Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Puchar zakończył piłkarski rok

Odsłony: 11100

W ostatni weekend piłkarze z klubów naszego regionu (na co dzień występujących w III lidze oraz klasach niższych), po raz ostatni w bieżącym roku wybiegli na boiska. Futbolowe zakończenie roku

związane było z zaplanowanymi w tym terminie spotkaniami 1/16 wojewódzkiego finału Pucharu Polski. Wielkich sensacji nie odnotowaliśmy, choć – jak to w pucharach bywa – nie obyło się bez kilku niespodzianek.

Zaczynamy oczywiście od rywalizacji czerwono-czarnych, którzy do rywalizacji przystąpili w Łanach, oddalonych od Namysłowa aż o 120 km. Miejscowa Victoria, to czołowa ekipa opolskiej klasy A (grupa V). W naszym obozie nikt nie zamierzał lekceważyć rywala, choć na kilkadziesiąt godzin przed zawodami trener Kowalczyk stanął przed na nie lada dylematem. Z różnych względów kadra zespołu została zdziesiątkowana i ostatecznie na południe Opolszczyzny coach zabrać musiał trzech juniorów młodszych, awaryjnie zgłoszonych do rozgrywek. W pakiecie z młodzieżą zgłoszono również… naszego szkoleniowca, który w środku pola kierował poczynaniami swoich podopiecznych. Sam mecz nie rzucił na kolana. Najważniejsze jednak, że mimo nienajlepszej postawy, czerwono-czarni wyrzucili za burtę zespół grający trzy klasy rozgrywkowe niżej. Zdecydowany faworyt na papierze (Start) osiągnął swój cel, wygrywając 1-0. Jedynego gola zdobył Marcin Zajączkowski, który w naszym klubie powoli wyrasta na czołowego snajpera właśnie batalii pucharowych. Gospodarze ambitnie walczyli o korzystniejszy rezultat, jednak byli na bakier ze skutecznością. Uczciwie trzeba przyznać, że jeszcze większe problemy w tym aspekcie mieli namysłowianie. Za kilka tygodni nikt jednak przebiegu rywalizacji nie będzie pamiętał. Liczy się to, że Start Namysłów zameldował się w kolejnej rundzie, której mecze zaplanowano już na wiosnę 2014 roku.

W najciekawszej parze 1/16 finału zmierzyli się III-ligowcy z grupy południowej. Faworyzowany LZS Leśnica zwłaszcza przed przerwą stworzył bardzo ciekawe widowisko z Polonią Głubczyce, wygrywając 3-2. Warto zauważyć, że wszystkie gole padły właśnie w I połowie. Po 13’ na prowadzenie wyszli gospodarze, jednak w 28’ było już 1-2. W kolejnych 12-tu minutach podrażnieni leśniczanie wykazali się jednak sporą determinacją i w efekcie odrobili straty z nawiązką. W drugich 45 minutach żadnej z ekip nie udało się zaskoczyć przeciwnika i to bardziej doświadczony team cieszył się z awansu.

Równie interesująco zapowiadała się rywalizacja w Dobrzeniu Wielkim, gdzie IV-ligowy TOR podejmował „brazylijską” Piórówkę. Niespodzianki nie było i III-ligowiec dosyć pewnie sięgnął po zwycięstwo, wygrywając 3-1. Do przerwy dwa trafienia dla gości były dziełem piłkarza z Zimbabwe, Kelvina Bulaji’ego. Po zmianie stron nadzieję na korzystny wynik przywrócił miejscowym doświadczony Sienczewski, jednak w końcówce Iwan rozwiał wszelkie wątpliwości, kto znajdzie się w kolejnej fazie opolskiego pucharu.

1/16 FINAŁU – 23 listopada 2013 r. (godz. 13:00)
Para Gospodarze - Goście Wynik
1 GLKS II Kietrz (B) - Źródło Krośnica (W) 1-2
Durda 88' - Szopa 60', Woźnica 68'
2 Polonia Pogórze (A) - GKS Głuchołazy (W) 2-7
M.Gatner 50',66' - Jakwert 3's, Brylka 30's, Ł.Cichocki 45', 68', Drogosz 53', Jędrychowski 75', Kuraś 81'
3 Widawa Lubska (W) - Czarni Otmuchów (III) 3-4
Smyczyński 63', Rak 67', Kucharski 90' - Cichocki 25', Kotowski 69', Rychlik 71', 75'
4 LZS Starościn (A) - Małapanew Ozimek (IV) 1-3
Łuniewski 20' - Stręg 10', Gajos 25', Romanowski 88'
5 TOR Dobrzeń Wlk. (IV) - LZS Piotrówka (III) 1-3
Sieńczewski 51' - Bulaji 26', 44', Iwan 83'
6 Polonia Nysa (W) - Skalnik Gracze (IV) 4-2
W.Bajor 25', Kotrys 63', Lepak 70', 80' - Mroziński 23', Paciorek 30'
7 Naprzód Jemielnica (IV) - Olimpia Lewin Brzeski (IV) 2-3
Niewiem 60'k, P.Pyka 84' - Tramsz 55', Stawecki 82'k, Paczek 90'
8 TOR II Dobrzeń Wlk. (B) - LKS Rusocin (W) 2-0 (24.11.)
Prudlik 45', Mojsiejewicz 71'
9 Naprzód Ujazd Niezdrowice (W) - Śląsk Łubniany (IV) 1-1, k. 5-4
 Knopik 1' - Kamiński 20'
10 Victoria 1900 Łany (A) - Start Namysłów (III) 0-1
Zajączkowski 33'
11 Silesius Kotórz Mały (W) - Piast Strzelce Opolskie (III) 0-5
Job 24', Korchut 58', Jakubczak 64', Wolny 73', Fesser 79'
12 LZS Leśnica (III) - Polonia Głubczyce (III) 3-2
Skorupa 13', Kędzierski 35'k, Kierdal 40' - Złoczowski 23', Bawoł 28'
13 GKS Grodków (A) - Victoria Kościerzyce (A) 5-2
Witkowski 7', 85', Wojda 12', Pierzga 19', 90' - P.Poterek 65'k, G.Poterek 75'
14 LZS Proślice (W) - Odra Wodzisław Śląski (III) 0-1
 Balcer 69'
15 LZS Mechnice (W) - Otmęt Krapkowice (IV) 1-3
Smykała 82's - Smykała 60', Kotysz 76', Sobota 85'
16 Chemik Kędzierzyn-Koźle (IV) - LKS Rybna (W) 4-1
Łysek 45', Hołda 48'k, Jaciuk 56', Węgier 68' - Mika 15'

W Kietrzu rezerwy GLKS-u podjęły walkę z krośnickim Źródłem, jednak po 90 minutach musiały one uznać wyższość ekipy grającej dwie ligi wyżej, ulegając jej 1-2. Tym samym jeden z dwóch reprezentantów klasy B pucharową przygodę zakończył na II rundzie. Apetyty były tam jednak większe, po tym, jak w I fazie kietrzanie okazali się lepsi od IV-ligowego Orła Źlinice.

Najwięcej bramek zobaczyli kibice w Pogórzu, gdzie Polonia zmagała się z GKS-em Głuchołazy. Wydawało się, że będzie to wyrównana rywalizacja i gospodarze (klasa A) napsują sporo krwi przedstawicielom okręgówki. Nic z tych rzeczy. Poloniści przegrali aż 2-7, a dodatkowo mogli psioczyć na pierwsze półgodziny gry, gdy stracili dwie bramki… samobójcze.

Sporo emocji przeżywali sympatycy Widawy Lubska, która rywalizowała z III-ligowymi Czarnymi Otmuchów. Do przerwy prowadzili faworyzowani goście, tymczasem między 63’, a 67’ miejscowi dwukrotnie pokonali Jedynaka i sensacja wisiała w powietrzu. Otmuchowianie zareagowali jednak równie błyskawicznie i w ciągu 6 minut (69’-75’) strzelili 3 gole! Trafienie na 3-4 (takim też wynikiem zakończył się mecz) było już dla Widawy golem na otarcie łez. Mimo porażki, naszym sąsiadom (Lubska leży raptem 8 km od Namysłowa) należą się duże brawa za stworzenie naprawdę ciekawego spektaklu.

Z kolei nasz niedawny, derbowy rywal ze Starościna (dziś wicelider klasy A) zmierzył się z IV-ligową Małąpanew Ozimek. Wyżej notowani goście wygrali 3-1, choć starościnianie dosyć wysoko zawiesili poprzeczkę i po 20 minutach remisowali 1-1 (dla GKS-u gola zdobył wychowanek Startu, Łuniewski). O zaciętości pojedynku świadczy choćby fakt, iż obie ekipy kończyły zawody w 10-ciu (czerwoną kartkę w barwach miejscowych zobaczył Ciupa, kolejny rodowity namysłowianin).

Niespodziankę zanotowano w Nysie, gdzie miejscowa Polonia odprawiła z kwitkiem Skalnika Gracze. Wicelider okręgówki strzelił trzeciej ekipie IV ligi aż 4 bramki. A że sam stracił tylko dwie, to i mecz wygrał 4-2. Meczem tym poloniści wyraźnie zasygnalizowali, że wiosną zamierają powrócić w szeregi IV ligi. Skalnik? Cóż, na pewno rozczarował, tym bardziej, że przed przerwą dwa razy obejmował prowadzenie.

Dwaj IV-ligowcy spotkali się w Jemielnicy. Znajdująca się wyżej w tabeli Olimpia Lewin Brzeski pokonała Naprzód 3-2, rewanżując się w ten sposób za jesienną porażkę w lidze (wówczas – też na boisku Naprzodu – jemielniczanie wygrali 3-1). Decydujące okazało się 10 ostatnich minut, gdy padły 3 gole. Sukces „olimpijczyków” nabrał dla nas zupełnie innego wymiaru, gdy zapoznaliśmy się ze szczegółami meczu. Okazało się, że goście od 12 minuty grali w 10-tkę (czerwień dla Moczki), a od minuty 60-tej zmuszeni byli radzić sobie bez Dulskiego (kolejna czerwień)! Innymi słowy, lewinianie dwa gole strzelili grając już w podwójnym osłabieniu!

Jedyne spotkanie, w którym o awansie zadecydować musiał konkurs jedenastek, odbył się w Niezdrowicach. Niżej notowany Naprzód objął prowadzenie ze Śląskiem Łubniany (IV liga) już w pierwszej minucie. Goście zdołali jednak skutecznie odpowiedzieć w minucie 20-tej. Remis 1-1 utrzymał się do końca regulaminowego czasu gry i nie zmieniła go także dogrywka. Próbę nerwów lepiej wytrzymali gospodarze, wygrywając 5-4 i w nagrodę znaleźli się wśród 16 najlepszych teamów.

Bez zaskoczenia w Kotorzu Małym, gdzie Silesius (klasa W) poległ w starciu z Piastem Strzelce Opolskie. Najsłabsza ekipa obu grup III ligi nie pozostawiła złudzeń rywalom, dosyć zdecydowanie rozprawiając się z rywalem. Piast wygrał aż 5-0, w ten sposób rekompensując sobie choć w małym stopniu nieudaną, ligową jesień.

W derbach Ziemi Brzeskiej, GKS Grodków (klasa A) niejako planowo wyeliminował Victorię Kościerzyce (ta sama grupa II klasy A). Jak na lidera przystało, grodkowianie zdecydowanie rozprawili się z rywalem, wygrywając aż 5-2. Wspomnieć należy, że w jesiennej grze obu ekip (gospodarzem byli wówczas kościerzynianie) padł niecodzienny remis 3-3.

Proślicki LZS gościł piłkarską efemerydę na Opolszczyźnie, czyli (grającą na licencji Startu Bogdanowice) Odrę Wodzisław Śląski. III-ligowiec podołał roli faworyta i wygrał 1-0. O skromnym sukcesie Ślązaków (sic!) zadecydował w 69’ Balcer.

Zwykle groźny u siebie LZS Mechnice (klasa W) nie dał rady beniaminkowi IV ligi opolskiej, czyli krapkowickiemu Otmętowi. Mechniczanie przegrali 1-3. W 82’ zatliła się iskiera nadziei miejscowych, którzy złapali kontakt na 1-2. Trzy minuty później było już jednak „po herbacie”, gdy biało-zieloni ponownie uzyskali dwubramkową przewagę, którą zresztą utrzymali do ostatniego gwizdka.

Nim mecz kędzierzyńskiego Chemika z LZS-em Rybna doszedł do skutku, najpierw… zmieniono gospodarza zawodów. Na prośbę działaczy z Rybnej (zgodnie z regulaminem, jako zespół niżej notowany, ekipa ta miała podejmować IV-ligowca u siebie), w obawie przed najazdem fanów „Chemicznych”, poproszono kędzierzynian o zgodę na odwrócenie pary. W ten sposób faworyci mieli dodatkowo ułatwione zadanie w odniesieniu zwycięstwa. Tak też się stało, gdyż czołowa ekipa IV ligi wygrała z LZS-em 4-1. Niespodzianką pachniało od 15’, gdy goście z okręgówki objęli prowadzenie. W ostatniej minucie I części gry Chemik zdołał jednak wyrównać, a po przerwie dołożył kolejne trafienia i bez problemu awansował dalej.

W jedynym niedzielnym spotkaniu niespodziankę sprawiły rezerwy dobrzeńskiego TOR-u, które za pucharową burtę wyrzuciły grający w okręgówce Rusocin. Gwoli kronikarskiego obowiązku wspomnijmy, że TOR II wygrał 2-0. Niespodzianka szybko jednak przy tej parze uleciała, gdy poznaliśmy zawodników, którzy w dobrzeńskich barwach wystąpili. Spora grupa z nich, to piłkarze na co dzień walczący o punkty w IV lidze.

Do 1/8 finału zakwalifikowało się 16 drużyn. 6 z nich, to aktualni III-ligowcy, a kolejne 4 reprezentują IV ligę opolską. Stawkę uzupełniają również 4 drużyny z okręgówki oraz po jednym przedstawicielu klasy A oraz B. Nie jest wykluczone, że jeszcze w tym tygodniu poznamy pary III rundy, która odbędzie się 15 marca 2014 roku. A z kim spotka się namysłowski Start? O tym zadecyduje losowanie, do czasu którego musimy uzbroić się w cierpliwość. [KK]

P.S. Strzelców goli w meczach 1/16 finału podajemy za papierowym wydaniem "Nowej Trybuny Opolskiej" z dnia 25.11.br.

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy