekt szybkiego poukładania nowych „klocków” przez trenera Dariusza Kaniuki. Obecny szkoleniowiec niebiesko-białych objął zespół jeszcze we wrześniu (luzując pracującego tam od stycznia Macieja Kułaka), ale dopiero teraz jego zespół „pokazuje pazur”. To pokłosie gorącej zimy, w której prezes Becella dokonał w zespole prawdziwego trzęsienia ziemi. Odeszło aż 11 graczy (m.in. Rychlewicz do Swornicy oraz Sacha i Dłutowski do Starowic), natomiast w rubryce „przybyli” znalazło się miejsce dla 10-ciu zawodników. Co ważne, przygniatająca większość z nich, to doświadczeni i ograni na wyższych poziomach gracze, jak Feć (ostatnio Ruch Zdzieszowice), Łoziński i Wolny (Odra Opole), Michoń, Słonecki i Semik (Swornica), Piotr Dyczek (Leśnica) oraz Rewucki (MKS Kluczbork). W praktyce Piast, to zupełnie nowy zespół, o czym świadczy choćby fakt, że w ostatnim spotkaniu w Piotrówce zagrała wspomniana przed chwilą ósemka!

Patrząc na operację całkowitej przebudowy Piasta, żadnym ryzykiem nie będzie stwierdzenie, że zespół ten będzie murowanym kandydatem do... przyszłorocznego mistrzostwa IV ligi. Bo jeśli już po kilku tygodniach nowa układanka trenera Kaniuki przynosi bardzo korzystne efekty, to co będzie za pół roku, gdy ekipa ta będzie miała już za sobą dobry III-ligowy szlif, a prezes sięgnie po kolejne ciekawe nazwiska? Ten team już dziś „skazany” jest na powrót do opolsko-śląskiego towarzystwa, przy założeniu, że warunkiem Sine qua non będzie oczywiście utrzymanie (lub podniesienie) budżetu.

Co na to namysłowski Start? W naszym obozie aktualnie obowiązuje zasada Małysza, czyli „Najważniejszy jest najbliższy skok (mecz)”. Dopiero po tym, jaki dorobek uzbieramy, będzie można w stanie konkretniej precyzować oczekiwania. Nie jest żadną tajemnicą, że każdy szanujący się klub powinien mieć plan A i B. W naszej sytuacji sporo zależy od pieniędzy, lecz nawet w przypadku opuszczenia szeregów III ligi nikt z tego powodu nie zamierza załamywać rąk. Bo – odpukać – nie będzie to spadek na zdrowych zasadach. Ciekawą retorykę przyjęto z tego tytułu w Jaworznie, gdzie nie mówi się o spadku, lecz o reorganizacji, w wyniku której „Szczaksa” zagra w nowej klasie rozgrywkowej. Można? Można! A tak poważnie, reformę niższych klas rozgrywkowych wg Pana Bońka uważamy za kompletnie poroniony pomysł. Jeśli bowiem nikt w PZPN-ie nie wziął pod uwagę problemów dnia codziennego klubów z niższych lig, a szermuje hasłami o koniecznym podniesieniu poziomu od trzeciej klasy rozgrywkowej w dół, to nie znajdujemy na nie sensownych odpowiedzi. Mamy natomiast szereg pytań: włącznie ze znalezieniem sponsorów w tych ligach, przy znaczącym zwiększeniu kosztów logistycznych, bez szans na pozyskanie środków np. z tytułu praw telewizyjnych. Klub w II lidze będzie jeździł po całej (!) Polsce, a kluby w III ligach rywalizować będą w grupach składających się z czterech województw. Nie jesteśmy na tyle zamożnym krajem, aby było nas na to stać. W nowych realiach występy Startu na tym poziomie już dziś stoją pod dużym znakiem zapytania...

Wróćmy jednak do tego, co tu i teraz. Uważni czytelnicy zauważyli pewnie, że zarówno Piast, jak i Start kiepsko radzą sobie pod bramkami przeciwników. Dorobek (nomen omen) strzelecki obie jedenastki mają bardzo mizerny. Na 19 trafień strzelczan zapracowali następujący zawodnicy: 5 - Daniel Wolny, 3 - Kamil Jakubczak, Przemysław Korchut, Dawid Wolny, 2 - Mateusz Dłutowski, 1 - Piotr Job, Daniel Rychlewicz, Maciej Sacha.

Namysłowskie aktywa są jeszcze skromniejsze (16 goli), ale ze statystycznego obowiązku warto je przytoczyć: 4 - Rafał Samborski, 2 - Marcin Zajączkowski, Damian Zalwert, Rafał Żołnowski, 1 - Krystian Błach, Łukasz Bonar, Krzysztof Lizak, Patryk Pabiniak, Kamil Smolarczyk, Łukasz Szpak.

To, że żadna z ekip nie potrafi strzelić średnio 1 bramki na mecz, nie oznacza, że jutro będziemy świadkami snajperskiej posuchy. Mamy trudno wytłumaczalne wrażenie, że na obiekcie Piasta będziemy świadkami strzeleckich fajerwerków. Z której strony? Tego nie jesteśmy w stanie sprecyzować, choć wychodzi nam mniej więcej remis. O końcowy wynik bylibyśmy zdecydowanie bardziej spokojniejsi, gdyby trener Kowalczyk mógł powołać pod broń duet Samborski – P.Pabiniak. Niestety, tych dwóch atakujących na murawie nie zobaczymy. I pewnie głęboko odetchną z tego względu strzeleccy fani, którzy powinni wiedzieć, że Sambor strzelił dotychczas Piastowi 5 goli! Liczyć możemy przede wszystkim na zmyślny plan namysłowskiego coacha. Pan Bogdan nie ukrywa fascynacji grą Barcelony, a stąd już tylko krok do futbolu hiszpańskiego (nie mylić z katalońskim), gdzie gra bez napastnika tamtejszej reprezentacji wychodziła całkiem zgrabnie...

Data Historia meczów NKS Start - Piast Strzelce Op. (w nawiasie autorzy goli) Wynik Rozgrywki
07.11.2010 NKS Start - Piast Strzelce Op.
(Gołębiowski 26', Wolny 90', Zalwert 90+3')
3-0 IV liga (5)
04.06.2011 Piast Strzelce Op. - NKS Start
(Kozołup 42'g, Zoglowek 51'w - Kamil Błach 46', Samborski 48'g, 75')
2-3 IV liga (5)
01.05.2013 Piast Strzelce Op. - NKS Start
(Jakubczak 21’, 51’, 85’k, Wolny 29’, Sacha 69’g – Samborski 34’, 57’, 73’)
5-3 1/2 woj. PP
28.08.2013 NKS Start – Piast Strzelce Op.
(Lizak 34', Zalwert 81'g)
2-0 III liga (4)
26.04.2014 Piast Strzelce Op. - NKS Start ??? III liga (4)
 
UWAGA: Po nazwie ligi w nawiasie podano numer klasy rozgrywkowej w Polsce

Bilans gier:
NKS Start - Piast Strzelce Op.
Mecze Z R P Bramki
DOM 2 2 0 0 5-0
WYJAZD 2 1 0 1 6-7
RAZEM 4 3 0 1 11-7

Za kim przemawia historia? Tu lepsze wrażenie pozostawili czerwono-czarni, którzy z czterech dotychczasowych meczów zwycięsko wyszli w trzech przypadkach. Jedyna porażka była jednak dla Startu bardzo bolesna i doszło do niej dokładnie przed rokiem. W Święto Pracy polegliśmy w półfinale wojewódzkiego Pucharu Polski 3-5, co oznaczało brak czerwono-czarnych w finale, na który tak bardzo liczyliśmy. Na szczęście nasza armada jesienią wzięła na strzelczanach rewanż, wygrywając w Namysłowie mecz o III-ligowe punkty 2-0. Ciekawostką tamtej konfrontacji byli autorzy goli, którymi okazali się nasi defensorzy: Krzysztof Lizak i Damian Zalwert. Nie musimy dodawać, że przeciw powtórce wyniku na pewno nie będziemy oponować. Jutro gra idzie o wojewódzki prestiż (naciągana teza, prawda?), ważne punkty (brzmi lepiej), a przede wszystkim przełamanie czerwono-czarnych (tego będziemy się trzymać). Boisko okaże się najlepszym weryfikatorem.

Mecz Piast Strzelce Opolskie – Start Namysłów (w ramach ostatniej kolejki fazy zasadniczej w grupie północnej III ligi opolsko-śląskiej) odbędzie się jutro (tj. sobota, 26.04.br.) na stadionie naszych rywali. Pierwszy gwizdek arbitra usłyszymy o godz. 16:00 i przez dwie kolejne godziny obserwować będziemy zaciętą batalię o pełną pulę. Niżej notowani, choć faworyzowani gospodarze (STS przyjmuje następujące zakłady na ten mecz: 1 – 1,75; X – 3,40; 2 – 3,88) za wszelką cenę będą nam chcieli utrzeć nosa. Ale mimo poważnych ubytków w drużynie, czerwono-czarni nie jadą w południowe krańce Opolszczyzny na odpoczynek. Zamierzają ostro powalczyć o swoje, czyli 3 punkty. A przy okazji o przywrócenie wiary namysłowskim kibicom, że jeszcze nie wszystko stracone. No to gramy i na końcowy wynik czekamy! [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
3 Komentarze | Dodaj własne