Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Urzędowy optymizm

Odsłony: 8393

Spoglądając w III-ligową tabelę, w przypadku lokaty i dorobku punktowego Startu Namysłów trudno o jakiekolwiek powody do optymizmu. My jednak,

mimo naprawdę trudnej sytuacji, nie zamierzamy go tracić. Urzędowy optymizm? Być może, choć być może bliższe prawdy jest tu określenie „serce nie sługa”. Serce kibica oczywiście, które wbrew faktom, wierzy, że jeszcze nie wszystko stracone.

Nasz smutek, mieszający się z bezsilnością, w żaden sposób nie pomoże piłkarzom osiągać lepszych wyników czy też nagle odmienić „czarną serię”. A ta po klęsce w Bytomiu (ulegliśmy Szombierkom aż 1-6) wzrosła już do 8 kolejnych porażek z dramatycznym (w tym okresie) bilansem bramkowym 3-27!  Tak katastrofalnej bessy nie mieliśmy nigdy w historii występów tak na poziomie ponadwojewódzkim, jak i w IV lidze. I nie ma tu już większego znaczenia sytuacja, że od trzech gier – z każdym kolejnym podejściem – tracimy więcej goli (porażki odpowiednio 1-3, 0-4, 1-6). Dziś nasz zespół piłkarsko „leży” i nie wiemy, kiedy zdoła się podnieść (czytaj: przełamać). „Leżącego” jednak dobijać nie zamierzamy. Podajemy natomiast rękę „pokrzepienia”, aby czym prędzej wstał. Czy drużyna „powstanie” już w sobotę, podczas ostatniego meczu jesieni o punkty? Taki właśnie scenariusz nam się marzy, choć realnie oceniając, będzie o to niezwykle trudno. W końcu do Namysłowa przyjedzie Górnik Wesoła, aktualny wicelider III-ligowej grupy północnej.

Kolejne porażki mocno nadszarpnęły morale zespołu. A ta niedzielna tylko ten stan pogłębiła, bo nawet mimo skromnego potencjału, niezwykle rzadko zdarza się Startowi wracać do domu z bagażem 6-ciu bramek. Cóż robić, stało się i tyle. Zafundowany nam przez „Szombry” pogrom niejako z automatu wywołał nas do tablicy. Zmuszeni zostaliśmy ponownie przejrzeć klubowe archiwum, aby przypomnieć największe klęski Startu. Na poziomie III ligi (klasy nr 4) zanotowaliśmy łącznie 6 porażek różnicą co najmniej 5-ciu goli. Natomiast w połowie tych gier czerwono-czarni stracili 6 lub więcej bramek. Poniżej prezentujemy mało chwalebne dla nas szczegóły:

III-LIGOWE PORAŻKI STARTU NAMYSŁÓW
RÓŻNICĄ CO NAJMNIEJ 5-CIU GOLI
L.P. Data Mecz Wynik
1. 22.08.2009 Start Namysłów – KS Krasiejów 5-0
2. 06.09.2009 Start Bogdanowice – Start Namysłów 8-1
3. 01.05.2012 Start Namysłów – Victoria Chróścice 0-5
4. 15.06.2013 LKS Czaniec – Start Namysłów 5-0
5. 21.09.2013 Swornica Czarnowąsy – Start Namysłów 6-0
6. 10.11.2013 Szombierki Bytom – Start Namysłów 6-1

Nasz aktualny dorobek w III lidze, to czwarty w niej sezon i 103 mecze na koncie. 19 z nich zakończyliśmy zwycięsko, do tego też 21-krotnie zremisowaliśmy. Niestety, zanotowaliśmy też aż 63 porażki, przy fatalnym bilansie bramkowym 94-201. Można tu zauważyć, że piąty gol dla Szombierek (autorem Hubert Jaromin) okazał się dwusetną bramką straconą przez Start na poziomie III ligi opolsko-śląskiej.

Pogarsza nam się też ogólny bilans gier na poziomie ponadwojewódzkim. Po spotkaniu w Bytomiu suma meczów, to 323. Jest już natomiast remis w poszczególnych rozstrzygnięciach, gdyż zwycięstw i porażek mamy już na koncie po równo – 121. Do tego doliczyć też trzeba 81 remisów oraz wspomnieć o stosunku trafień zdobytych do straconych, wynoszącym 416-408.

Patrząc na statystki indywidualne, warto wspomnieć o pierwszym golu Marcina Zajączkowskiego na szczeblu III ligi. Szkoda, że „Zając” cieszył się z niego tylko na początku. Po ostatnim gwizdku już tak wesołej miny – wspólnie z kolegami – nie miał. Zwraca też uwagę pierwszy pełny mecz (na 5 gier) Kuby Drapiewskiego w barwach NKS-u. Kuba po raz pierwszy zagrał też w wyjściowej jedenastce. Sporo czasu (dokładnie godzinę) spędził też na murawie Jędrek Gąska, który w dwóch wcześniejszych spotkaniach zaliczył raptem 5 minut.

O problemach kadrowych naszej drużyny pisaliśmy w pomeczowej relacji. Dziś uzupełnijmy, że w sobotę z powodu kontuzji niepewny jest występ Kamila Błacha (uraz w meczu z Skrą) oraz Kamila Jandy (zszedł z urazem w Bytomiu).

Przed nami finisz jesieni. Wiemy już, że w najbliższą sobotę podejmiemy przy Pułaskiego Górnika Wesoła. Natomiast tydzień później (23.11.) piłkarski rok 2013 zakończymy wyjazdową potyczką w Pucharze Polski z A-klasową Victorią 1900 Łany. Oby obie gry potoczyły się po naszej (cichej) myśli. [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy