Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Ostatni szlif

Odsłony: 9970

Kolejnymi meczami kontrolnymi, namysłowscy piłkarze docierają właśnie do końca zimowego okresy przygotowań. W ostatnich dwóch miesiącach nasz zespół wykuwał formę przed inauguracją III-ligowej wiosny.

Z perspektywy tego okresu, ostrożnie stwierdzamy, że czerwono-czarni wykonali pracę, dającą kibicom nadzieję na ich lepszą grę i docelowo wyniki. A czy nasze obserwacje znajdą pokrycie w rzeczywistości? Gwarancji dać nie możemy, lecz mimo wszystko na najbliższe miesiące staramy się patrzeć z optymizmem. Mamy świadomość, że na zespole ciąży jesienne fatum w postaci 9-ciu porażek z rzędu i priorytetem będzie jak najszybsze zakończenie tej bessy. Zanim jednak skoncentrujemy się na lidze, najpierw przyjrzymy się temu, co czeka nas w najbliższym czasie. A przed nami ostatnia już potyczka kontrolna oraz niezwykle interesująco zapowiadająca pucharowa premiera w Kędzierzynie-Koźlu.

Zimowe szlifowanie formy kończymy w Brzegu, gdzie czerwono-czarni zmierzą się z miejscową Stalą. Ekipa z sąsiedniego powiatu, to klub, który w ostatnich latach sukcesywnie ugruntowuje swoją piłkarską pozycję. Na razie brzeżanie czynią to w IV lidze i z dużym prawdopodobieństwem sezon ten nie okaże się przełomem. Powód jest zasadniczy: na półmetku rozgrywek żółto-niebiescy zajmują dopiero 7. pozycję, ze stratą 9 punktów do miejsca premiowanego awansem (zajmuje je OKS Olesno z 31 pkt., natomiast liderem jest Sparta Paczków z 33 pkt.). „Stalówka” legitymuje się 22 punktami na koncie z tytułu 7 zwycięstw, 1 remisu i 7 porażek. Bilans bramkowy rywale posiadają dodatki, a wynosi 29 goli zdobytych wobec 23 straconych.

Czy 7. lokata zadowala brzeskich kibiców? Możemy przypuszczać, że oczekiwania tam są dużo większe i docelowo sięgają III ligi. Po prawdzie nikt nie powinien się tym aspiracjom dziwić. W końcu to klub, który po długim zastoju (mamy na myśli klasę rozgrywkową) w ostatnich latach jest regularnym uczestnikiem rywalizacji w najwyższej lidze województwa. Obecny sezon jest piątym (na 6 ostatnich kampanii) z udziałem żółto-niebieskich w IV lidze. Wielkim rozczarowaniem zakończyła się edycja 2011/12, gdy Stal sensacyjnie spadła do okręgówki (w 30 grach gromadząc 30 „oczek”). Zespół szybko się jednak pozbierał i wiosną ubiegłego roku świętowano powrót na utracone pozycje (66 pkt. w 30 meczach i 2. pozycja za KS-em Krasiejów, który zgromadził 73 punkty i… zrezygnował z awansu). Dziś miejsce w środku IV-ligowej tabeli wydawałoby się całkowicie bezpieczne. Tymczasem brzeżanie nie mogą czuć się zbyt pewnie, bowiem istnieje całkiem realne prawdopodobieństwo, że na skutek spadku wielu III-ligowych ekip z Opolszczyzny, IV ligę może opuścić aż połowa stawki! To oznacza, że absurdy reformy rozgrywek w wyższych ligach mają realne przełożenie na wyrzynkę w ligach niższych. Patrząc na regulamin i potencjalne spadki, dziś Stal ma… 3 punkty przewagi nad strefą spadkową. Podopieczni Sebastiana Sobczaka muszą wiosną mocno się pilnować, aby nie zaliczyć smutnej powtórki. Rywalowi jak najbardziej życzymy utrzymania, a nawet walki o czołowe pozycje, bo z perspektywy namysłowskiej patrzymy na Stal z zazdrością. W Brzegu mają chyba wszystko: spore miasto (blisko 40 tysięcy mieszkańców), a zatem możliwość ściągnięcia na obiekt przyzwoitej liczby kibiców. Do tego najpiękniejszy obiekt sportowy na Opolszczyźnie, spore tradycje, dobrą organizację i całkiem przyzwoitą sytuację finansową.

Żółto-niebieskim brakuje tylko… wyników. A ściślej sukcesu w postaci włączenia się do walki o III ligę. Dlatego zimowe ruchy kadrowe mają ten stan rzeczy poprawić. Jednym z najistotniejszych celów było pozyskanie przez brzeżan dwójki namysłowskich Łukaszów, Bonara i Szpaka. Tu trochę rozminęliśmy się z prawdą, gdyż obaj nasi wyróżniający się piłkarze pochodzą właśnie z tamtego rejonu. Kibice Startu z napięciem nasłuchiwali wieści w kwestii ruchu kadrowego na linii Brzeg – Namysłów. Dziś wiele znaków na niebie i ziemi wskazuje, że obaj Łukaszowie wiosną nadal będą przywdziewać czerwono-czarne kostiumy. Zainteresowanie „Stalówką” swoimi byłymi piłkarzami jest jednak bardzo wymowne. Jeśli w najbliższym półroczu NKS nie stanie się klubem konkurencyjnym na piłkarskim rynku, to rywale nie tylko szybko nas dogonią, ale i w dalszej perspektywie zaczną uciekać. Nasi działacze mają więc nad czym pracować.

W uzupełnieniu dodajmy, że w Starcie występują też dwaj inni zawodnicy powiązani z Brzegiem. To Marcin Zajączkowski (wychowanek Stali) oraz Paweł Kuleszka (z Brzegiem powiązany zawodowo). Mamy więc w naszym klubie całkiem zgrabną, a co najważniejsze, istotną z czysto piłkarskiego punktu widzenia kolonię.

A żeby było pikantniej, jutro po drugiej stronie barykady zobaczymy dwóch kolejnych graczy z namysłowską przeszłością, ale brzeskimi korzeniami! To Piotr Józefkiewicz (grał u nas w z przerwami w latach 2009-12) oraz Mateusz Fabiszewski (w Starcie spędził rundę jesienną kampanii 2012/13). Obaj zawodnicy należą do kluczowych w swojej ekipie i pewnie na boisku będą chcieli zaprezentować się z jak najlepszej strony. Naszym zdaniem właśnie zależności piłkarskie będą wisienką na torcie sparingowej rywalizacji. Za kolejny smaczek uważamy natomiast fakt, że będzie to rywalizacja sąsiednich powiatów. Klub ze stolicy powiatu brzeskiego jest (mimo wszystko) na fali wznoszącej. Z kolei czerwono-czarni wpadli jesienią w duży dołek i w ostatnich tygodniach swoje morale odbudowują głównie podczas meczów kontrolnych. Ostatni test przed pucharową walką w Kędzierzynie ma więc całkiem spore znaczenie w kontekście mentalnym i porównawczym. Mniej zorientowanym przypominamy, że Chemik, to także IV-ligowiec, który plasuje się dwa oczka wyżej niż Stal.

Kim jutro mogą postraszyć nas gospodarze (mecz odbędzie się na głównej płycie)? Przede wszystkim znanym nam Fabiszewskim (10 goli jesienią) oraz Tomaszem Rabandą (doświadczony napastnik uzyskał 8 trafień). Do tego dodać możemy Bartosza Nesterowa, zdobywcę 3 goli. Trzej zawodnicy (Pączek, Raczyński i Damian Bonar – młodszy brat Łukasza) mogą pochwalić się dwoma „skalpami”. Z kolei Kulczycki uzyskał do tej pory 1 bramkę. Oczywiście nie zapominamy o zawodnikach testowanych, którzy wciąż są w orbicie zainteresowań sztabu szkoleniowego Stali.

Bilans namysłowian przypominamy co tydzień, dlatego dziś go pominiemy. Przyjrzymy się natomiast dokonaniom żółto-niebieskich w zimowym okresie przygotowawczym. Ci do treningów wrócili 7 stycznia, a pierwszy test zaliczyli 26 stycznia. W sparingowy rytm Stal weszła z przytupem, aż 4-1 ogrywając III-ligowe Motobi Bystrzycę Kąty Wrocławskie. Tydzień później (02.02.) brzeżanie 2-2 zremisowali ze Skalnikiem Gracze, rywalem z IV ligi opolskiej. Taki sam wynik uzyskali też z Victorią Chróścice, aktualnie reprezentantką klasy okręgowej. W środę (12.02.) żółto-niebiescy zremisowali trzeci mecz z rzędu. Tym razem 1-1 z III-ligową Swornicą Czarnowąsy. „Swora”, to obecnie najmocniejsza ekipa III-ligowa z naszego regionu, więc wynik ten ma swoją wymowę. Zwycięstwo 1-0 z GKS-em Kobierzyce (III liga dolnośląska, 16.02.) także musiało spowodować uśmiech na twarzach brzeskich kibiców, bo drugi III-ligowiec na rozkładzie nawet w sparingu podbudowuje. A to nie wszystko, bo 20.02. Stal rozbiła 5-0 Piomar Tarnów-Przywory (klasa W), a dwa dni później II-ligowy MKS Oława. Tu jednak wygrana 3-1 odniesiona została nad drużyną rezerwową. Przed tygodniem testowej passy nadszedł kres, gdyż Brzeg uległ 1-2 Foto-Higienie Gać (III liga dolnośląska). Nie sądzimy, aby ta porażka (na razie jedyna w zimie) zasiała ziarno niepokoju w zespole. Ten pracuje swoim rytmem i realną próbkę swoich możliwości szykuje na inaugurację ligi. Dużo więcej zmartwień ma na tym polu trener Bogdan Kowalczyk, którego zespół z 6-ciu dotychczasowych gier zaledwie 2 przechylił na swoją stronę. W pozostałych przypadkach przegrywaliśmy, a po szczegóły odsyłamy do działu SENIORZY, link WYNIKI.

Uważny czytelnik przyzna nam pewnie rację, że ostatni szlif czerwono-czarnych zapowiada się intrygująco. O najważniejszych aspektach ów zainteresowania napisaliśmy we wcześniejszych akapitach, dlatego w tym miejscu możemy jedynie namawiać niezdecydowanych do zafundowania sobie wycieczki do nieodległego Brzegu. Aura powinna nam i piłkarzom sprzyjać, a poza tym jest też spora szansa na obejrzenie bramek. Oczywiście my trzymać będziemy kciuki za nasz Start, bo jak wspomnieliśmy – sukces w przeddzień kędzierzyńskiej batalii pucharowej pomógłby w zespole podnieść morale. To jednak zależy od samych piłkarzy, którzy zdają sobie sprawę, że piłkarską wiosnę czuć już bardzo wyraźnie w powietrzu. Pozostaje mieć nadzieję, że perspektywa ta na tyle pokrzepi gości, że Ci do Namysłowa wracać będą we właściwych nastrojach. Jedno jest pewne, łatwo nie będzie. Jeśli jednak zespół myśli o szybkim zatarciu fatalnych wrażeń z jesieni, to za kilkanaście godzin czeka ich ostatni sprawdzian umiejętności i charakteru. Później marginesu na błędy już nie będzie.

Sparing nr 7 Stal Brzeg – Start Namysłów odbędzie się jutro (tj. sobota, 08.03.br.) na głównej płycie kompleksu sportowego w Brzegu. Początek rywalizacji zaplanowano na godz. 14:00. W imieniu gospodarzy serdecznie zapraszamy na piłkarskie popołudnie. Panie zapraszamy w szczególności, bo w dniu swojego święta mają szansę poświętować w oryginalnych okolicznościach. Do zobaczenia w Brzegu. [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy