Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Komu będzie wesoło?

Odsłony: 7861

W 5. kolejce Start Namysłów jedzie na Śląsk aby rywalizować o punkty z Górnikiem Wesoła (to dzielnica Mysłowic), wiceliderem III ligi opolsko-śląskiej. Póki co, rywal

prezentuje się bardzo dobrze. Fakt ten jest jednak zgodny z planem, bo właśnie takich wyników oczekiwano przed sezonem. W przedmeczowej analizie szczegółowo przyjrzymy się dokonaniom gospodarzy w minionym sezonie, postaramy się wyjaśnić, dlaczego wysoka pozycja nie powinna dziwić, a także przyjrzymy się bardzo solidnej kadrze. Na koniec, jak zwykle, spróbujemy choćby w najmniejszym stopniu przewidzieć końcowy rezultat sobotniego pojedynku.

Ostatni sezon

Zaczniemy od tego, że nasz rywal w zeszłym sezonie wylądował na pozycji numer 7. Należy to uznać za całkiem niezłe osiągnięcie, bo Górnik pełnił wówczas rolę beniaminka. W przypadku tego zespołu szczegółowa analiza z sezonu 2012/2013 powinna być przydatna z bardzo prostego względu. W porównaniu z poprzednim sezonem kadra KS-u pozostała praktycznie bez zmian, a to może zwiastować powtarzalność pewnych trendów również i teraz.

Jako że mecz zostanie rozegrany na boisku w Mysłowicach, przyjrzymy się dokonaniom przeciwnika właśnie w meczach "u siebie". Górnik zakończył ostatnie rozgrywki z bilansem spotkań 12-10-8 (zwycięstwa - remisy - porażki) oraz stosunkiem bramkowym 50-35 (uwzględniono wyjazdowy walkower przeciwko Victorii Chróścice). W meczach domowych bilans gier wyniósł 8-4-3, natomiast goli 31-16 (średnia 2,07 dla zdobytych goli oraz 1,07 dla straconych). Ekipę z Wesołej można było uznać za typowego przedstawiciela tzw. „środka tabeli” i raczej nic szczególnego w tych liczbach się nie pojawia.  

Z pewnością warto jednak zwrócić uwagę na bardzo interesującą tendencję. Górnik Wesoła ma duże problemy ze zdobywaniem punktów z "trudniejszymi" rywalami. Mamy tu na myśli zespoły, które ukończyły sezon przed Górnikiem (tj. od miejsca szóstego wzwyż). W sezonie ‘12/13 w meczach przeciwko tym zespołom KS na własnym stadionie trzykrotnie przegrał, dwa razy zremisował i odniósł tylko jedno zwycięstwo. Jedyny wygrany mecz przypadł w ostatniej kolejce przeciwko Skrze Częstochowa. Jeśli uwzględnimy, że ambitni Skrzacy już wówczas stracili szansę na upragniony awans, możemy przypuszczać, że nie podeszli do tego meczu śmiertelnie poważnie, co z resztą obrazuje wynik (4-2 dla miejscowych). W praktyce wspomniana wygrana nie zmienia faktu, że Górnik zapracował na swego rodzaju "łatkę", jako zespołu nie potrafiącego grać z faworytami. Te dane nie byłyby pełne, gdybyśmy nie wspomnieli o pojedynkach z zespołami z miejsc 8-16. Co widzimy? Tutaj zespół ze Śląska po prostu rozprawiał się z kolejnymi rywalami. Zainkasował 7 zwycięstw i 2 remisy, nie notując przy tym żadnej porażki! Zła wiadomość dla namysłowian jest taka, że nasz team klasyfikuje się właśnie do tej drugiej grupy (rywali słabszych). Zresztą w zeszłym sezonie na własnej skórze przekonaliśmy się, jak trudno gra się w Mysłowicach. Wtedy wiosenną potyczkę zakończyliśmy porażką 0-1. Dla formalności przypomnijmy, że w pierwszym meczu przy Pułaskiego pomiędzy Startem i Górnikiem padł bezbramkowy remis.

Co natomiast można powiedzieć o trendach bramkowych zespołu? Jeśli chodzi o gole zdobyte, to wyraźnie widać, że gospodarzom służy drugi kwadrans - dosłownie tak, jakby zespół potrzebował się rozkręcić. Ale prawdziwe strzelanie zaczyna się w drugiej połowie. Szczególnie warto zwrócić uwagę na ostatnie piętnaście minut, kiedy to pada niemal 30% bramek. Natomiast w całej drugiej połowie Górnik zdobywa 65% wszystkich goli.

A jak ze strzelaniem bramek radzą sobie przyjezdni? Na pewno dobrym czasem na to nie jest pierwsze pół godziny, bo w tym okresie KS stracił zaledwie 2 gole. Ogólnie, w pierwszych 45 minutach goście mają mnóstwo problemów, aby sforsować defensywę Wesołej. W drugiej części gry z jakiegoś powodu rozwiązuje się worek z bramkami, bo miejscowi stracili w tym przedziale aż... 75% goli! Podpowiedź dla namysłowian brzmi następująco - przetrzymać pierwszą część i uderzyć w końcówce.

Co do indywidualnych statystyk - na pewno należy zwrócić uwagę na najlepszego strzelca drużyny, czyli Sebastiana Hendela. Ten napastnik zapisał na swoim koncie 15 trafień (32% goli dla swego zespołu). 34-letni atakujący być może nie zachwyci nas motoryką, ale jak doskonale wiemy, tacy piłkarze wszystko nadrabiają boiskowym sprytem i doświadczeniem. Co zaś do lubujących się w ostrej grze - statystycznie „wygrywa” tercet obrońców: Czapla (9 żółtych, 2 czerwone), Sarzała (8 żółtych, 1 czerwona) oraz Wujec (8 żółtych)

Kadra oraz trener

Wspominaliśmy już, że skład Górnika jest bardzo stabilny. Przed sezonem 2013/14 doszło jednak do jednej, aczkolwiek kluczowej zmiany. Trenera Wojciecha Grzyba zastąpił Sebastian Golda. Legenda śląskich klubów udała się na Pomorze (za grającą profesjonalnie w szczypiorniaka, zresztą reprezentantką Polski, żoną Kingą), by niejako przy okazji podjąć pracę w Concordii Elbląg. Jego miejsce zajął zarekomendowany przez niego 37-letni, nieszczególnie doświadczony szkoleniowiec. Jako piłkarz Golda występował w śląskich klubach, jak choćby w Rozwoju Katowice czy Górniku 09 Mysłowice. Jako trener zapisał na swoim koncie prowadzenie takich klubów jak Pasjonat Dankowice, Fortuna Wyry, a ostatnio Warta Kamińskie Młyny w częstochowskiej okręgówce. CV obecnego trenera z pewnością nie może się równać z osiągnięciami poprzednika. Nie oznacza jednak , że Golda sobie nie radzi - wręcz przeciwnie, na razie Górnik punktuje rywali, mimo tego, że obecny szkoleniowiec nigdy nie prowadził zespołu na tak wysokim szczeblu. Czynnikiem, który mógł ułatwić start w sezonie 2013/2014, jest zgrany skład, poukładany już przed rokiem przez Wojciecha Grzyba. Oczywiście, nie umniejszając umiejętności Goldy, jest to pewien handicap.

O największej zmianie napisaliśmy, co jednak z kadrą? Otóż jeśli spojrzymy na wyjściową jedenastkę z ostatniej kolejki, i porównamy z poprzednim sezonem, okazuje się, że mamy do czynienia z bliźniaczym zestawieniem! Dla przykładu pod lupę wzięliśmy majowy mecz Górnik Wesoła - Start Namysłów (1-0) oraz skład z ostatniego ligowego meczu z LZS Piotrówka (1-1).

Wiosenny skład przeciwko Startowi Namysłów (2012/2013):
Tomaszewski - Haftkowski (84.Tuleja), Buchcik, Nawrocki, P.Lesik, Wujec, A.Lesik, Siwek (87.Smarzyński), Thiam (74.Stokłosa), Jaskiernia (70.Sarzała), Hendel.

Skład przeciwko Piotrówce (sezon 2013/14):
Tomaszewski - Nawrocki, Buchcik, P.Lesik, Czapla, Siwek (90.Stokłosa), Sarzała, A.Lesik, Thiam (70.Wujec), Haftkowski (75.Jaskiernia), Hendel (88.Smarzyński).

W powyższych przypadkach odnajdujemy tylko dwie zmiany personalne. Przeciwko NKS-owi nie grał obrońca Czapla, który znajdował się w szerokiej kadrze zespołu. Z kolei teraz zabrakło Tuleji, ale nie ma to dla nas większego znaczenia, gdyż w majowym pojedynku biegał po boisku zaledwie kilka minut. Oznacza to, że trener Kowalczyk doskonale powinien znać słabe i mocno strony rywali. Czerwono-czarni zmierzą się z dosłownie tym samym zespołem, co w maju. A takie sytuacje w niższych klasach rozgrywkowych nie są codziennością.

Obecny sezon

Obecne rozgrywki nie mogły rozpocząć się dla rywali lepiej. Zespół z Wesołej zanotował bowiem trzy zwycięstwa z rzędu. Dopiero w czwartym podejściu KS stracił punkty w Piotrówce, remisując 1-1.

Wyniki Górnika Wesoła (Mysłowice)  w sezonie 2013/14:

Szombierki Bytom - Górnik Wesoła (Mysłowice) 1-2 (1-2)
Ryś 5’ – Haftkowski 35’, A.Lesik 42’

Swornica Czarnowący - Górnik Wesoła (Mysłowice) 1-4 (0-2)
Scisło 87’ – Hendel 7’, 35’, Thiam 56’, 69’

Górnik Wesoła (Mysłowice) - Szczakowianka Jaworzno 3-0 (0-0)
Haftkowski 48’, Siwek 65’, Hendel 83’

LZS Piotrówka - Górnik Wesoła (Mysłowice) 1-1 (1-1)
Gwaze 10’ – Hendel 45’

Komentarz do dotychczasowych rezultatów? Pozycja wicelidera, 3 zwycięstwa, remis i bilans bramkowy 10-3 (4 gole Hendela, po 2 Haftkowskiego i Thiama oraz po jednym A.Lesika i Siwka). Takie liczby muszą robić wrażenie. Jednak co istotne, Górnik mierzył się do tej pory z Szombierkami, będącymi beniaminkiem („Zieloni” przegrali też 1-2 ze Startem w Namysłowie) oraz rywalami, którzy w ubiegłym sezonie bez wyjątku plasowali się niżej od Górnika. Na korzyść KS-u na pewno przemawia fakt, że trzy z czterech gier zespół rozegrał na wyjeździe. Przed rozgrywkami trener Wesołej zapowiedział walkę o miejsca 1-4 i jak dotychczas wszystko wskazuje na to, że jest to realny cel biało-zielono-czarnych. Stawiamy, że dobre wyniki są efektem dwóch przyczyn. Pierwsza - bardzo stabilny i solidny, aczkolwiek nie wybitny skład. Druga – dotychczasowi przeciwnicy byli dla KS-u bardzo wygodni. Całkiem niedawno trener Golda podkreślał, że dobre wyniki nie są dla niego zaskoczeniem, bo zespół od początku prezentuje duże chęci do podejmowania walki. Jak na nasze oko - sobotni przeciwnik może nie będzie świecił pełnym blaskiem przez cały sezon, ale w grupie północnej powinien odegrać bardzo istotną rolę. Co warte zaznaczenia - nie zmienił się również egzekutor w zespole Górnika, bo ciągle można mówić, że za strzelanie goli odpowiedzialni są "Hendel i spółka".

Najbliższy mecz

Nie ma wątpliwości kto jest faworytem meczu. Krótko mówiąc, gospodarze najzwyczajniej są wysokiej formie. Zestawiając potencjał obu ekip, naturalnym typem będzie w tym przypadku 1X, czyli remis lub zwycięstwo miejscowych. Teren, na który jedziemy, na pewno będzie bardzo trudny do zdobycia. Choć z drugiej strony... W ubiegłym sezonie Górnik pokonał czerwono-czarnych zaledwie 1-0 (po główce Wujca w 52’ – przyp. aut.), grając niemal takim samym składem, jak w edycji 2013/14 (choć faktem jest, że biało-zielono-czarni przez większość spotkania dyktowali warunki gry). W sobotę będziemy więc mieli okazję przekonać się czy mysłowiczanie poczynili kolejny wyraźny postęp, czy też dobre wyniki są raczej zbiegiem sprzyjających okoliczności. Ostatnio Start wygrał dwa mecze z rzędu, co pozwoliło mu złapać nieco głębszy oddech, bez nerwowego zaglądania w tabelę (przynajmniej w najbliższej przyszłości). Wiele więc wskazuje, że na murawę stadionu w dzielnicy Wesoła wybiegną dwie, będące w doskonałych humorach jedenastki. To natomiast, miejmy nadzieję, powinno wprowadzić nieco więcej fantazji w poczynania obu ekip. My jak zwykle trzymamy kciuki za nasz zespół, licząc po cichu, że czerwono-czarni wrócą do Namysłowa z jakąś zdobyczą. Zadanie niewątpliwie trudne, ale wykonalne. W tytule założyliśmy, że po meczu jedna z ekip będzie mieć powody do radości. Ale o tym, czy w Wesołej wesoło będzie Startowi, przekonamy się w sobotnie popołudnie.

Mecz Górnik Wesoła - Start Namysłów (w ramach 5. serii gier o mistrzostwo III ligi opolsko-śląskiej w grupie północnej) odbędzie się jutro (tj. sobota, 31.08.br.) w Mysłowicach. Początek zawodów ustalono na godz. 17:00. Wszystkich kibiców zainteresowanych losami ekipy z grodu nad Widawą w imieniu gospodarzy serdecznie zapraszamy. [TD]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
2 Komentarze | Dodaj własne