Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Dla kogo Wielka Sobota?

Odsłony: 7056

Po mini-serii dwóch zwycięstw, przytrafiły nam się dwie porażki z rzędu, przez co bardzo pozytywny obraz z początku rundy został nieco zamazany. Nasz najbliższy

rywal, czyli Polonia Łaziska Górne, zanotował dokładnie odwrotną tendencję! Po niemrawym starcie piłkarze KS-u odkuli się i w ostatnich dwóch grach i zgarnęli całą pulę. Wszystko wskazuje na to, że Poloniści będę chcieli w sobotę pójść za ciosem, bo po pierwsze są na fali, a po drugie są tuż pod strefą dającą wejście do "grupy mistrzowskiej". W tradycyjnej przedmeczowej analizie przyjrzymy się naszemu rywalowi, poruszymy najbardziej interesujące fakty o zespole z "PolAreny", a także poświęcimy chwilę na analizę sytuacji w lidze.

Prawie elita – wyniki Polonii w sezonie 2013/14

Ekipa żółto-niebiesko-czarnych na początek rozgrywek błysnęła, po czym szybko zgasła, co finalnie zakończyło się zmianą trenera. Nowy opiekun Piotr Mleczko poprowadził zespół od ósmej kolejki i do końca jesieni wiodło mu się bardzo przyzwoicie (bilans 6-2-1). Kubeł zimnej wody wylał się na łaziskie głowy wczesną wiosną. W premierowym pojedynku „Szombry” pokonały Polonię 4-2, a tydzień później wyższość nad KS-em wykazał Górnik Wesoła. Po tym spotkaniu coach zakończył współpracę z pierwszym zespołem. Co ciekawe, nie o wyniki poszło. Klub w oświadczeniu jako przyczynę podał sprawy osobiste trenera, a rozstanie z drużyną wcale nie oznaczało, że trener opuszcza obiekt przy Sportowej 3. Piotr Mleczko nadal pracuje w klubie, szkoląc grupy młodzieżowe.

Od kilku tygodni odpowiedzialny za wyniki pierwszego zespołu jest Rafał Bosowski (więcej o osobie trenera piszemy niżej), który zadebiutował w całkiem przyzwoitym stylu. Odnosimy wrażenie, że po raz drugi w tym sezonie zadziałał fenomen „nowej miotły” (jesienią Piotr Mleczko w debiucie zanotował wygraną 6-1 nad „Szczaksą”). Zawodnicy pod okiem nowego szkoleniowca szybko wzięli się w garść - dwukrotnie zanotowali minimalne zwycięstwo 1-0 i tym samym przywrócili kibicom nadzieje na walkę o najlepszą czwórkę. 

A jak wyglądała jesienna rywalizacja z czerwono-czarnymi? Pierwsze trafienie dla gospodarzy zapisane zostało już w 6 minucie po strzale Mieszczaka. Jak to się mawia w środowisku piłkarskim, "gol ustawił mecz". Miejscowi nie zamierzali forsować tempa, co zaowocowało walką w środku pola. Przed przerwą Staszowski został ukarany "czerwienią" (za tę i kilka innych sytuacji gospodarze mieli sporo pretensji do arbitra) i wydawało się, że teraz to NKS może przejąć inicjatywę. Owszem, w środku pola namysłowianie radzili sobie nieźle, ale za każdym razem brakowało wykończenia. Poloniści grali bardzo mądrze, zamurowali dostęp do bramki i na kilkanaście minut przed końcem wyprowadzili szybki atak, dający bramkę na 2-0. Podopieczni Piotra Mleczki zaprezentowali się dojrzale i ciężko zapracowali na zwycięstwo, aczkolwiek również w grze gości dało się zauważyć pewne pozytywy. Niestety, futbol to nie jazda figurowa na lodzie i za styl punktów nikt nie przyznaje.

Jeśli chodzi o całokształt, to przeglądając rezultaty Polonii odnosi się wrażenie, że zespół ten na boisku przypomina boksera wagi ciężkiej. Ostra wymiana ciosów jest znakiem firmowym żółto-niebiesko-czarnych. Jeśli już odnieśliśmy się do sportów walki, to koniecznie trzeba przypomnieć, że nawet potyczki ze Skrą nie przypominały walki Adamek-Kliczko. Wręcz przeciwnie, zawodnicy z „PolAreny” kilkukrotnie napsuli sporo krwi nawet bardzo silnym przeciwnikom.

Taka postawa miała też drugą stronę medalu. Przy bardzo dzielnej walce poloniści często też wykazywali dziwne rozkojarzenie, choć faktycznie potrafili udanie dogonić wynik. Ale zdarzało się, że przewagę również stosunkowo łatwo trwonili. Za przykład niech posłuży mecz wiosenny, kiedy to w 17. kolejce poloniści prowadzili w Bytomiu 2-1. Mało tego, właśnie przy takim stanie miejscowi nie trafili karnego. Według piłkarskiej logiki, powinno to załamać piłkarzy Szombierek, jednak zamiast tego oglądaliśmy... 3 gole gospodarzy i końcowy wynik w postaci 4-2. Podobnych przygód, niekoniecznie z happy end’em, Polonia zanotowała w tym sezonie kilka.

Przed jesiennym spotkaniem napisaliśmy, że w ubiegłym sezonie Polonia zajmując szóstą pozycję, tworzyła swego rodzaju ligową elitę. Historia lubi się powtarzać, bo teraz poloniści mają do czynienia z podobną sytuacją. Na chwilę obecną zajmują 5. pozycję i by wejść do „grupy mistrzowskiej” muszą przeskoczyć Piasta II Gliwice, posiadającego 1 punkt przewagi. Biorąc pod uwagę fakt, że pozostały już tylko dwa spotkania, jest to misja niełatwa, ale nie niewykonalna.

Wyniki Polonia Łaziska Górne w sezonie 2013/14:

III liga, Kolejka 1 Polonia Łaziska Górne 2-2 Swornica Czarnowąsy
III liga, Kolejka 2 Polonia Łaziska Górne 4-1 Piast Strzelce Opolskie
III liga, Kolejka 3 Ruch Radzionków 3-0 Polonia Łaziska Górne
III liga, Kolejka 4 Polonia Łaziska Górne 2-0 Piast II Gliwice
PP, I runda Polonia Łaziska Górne 0-0 k. 5-4 GKS II Tychy
III liga, Kolejka 5 Skra Częstochowa 3-2 Polonia Łaziska Górne
III liga, Kolejka 6 Polonia Łaziska Górne 1-3 Szombierki Bytom
III liga, Kolejka 7 Górnik Wesoła 2-1 Polonia Łaziska Górne
PP, II runda Polonia Łaziska Górne 0-1 Pniówek Pawłowice Śląskie
III liga, Kolejka 8 Polonia Łaziska Górne 6-1 Szczakowianka Jaworzno
III liga, Kolejka 9 LZS Piotrówka 2-3 Polonia Łaziska Górne
III liga, Kolejka 10 Polonia Łaziska Górne 2-0 Start Namysłów
III liga, Kolejka 11 Ruch II Chorzów 1-0 Polonia Łaziska Górne
III liga, Kolejka 12 Swornica Czarnowąsy 0-0 Polonia Łaziska Górne
III liga, Kolejka 13 Piast Strzelce Opolskie 1-2 Polonia Łaziska Górne
III liga, Kolejka 14 Polonia Łaziska Górne 6-1 Ruch Radzionków
III liga, Kolejka 15 Piast II Gliwice 0-1 Polonia Łaziska Górne
III liga, Kolejka 16 Polonia Łaziska Górne 2-2 Skra Częstochowa
III liga, Kolejka 17 Szombierki Bytom 4-2 Polonia Łaziska Górne
III liga, Kolejka 18 Polonia Łaziska Górne 0-1 Górnik Wesoła
III liga, Kolejka 19 Szczakowianka Jaworzno 0-1 Polonia Łaziska Górne
III liga, Kolejka 20 Polonia Łaziska Górne 1-0 LZS Piotrówka

Zmiany na pozycjach strategicznych – transfery Polonii

W kadrze rywali doszło do kilku transferowych ruchów, z czego kilka miało mniejsze znaczenie. Można by nawet rzec, że były to zmiany kosmetyczne, gdyby nie fakt, że jednocześnie doszło do odejścia trzech ważnych ogniw: bramkarza, podstawowego obrońcy oraz trenera. Zanim do tego dojdziemy, zajmiemy się nazwiskami widniejącymi w rubryce "przybyli".

Kadrę zasili zawodnicy ze śląskich klubów, a wartościowym uzupełnieniem (być może nawet wzmocnieniem) okazało się trzech futbolistów: Daniel Paszek, Mateusz Kruk oraz Patryk Widuch.  Pierwsi dwaj to pomocnicy, którzy radzą sobie całkiem dzielnie, notując już występy w wyjściowej jedenastce. Trzeci z nich, czyli Widuch, to zaledwie 17-letni napastnik, który przyszedł z rezerw GKS-u Katowice. Młodzieżowiec reprezentował klub we wszystkich wiosennych meczach, za każdym razem grając od pierwszej minuty. Dodajmy, że ten nastolatek jest synem legendy "Gieksy" Mirosława Widucha (12 sezonów w barwach "Trójkolorowych"!). Jesteśmy ciekawi jak młodziutki zawodnik zaprezentuje się w Namysłowie, bo póki co gra regularnie, ale bramek nie strzela.

Po stronie ubytków zapisać trzeba odejście podstawowego golkipera, Bartosza Gocyka. Opuścił on "PolArenę" na rzecz II-ligowego Rozwoju Katowice, choć póki co, siedzi na ławce. Naturalnym zmiennikiem był 23-letni Łukasz Miś, któremu jesienią zdarzało się grywać w pojedynczych meczach. Jednak występ pierwszego bramkarza jest zagrożony z powodu problemów z mięśniami. Jeśli doszłoby do czarnego scenariusza, w bramce stanąłby któryś z 19-latków, czyli Brząkalik lub nowoprzybyły Śmiłowski. Kolejną realną stratą jest odejście 22-letniego podstawowego obrońcy Michała Staszowskiego. Defensor ten jesienią grywał dosyć regularnie i w sumie zapisał na koncie 1020 minut spędzonych na boisku. My pamiętamy go z... czerwonej kartki w meczu ze Startem. Staszowski zasilił skład II-ligowej Jaroty Jarocin, gdzie zdążył już zadebiutować.

Na koniec o najbardziej istotnej i jednocześnie najbardziej zaskakującej zmianie, tj. nowym szkoleniowcu. Rafał Bosowski nie jest w Łaziskach Górnych postacią anonimową, bo jako piłkarz reprezentował miejscową Polonię praktycznie przez 8 lat. Drugi z klubów, gdzie Bosowski spędził dłuższy okres był Rozwój Katowice. Jego trenerska przygoda rozpoczęła się w właśnie Łaziskach z zespołem rezerw oraz grupami młodzieżowymi. Poza tym szkoleniowiec prowadził takie kluby jak Podlesianka Katowice (awans z tą drużyną do IV ligi), Leśnik Kobiór oraz LKS Łąka. Jak sam zainteresowany przyznaje, propozycja przejęcia sterów pojawiła się nagle i po konkretnych rozmowach zdecydował się on podjąć wyzwanie. Wydaje się, że będący na trenerskim dorobku Bosowski zna ten klub jak własną kieszeń. Z tego też względu odnosimy wrażenie, że  do roli "strażaka" działacze Polonii nie mogli znaleźć bardziej odpowiedniej osoby.

Transfery dokonane przez Polonię w przerwie zimowej (źródło www.sportowasilesia.com)

Przyszli: Jarnot (GKS II Katowice), Kruk (AKS Mikołów), Paszek (Rozwój Katowice), Śmiłowski (Stadion Śląski Chorzów), Widuch (GKS II Katowice)

Odeszli: Adrian Filauer (MLKS Woźniki), Bartosz Gocyk (Rozwój Katowice), Michał Rutkowski (Górnik II Zabrze), Arkadiusz Staszczak (Przyszłość Ciochowice), Michał Staszowski (Jarota Jarocin), Filip Wiśniewski (BKS Stal Bielsko-Biała).

Wóz albo przewóz, czyli obustronna niechęć do remisów

Zaczniemy od informacji podstawowych. Bilans wyjazdowy jest całkiem przyzwoity i podopieczni trenera Bosowskiego na pewno nie mają się czego wstydzić, aczkolwiek zespół pewniej czuje się przed własną publicznością. Powodem do dumy są bramki zdobyte w ogólnej liczbie 38 trafień. Tylko 3 kluby w lidze ustrzeliły ich więcej. Na wyjeździe ten dorobek nie wygląda tak okazale, bo z 12 golami Polonia jest w tej kategorii na pozycji numer 6. Również defensywa na wyjeździe nie radzi sobie tak dobrze i tutaj nasi rywale są na miejscu 7. Wygląda to na typową, III-ligową solidność - duża siła u siebie i nieco bledszy wizerunek na obiektach rywali.

Dokopaliśmy się intrygującej ciekawostki. Łaziska Górne zanotowały tylko jeden remis na wyjeździe. Po szybkim rzucie okiem na statystki NKS-u okazało się, że w sezonie 2013/14 przy Pułaskiego do podziału punktu nie doszło ani razu! By dokopać się do takiego rezultatu należy przewinąć taśmę aż do 18 maja 2013 roku (remis 1-1 z Polonią Głubczyce). Jak widać, nasz obiekt mógłby witać przyjezdnych hasłem "wóz albo przewóz". Okoliczności sprawiają, że remis nie będzie nikogo interesował  również w sobotę i każda ze stron niczym wytrawny hazardzista będzie chciała zgarnąć wszystko.

Statystyki Polonii Łaziska Górne w sezonie 2013/2014:

  Ogólnie Na wyjeździe
Rozegrane mecze 20 10
Zwycięstwa 10 4
Remisy 3 1
Porażki 7 5
Bramki strzelone 38 12
Bramki stracone 27 16
Bramki strzelone - średnia 1,90 1,20
Bramki stracone - średnia 1,35 1,60

O tym, że Poloniści nie mają większych problemów z kierowaniem futbolówki do siatki już wiemy. Jak to bywa u tego typu zespołów, siła rażenia nie opiera się na jednym zawodniku. Mało tego, nie opiera się również na jednej formacji. Podobnie jest u przeciwników. Gracze ofensywni odpowiedzialni za strzelanie, to napastnicy Mieszczak oraz Majsner. Pierwszy z nich z 13 bramkami jest najlepszym strzelcem ligi (ex equo z Wojciechem Scisło), poza tym zanotował 4 asysty. Drugi z nich ma 6 goli i 5 asyst. Oznacza to, że ci dwaj piłkarze są odpowiedzialni za 50% trafień i jak widać odcięcie ich od piłek będzie miało znaczenie kluczowe.

Zawodnikiem środkowej formacji, który w dużej mierze przykłada się do poprawy strzeleckiego dorobku drużyny jest Karol Króliczek. Piłkarz ten nieźle miesza w polu, a efektem jego działalności jest 8 goli i aż 6 żółtych kartek. Na skutek problemów zdrowotnych może go jednak zabraknąć w autokarze jadącym do Namysłowa. Jak istotną postacią jest ten gracz niech świadczy fakt, że zimą interesował się jego osobą jeden z klubów Ekstraklasy. Poza tym gole i asysty zanotowali również gracze typowo defensywni. A o tym, że zagrożenia można się spodziewać z każdej strony, niech świadczy fakt, że królem asyst (6 kluczowych podań) jest Suchecki pełniący rolę defensora.

Na koniec sprawdzamy wykres bramkowy. Na pewno warto zwrócić uwagę na drugie połowy meczów. Wtedy KS zdobywa w sumie 67% wszystkich trafień, a odpowiadają za to dwa najwyższe, żółte słupki. Przeciwnicy w drugich 45 minutach uzyskują jeszcze lepsze rezultaty, bo w tym okresie rywale Polonii zanotowali aż 75% goli! Ogólnie we wszystkich wyjazdowych meczach z udziałem naszych jutrzejszych gości, aż 71% wszystkich bramek pada po przerwie. W sumie nie powinno nas to dziwić, bo Polonia uwielbia przecież iść na wymianę ciosów.

 

Nauka na własnych błędach, czyli sobotni pojedynek

W grupie północnej III ligi opolsko-śląskiej wiadomo już bardzo wiele. Na dwie kolejki przed końcem awansu do grupy mistrzowskiej pewne są trzy pierwsze zespoły. Oczy całej ligi skierowane są na miejsce numer 4, które okupują rezerwy Piasta, a o które bije się również Polonia. Szanse Swornicy na włączenie się do rywalizacji są minimalne, ale dopóki piłka w grze niczego nie można wykluczyć.

Nie będziemy rozpisywać wszystkich możliwych scenariuszy, bo w sobotnie popołudnie będą one najprawdopodobniej nieaktualne. Z naszego punktu widzenia najważniejszy jest fakt, że jeśli zespół z Łazisk Górnych marzy o "zielonym polu" to musi w Namysłowie wygrać. Przy zwycięstwie Piasta II nawet remis będzie równoznaczny z porażką. Oznacza to w praktyce, że każde niepowodzenie goście będą chcieli jak najszybciej wyprostować, a to z kolei zwiastuje sporo emocji. Spodziewamy się gęstszej niż zwykle atmosfery.

Układ tabeli sprawia, że można mieć mieszane uczucia do przymusowo nietypowej formuły rozgrywek, ale faktem jest, że dzięki niej mamy sporą dawkę emocji już w kwietniu. Poniżej przedstawiamy kibicom małą ściągę. Niech każdy sam pobawi się w Nostradamusa i wytypuje dalszy przebieg rywalizacji o czwartą pozycję.

Tabela III ligi opolsko-śląskiej (grupa północna) wraz z terminarzem na ostatnie dwie kolejki:

L.P.
Klub mecze punkty
1.  Skra Częstochowa 20 48
2.  Górnik Wesoła 20 44
3.  Ruch II Chorzów 20 40
4.  Piast II Gliwice 20 34
5.  Polonia Łaziska Górne 20 33
6.  Swornica Czarnowąsy 20 30
7.  Szombierki Bytom 20 26
8.  Ruch Radzionków 20 25
9.  LZS Piotrówka 20 23
10.  Start Namysłów 20 16
11.  Szczakowianka Jaworzno 20 10
12.  Piast Strzelce Opolskie 20 8

 

21. kolejka:
Górnik Wesoła Mysłowice - Piast II Gliwice
Start Namysłów - Polonia Łaziska Górne
Ruch II Chorzów - Swornica Czarnowąsy
22. kolejka:
Piast II Gliwice - Szczakowianka Jaworzno
Polonia Łaziska - Ruch II Chorzów
Swornica Czarnowąsy - Szombierki Bytom

Jakie są nasze oczekiwania przed sobotnim pojedynkiem? Zakłady bukmacherksie "STS" kursy na to spotkanie ustaliły następująco: 3.17 za zwycięstwo Startu, 3.25 za remis i 2.00 za zwycięstwo Polonii. Trudno się nie zgodzić, że to podopieczni Rafała Bosowskiego będą faworytem. Piłkarze po dwóch zwycięstwach z rzędu zapewne złapali trochę luzu i będą to chcieli powtórzyć w Namysłowie. Zadanie Startu jest takie jak zawsze, to znaczy ugrać jak najwięcej. Nie ma czasu na kalkulacje, trzeba kasować punkty kiedy się da i z kim się da. Już w pierwszym meczu piłkarze z "eSką" na piersi zdołali kilka razy pokazać pazur. Teraz zadanie ułatwia fakt, że gramy przy Pułaskiego, a na dodatek zagrożony jest występ kluczowych Polonistów, czyli golkipera Misia oraz pomocnika Króliczka. Niestety, z naszej strony na pewno na murawie nie pojawi się najlepszy snajper (Samborski) oraz bardzo ważny zmiennik (Zajączkowski). I właśnie absencja tej dwójki, a nie przeciwnik, jest w tej chwili największym zmartwieniem trenera Bogdana Kowalczyka.

Kluczem do sukcesu Startu będzie poprawna gra obronna i utrzymanie zera z. Jak doskonale wiemy - to stwarza szansę na kontry. Na dokładnie taki sam scenariusz liczyliśmy dwa tygodnie temu, gdy gościła u nas Swornica i musiała mecz wygrać dokładnie z tego samego powodu, co Polonia. Wtedy z naszych planów wyszły nici. LZS nie został przyparty do muru, nie musiał chwytać się rozpaczliwych ruchów, tylko konsekwentnie realizował swój plan. "Człowiek najlepiej uczy się na własnych błędach" - oznacza to tyle, że w sobotę należy wcielić w życie to czego nie udało się zrobić ostatnim razem. Podsumowując - konsekwentna gra z tyłu, walka i odrobina szczęścia w szesnastce rywali - tak brzmi przepis na sukces. Czerwono-czarnym i jego fanom życzymy by taka, czy jakakolwiek inna strategia pozwoliła po meczu dopisać kolejne "oczka".

Mecz Start Namysłów – Polonia Łaziska Górne (w ramach 21. kolejki grupy północnej III ligi opolsko-śląskiej) odbędzie się jutro (tj. 19.04.). Z racji świąt i faktu, że będzie to Wielka Sobota, mecz zacznie się wyjątkowo o godz. 13:00. Wszystkich kibiców serdecznie na to spotkanie zapraszamy, licząc, że świąteczna atmosfera będzie naszym udziałem także po ostatnim gwizdku arbitra. Do zobaczenia przy Pułaskiego 5! [TD]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy