Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Bezkompromisowi

Odsłony: 10472

Za kilka godzin czeka nas drugi kwietniowy weekend. Tymczasem my raz jeszcze wracamy do ostatniego weekendu, rozpoczynając statystyczne

podsumowanie od naszego przeciwnika z Czarnowąsów. Dodajmy, w ostatnim czasie wyjątkowo niewygodnego. O ile w XXI wieku ogólny bilans starć Startu z podopolskim teamem jest jeszcze do przełknięcia (7 zwycięstw naszego zespołu – 3 remisy – 10 wygranych „Swory”, bramki 21-32 – zagraliśmy razem po raz 20-ty), to już dorobek gier w III lidze jest katastrofalny. W niej doszło do 4 spotkań, ale niestety, aż 3 przegraliśmy. Powody do zadowolenia mieliśmy tylko we wrześniu 2012 r., gdy Start ograł rywala 2-1. Rok 2013 był już makabryczny, bo w dwóch meczach zostaliśmy wręcz rozniesieni (1-5 wiosną i aż 0-6 jesienią). „Swora” wygraną 2-0 w Namysłowie kontynuuje swoją zwycięską serię, a nam pozostaje wierzyć, że przy następnej okazji wreszcie się odgryziemy. Dziś jednak trudno powiedzieć, kiedy do niej dojdzie.

Porażka w stosunku 0-2 była piątą na poziomie III ligi opolsko-śląskiej, a trzecią w tym sezonie. Wcześniej przegraliśmy w takich rozmiarach z LZS-em Piotrówka (wrzesień ub.r.) oraz Polonią Łaziska Górne (październik). Od soboty w bilansie ogólnym tej klasy rozgrywkowej mamy już 65 przegranych meczów, co przy 21 zwycięstwach i identycznej liczbie remisów, powodem do szczególnej satysfakcji nie jest. Dodajmy też, że trafienie na 0-2 Jaworskiego było straconym golem nr 210 (po stronie zysków mamy ich 98) w meczu nr 107.

Lepiej wygląda bilans ogólny czerwono-czarnych na poziomie ponadwojewódzkim (II liga, III liga śląska, III liga opolsko-śląska, klasa międzywojewódzka i Puchar Polski na szczeblu centralnym). Tu mamy na koncie 327 meczów, w tym 123 zwycięstwa, 81 remisów i również 123 porażki. Bilans bramkowy też kręci się wokół remisu i wynosi 420-417.

Pozytywy? Delikatnie wzrastająca frekwencja, o której wspominaliśmy w poprzednim materiale. Przypomnijmy, że w sobotę przy Pułaskiego pojawiło się 230 widzów, co jest drugim wynikiem w sezonie (więcej, bo 300 kibiców, oglądało jesienny mecz z Ruchem Radzionków). Przy sumarycznej widowni 1900 osób, które w tym sezonie oglądały mecze Startu w Namysłowie (łącznie takich 10 gier), daje nam średnią 190 widzów na mecz. Do ideału jeszcze daleko, więc byłoby miło, gdybyśmy na koniec rozgrywek przekroczyli średnią 200 kibiców.

O pechu może mówić Witold Kamoś, który w sobotę zmuszony był przedwcześnie opuścić boisko. Powodem była oczywiście kontuzja, której nabawił się w 28’ podczas próby interwencji we własnym polu bramkowym. Zachodziło podejrzenie złamania kości strzałkowej, ale po badaniach rokowania są dużo lepsze. Okazało się, że Witek skręcił torebkę stawową i do treningów będzie mógł wrócić za miesiąc. Wspomnijmy tylko, że był to jego drugi mecz w barwach Startu w meczu o punkty. W pierwszym też zszedł przedwcześnie z boiska – po czerwonej kartce za faul taktyczny w Jaworznie.

Meczu ze „Sworą” nie będzie też dobrze wspominał Grzegorz Węglarski, który stracił miano „talizmanu”. Było to ósme spotkanie naszego nowego golkipera, rozegrane na poziomie III ligi i jednocześnie pierwsze, po którym schodził z boiska pokonany.

Na miano „kolekcjonera” zasługuje natomiast Damian Zalwert. Uściślijmy, że chodzi o kolekcjonowanie... kartek. Tych w kolorze żółtym po meczu z Czarnowąsami ma już na koncie 7, w wewnętrznym rankingu klubowym wysuwając się na prowadzenie. Do tej pory przodował razem z Łukaszem Bonarem (6 żółtek i 1 czerwień z tytułu podwójnego żółtka – przyp. aut.).

Wspomniany „Boni” ze Swornicą rozegrał swój III-ligowy mecz nr 80. Kamil Błach w rozgrywkach opolsko-śląskich zanotował występ nr 55, a duet Marcin Zajączkowski – Kamil Biliński zapisali po 40-tym takim spotkaniu. Jeśli w Chorzowie wystąpi Łukasz Szpak, to jego licznik osiągnie sumę 95 wspomnianych gier. „Setka” w jego przypadku jest więc nadal w tym sezonie w zasięgu. Gdyby nie kontuzja miałby na nią szansę również Patryk Pabiniak (96 spotkań w III lidze), ale póki co, jego na murawie wiosną jeszcze nie oglądaliśmy.

Ogólny bilans NKS-u w obecnej kampanii, to 19 gier i 16 punktów. Na wynik ten składa się 5 zwycięstw, 1 remis i 13 porażek (bramki 16-48). W wirtualnej tabeli grupy spadkowej, do której trafimy, do miejsce potencjalnie bezpiecznego (dającego na dziś utrzymanie) tracimy 12 „oczek” (to 6. lokata rezerw Podbeskidzia, które w grupie południowej zgromadziły dotychczas 28 punktów). Straty są więc bardzo duże, jednak do zakończenia kadłubowego sezonu pozostało 11 kolejek. Jest więc jeszcze o co walczyć.

Namysłowski Start jest w tym sezonie wyjątkowo bezkompromisowy. Z 19 meczów zremisował zaledwie 1, co oznacza, że pod tym względem nie mamy w obu grupach konkurencji! Na drugim biegunie znajduje się LKS Czaniec (gr. południowa), który punktami dzielił się do tej pory 7-krotnie.

Trudno powiedzieć co wydarzy się w Chorzowie, gdzie zagramy w najbliższą niedzielę. Na pewno skala trudności meczu jeszcze wzrośnie, bo rezerwy „Niebieskich”, to obecnie trzeci zespół naszej grupy. Jesienią ulegliśmy rywalowi 1-3, a o tym, jak wypadniemy w rewanżu, przekonamy się już za 3 dni. [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
2 Komentarze | Dodaj własne
  • Aha, i jeszcze jedno. Zapraszamy do udziału w konkursie na facebook'owym profilu Startu Namysłów. Zasady zabawy są bardzo proste - każda osoba, która prawidłowo wytypuje wynik niedzielnej gry Ruch II Chorzów - Start Namysłów, wygrywa bilet wstępu na najbliższy domowy mecz NKS-u (ten odbędzie się w Wielką Sobotę, 19.04., o godz. 13:00). Nie zwlekaj i weź udział w konkursie, bo ten trwa tylko do dziś, do północy! :)

    Lubię 0 Krótki URL:
  • Z uwagi na fakt, że mecz Ruch II Chorzów - Start Namysłów odbędzie się w niedzielę (a nie, jak pierwotnie ustalono, w sobotę) zapowiedź tego spotkania opublikujemy jutro. De facto spory materiał już na serwerze "wisi", tyle, że... opublikuje się sam (jak to czasem robimy). Najbardziej niecierpliwym zdradzimy, że możecie się z nim zapoznać już sekundę po północy ;)

    Lubię 0 Krótki URL: