Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Na co nas stać?

Odsłony: 5983

Ani się obejrzeliśmy, a przed piłkarzami Startu Namysłów kolejny, trzeci już mecz kontrolny. Po nieudanej premierze w Oleśnicy (porażka 0-2 z IV-ligową Pogonią) oraz ubiegłotygodniowej wpadce z Polonią

Kępno (z reprezentantem kaliskiej „okręgówki” polegliśmy aż 1-4) czas na batalię nr 3. W najbliższą sobotę czerwono-czarni po raz pierwszy zmierzą się z reprezentantem Opolszczyzny. Dodajmy, rywalem wymagającym, bo za takowego uznać trzeba OKS Olesno, aktualnego wicelidera IV ligi opolskiej.

Założony w 1991 roku klub jeszcze kilka lat temu był naszym etatowym, właśnie IV-ligowym przeciwnikiem. Toczyliśmy z oleśnianami przeważnie zacięte boje, o czym świadczy choćby dorobek z XXI wieku. Co interesujące, z 13-tu ogółem meczów ani jeden nie zakończył się remisem! Nasza drużyna wygrywała 5-krotnie, natomiast OKS okazał się lepszy w 8 przypadkach (bramki 28-21 na korzyść konkurentów). Koniecznie trzeba dodać, że w bilansie uwzględniamy wyniku z listopada 2003 r. Wtedy w 86’ mecz został przerwany (przy prowadzeniu 1-0 Startu) przez namysłowskich kibiców, którzy kilkukrotnie w mało sympatyczny sposób dali znać o sobie (ostatecznie mecz zweryfikowano jako obustronny walkower). To jednak już na tyle odległe czasy, że nie warto wątku rozwijać.

Nasza ostatnia wspólna konfrontacja miała miejsce w sezonie 2008/09. Wówczas czerwono-czarni wygrali mecz w Namysłowie (1-0), a w rewanżu lepsi (3-1) okazali się gospodarze z Olesna. Był to dla nas o tyle istotny sezon, że po 11 latach przerwy uzyskaliśmy awans do rozgrywek ponadwojewódzkich. Niebiesko-żółci uplasowali się w środku stawki, choć akurat okazali się bezkonkurencyjni w rundzie wiosennej.

Dziś ekipa prowadzona przez Grzegorza Krawczyka jest jednym z najpoważniejszych kandydatów do III-ligowego awansu. Po rundzie jesiennej OKS zajmuje 2. miejsce (czyli miejsce premiowane awansem). W 15 meczach oleśnianie zgromadzili 31 punktów, po tym jak 9 meczów wygrali i 4 zremisowali. Zdarzyły się im także 2 porażki i w obu przypadkach były to konfrontacje z ekipami również walczącymi o promocję. W Graczach OKS uległ Skalnikowi (lider) aż 0-3, natomiast z czwartą po jesieni Małąpanwią Ozimek była to przegrana 0-2.

Co dla kibiców tego klubu krzepiące, Ci własny obiekt nazywać mogą „Twierdzą Olesno”. To oczywiście efekt 8 meczów o punkty, w których ich ulubieńcy ani razu nie zeszli z murawy pokonani (bilans 6-2-0, bramki 22-3). Ostatnią domową porażkę OKS zaliczył w połowie czerwca ub.r., a więc jeszcze w poprzednim sezonie (0-2 ze Śląskiem Łubniany). 9 kolejnych gier w ich wykonaniu przy ul. Wachowskiej zawsze kończyło się zdobyczą punktową.

Dla IV-ligowej konkurencji jesienna forma rywali nie mogła być specjalnym zaskoczeniem. Już w pierwszym sezonie po powrocie do IV ligi (edycja 2011/12) OKS zakończył rozgrywki na 3. pozycji. Z kolei w poprzedniej kampanii (2012/13) nasz sobotni sparingpartner zajął 7. lokatę. Oba sezony świadczyły więc o sporym potencjale drużyny z północnej części województwa opolskiego, który ta ujawniła właśnie w ostatnim półroczu. Kibice OKS-u zastanawiają się, czy ich pupile równie korzystnie zdołają też zaprezentować się wiosną. I pewnie za taki stan rzeczy będą mocno trzymać kciuki, bo to oznaczałoby historyczny awans do III ligi! Nikt jednak w Oleśnie nie chce o tym głośno mówić, aby nie zapeszyć. Dotyczy to zwłaszcza działaczy, którzy doskonale zdają sobie sprawę, że wiązałoby się to z istotnym zwiększeniem wydatków na seniorski futbol. Generalnie wszyscy mają jednak świadomość, że gra jest warta świeczki.

Zespół z Olesna udanie wszedł w cykl meczów kontrolnych. W swoim pierwszym spotkaniu zmierzył się z Orłem Kiedrzyn, trzecią ekipą częstochowskiej klasy okręgowej. Mecz odbył się przed tygodniem (01.02.) a niebiesko-żółci nie dali żadnych szans przeciwnikowi, wygrywając aż 5-0 (2-0). Łupem bramkowym podzielili się Kubacki (2), Kowalczyk, Brzenska oraz Piecka. W meczu tym coach OKS-u przyglądał się m.in. czwórce testowanych piłkarzy (Czechowiczowi z Rudnik, Kożuchowskiemu z Ligoty Turawskiej, Piecce z Sierakowa oraz Wnukowi z juniorów MKS-u Kluczbork). Nie jest więc powiedziane, że wiosną piłkarze Ci nie przywdzieją trykotów klubu z było nie było, niemałymi aspiracjami.

Bardzo możliwe, że do zmian dojdzie też w kadrze namysłowskiego Startu. Mowa o zainteresowaniu ze strony Stali Brzeg trzema piłkarzami, którzy zresztą grali już w tym klubie (Bonar, Szpak, Zajączkowski). Jeśli do tego dojdzie, to trener Bogdan Kowalczyk będzie miał nie lada orzech do zgryzienia. Zastąpienie bowiem dwójki Łukaszów, w końcu czołowych postaci zespołu, może okazać się niezwykle trudne.

Ostatnie doniesienia z obozu czerwono-czarnych nie były zbyt krzepiące. Sytuacja w mijającym tygodniu nieco się jednak unormowała. Nas najbardziej cieszy, że na treningach zaczęła pojawiać się większa grupa piłkarzy. Dzięki temu codzienna praca jest dużo łatwiejsza pod kątem realizacji określonych przez trenera założeń. Trudno powiedzieć, jak za kilkanaście godzin zaprezentują się namysłowianie. Po zawirowaniach ze stycznia, zespół de facto znajduje się w początkowej fazie konsolidacji. Tymczasem OKS Olesno to rywal, który przynajmniej w teorii powinien okazać się najbardziej dotychczas wymagającym. A czy taki będzie? Wiele zależeć będzie od formy i determinacji naszych zawodników. Możemy przyjąć, że chłopcy mają w pamięci ostatnie upokorzenie (sparingowe, jednak poniesione z drużyną występującą dwie klasy niżej) i postarają się o rehabilitację. Mimo, że poprzeczka będzie zawieszona znacznie wyżej. Fakty nie kłamią. Dziś OKS dysponuje potencjałem porównywalnym, a może nawet ciut większym od czerwono-czarnych. W końcu to oleśnianie są na fali wznoszącej, podczas gdy NKS w drugiej fazie jesieni spisywał się marnie. Bez dwóch zdań poziom rozgrywek III ligi jest wyższy od tego w IV lidze. Ale to jeszcze o niczym nie świadczy. Tym bardziej, że jeśli status quo zostałby wiosną utrzymany, to w sierpniu obie ekipy zamieniłyby się ligami.

Nie wiemy, na co w tej chwili stać piłkarzy Startu Namysłów. Wierzymy, że na podjęcie wyrównanej rywalizacji z wymagającym przeciwnikiem z Olesna. Przy każdej okazji podkreślamy, że nie wynik jest w meczach testowych najistotniejszy. Ale namysłowscy kibice zapewne odetchnęliby głęboko, gdyby za kilkanaście godzin ich zespół wykazał nad OKS-em wyższość. Czy jednak tak się stanie? Odpowiedź poznamy we wczesne sobotnie popołudnie.

Sparing nr 3 OKS Olesno – Start Namysłów odbędzie się jutro (tj. sobota, 08.02.br.) na terenie kompleksu sportowego w Kluczborku. Początek testowej rywalizacji ustalono na godz. 13:00, a odbędzie się ona na sztucznej nawierzchni. Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy na mecz. Jak to w sparingach, parę goli kibice powinni zobaczyć. [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
1 Komentarze | Dodaj własne