Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Loty Orła

Odsłony: 7822

Zima w ogóle nie trzyma, a wokół prawie same uśmiechnięte twarze. Patrząc na słoneczne niebo i pogodę pozwalającą na spacerowanie w wiosennej odzieży, aż wierzyć się nie chce, że astronomiczna zima

powinna dziś dawać się mocno we znaki. Tymczasem ta omija nas szerokim łukiem, co w namysłowskim Starcie traktujemy jako dobry omen. Dobry w kontekście sukcesywnej poprawy organizacji i klubowych finansów. Jak mawiał ex-selekcjoner naszej kadry z Krainy Tulipanów „Step by Step”. Powoli, ale do przodu. I dokładnie w ten sam sposób patrzymy na obecną kadrę dowodzoną przez Bogdana Kowalczyka. Krok po kroku, odbudowywanie utraconej jesienią, całkiem przyzwoitej pozycji na piłkarskim rynku Opolszczyzny. Na razie ów (re)konstrukcję staramy się interpretować przez pryzmat gier kontrolnych, które w kontekście statystycznym nie wyglądają najlepiej. Ale jeśli przyjrzymy się grze (wyniki nie są najważniejsze), to progres jest już zauważalny. I z tą nadzieją jutro udamy się do Opola, aby zwrócić uwagę na kolejne (mamy nadzieję) postępy zespołu. Czerwono-czarni zmierzą się przy ul. Północnej z Orłem Źlinice, na co dzień reprezentantem IV ligi opolskiej.

Klub ze Źlinic przez wiele lat kojarzony był w Namysłowie głównie jako silny A-klasowiec. Mamy tu na myśli lata 90-te i pierwszą połowę XXI wieku. Ale jak Orzeł wywalczył awans do okręgówki, to spędził w niej 5 kolejnych sezonów. Mało tego, ambicje działaczy z nieco ponad 700-osobowej miejscowości nie skończyły się jednak na wspomnianym poziomie. Ich determinacja i upór spowodowały, że dziś Orzeł może pochwalić się trzecim rokiem występów w IV lidze, a więcej najwyższej klasie rozgrywkowej naszego województwa. Jak na opolskie standardy, to wyczyn naprawdę godny uznania.

Historyczna kampanię w IV lidze (2011/12) „Orły” zakończyły na na 9. pozycji (37 pkt. w 30 grach). Rok później (2012/13) zespół ten znalazł się już na 5. pozycji (52 „oczka” w 30 meczach). Z kolei po rundzie jesiennej obecnych rozgrywek (2013/14) podopieczni Krzysztofa Joba plasują się na 6. miejscu. W 15-tu spotkaniach zgromadzili 26 punktów, na które złożyło się 8 zwycięstw, 2 remisy i 5 przegranych. Do tej pory źliniczanie strzelili rywalom 41 goli (najlepsza ofensywa w IV lidze!), natomiast stracili 26, co w kontekście rundy rewanżowej stawia ich jako zespół mogący całkiem realnie powalczyć o miejsce w ścisłej czołówce. Czy takie akurat są ambicje Orła? Tego nie wiemy. Patrząc jednak na osobę trenera, takiej opcji wcale nie wykluczamy.

Wspomniany już Krzysztof Job, bo o nim mowa, to postać w namysłowskim środowisku na poły już legendarna. Wychowanek Halniaka Maków Podhalański, a później m.in. gracz Górnika Zabrze i (przede wszystkim) opolskiej Odry, trafił do naszego klubu wiosną 1993 r. Następnie spędził w Starcie z górą 6 lat, przyczyniając się do największych sukcesów czerwono-czarnych w historii. Nie kto inny, jak właśnie Pan Krzysztof był autorem pierwszego gola NKS-u na poziomie II ligi polskiej. Miał on miejsce 5 sierpnia 1995 r., w wygranym 1-0 meczu z wrocławską Ślęzą. Dla młodego pokolenia może to postać anonimowa, ale bez dwóch zdań starsi kibice Startu wymieniają go jednym tchem wśród najlepszych w latach 90-tych zawodników stajni Ryszarda Raczkowskiego. Sam Pan Krzysztof, pełniący dziś m.in. funkcję trenera koordynatora futbolu młodzieżowego w województwie, też z sentymentem wspomina namysłowskie czasy. Dlatego spotkanie z nim zawsze jest okazją do miłych wspomnień.

Wracając do naszego jutrzejszego przeciwnika, to Orzeł wznowił przygotowania 14 stycznia br. (dzień później niż Start). W tym czasie źliniczanie rozegrali 4 mecze kontrolne, które w bardzo ogólnym stopniu informują nas o ich potencjale. Na początek bezbramkowo zremisowali z Victorią Chróścice (dziś klasa W). W kolejnym meczu Orzeł przegrał 2-4 z Piastem Strzelce Opolskie, a więc zespołem, który zamyka III-ligową tabelę grupy północnej. Biało-czerwoni „odkuli się” nieco na juniorskiej ekipie Pomologii Prószków, reprezentującej Centralną Ligę Juniorów (wygrali 2-0). Wreszcie przed tygodniem powtórzyli zwycięski wynik 2-0 w sparingu z KS-em Krasiejów (klasa W). Suche wyniki niewiele mogą nam mówić. Ale wnioski zawsze można z nich wyciągnąć. Sądzimy, że źliniczanie potwierdzają swój obecny potencjał, uprawniający ich do skutecznej rywalizacji właśnie o eksponowane lokaty w IV lidze. Może nie na awans, ale już okolice 3-4 pozycji jak najbardziej.

Starając się zgłębić wiedzę o przeciwniku, natknęliśmy się na materiał w „Nowej Trybunie Opolskiej”, w której padła deklaracja, że Orzeł wiosną zdecydował się na dosyć radykalne odmłodzenie zespołu. Z różnych względów w najbliższym czasie kibice ze Źlinic nie zobaczą w akcji aż 10-ciu (!) zawodników, którzy do tej pory decydowali o obliczu zespołu (w tym uwaga, aż trzech… Brazylijczyków). W ich miejsce pojawili się młodzi-gniewni, czyli trójka wychowanków opolskiej Odry (Grabowski, Strzelczyk, Suchan) oraz Danieluk z Pomologii, Churas z Kietrza oraz dwóch własnych juniorów (Roskosz i Włodarczyk). Co wyjdzie z tak zdecydowanych ruchów źlinickich działaczy? Nie mamy pojęcia i nawet nie zamierzamy zabierać w tej kwestii zdania. Na pewno jutrzejsza konfrontacja z podopiecznymi K. Joba powinna dać nam choćby częściową odpowiedź, na jakim etapie przygotowań… znajdują się obie ekipy. Z perspektywy reprezentowanych klas rozgrywkowych, powinniśmy oczekiwać sukcesu. Niechby i skromnego, ale potwierdzającego aktualną hierarchię. My jednak w ten sposób do sprawy nie podchodzimy. Trener Kowalczyk ma mieć przede wszystkim kolejną okazję do sprawdzenia w boju własnej koncepcji na zespół, oczywiście pod warunkiem możliwości skorzystania ze wszystkich graczy. Pewnie szkoleniowiec rywali podchodzi do sprawy w analogiczny sposób, choć w jego przypadku gra z wyżej notowanym rywalem stanowi jednak bardziej wartościową jednostkę treningową. Jasne, możemy zastanawiać się, jak wysokie są obecnie loty Orła, ale podstawa, to zachować zdrowy rozsądek. Mecz ten nie skutkuje niczym innym, jak możliwością weryfikacji obecnego stanu przygotowań do wiosny. I tej wersji się trzymajmy.

Sparing nr 5 Orzeł Źlinice – Start Namysłów odbędzie się jutro (sobota, 22.02.br.) na terenie kompleksu piłkarskiego przy ul. Północnej w Opolu. Początek rywalizacji przewidziano na godz. 12:00. Kibiców chętnych do obejrzenia czerwono-czarnych w akcji serdecznie do stolicy województwa zapraszamy. [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy