Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Ustrzelić... Strzelce

Odsłony: 8277

III-ligowcy ze Śląska i Opolszczyzny na dobre weszli w sezon. Każdy z 24 uczestników rozegrał już po cztery spotkania, a w sobotę czeka nas kolejna

porcja emocji. Nim jednak do niej dojdzie, już dziś dwa zespoły zagrają po raz piąty. Będą to Start Namysłów oraz Piast Strzelce Opolskie. Pierwotnie spotkanie to miało być rozegrane 12 października, jednak na prośbę czerwono-czarnych ostatecznie przełożono je właśnie na dzisiejszą środę. Ostatnią wakacyjną środę, zapowiadającą się z tego powodu bardzo intrygująco. Do Namysłowa zawita beniaminek, który na razie nie ugrał nawet punktu. Jednak przestrzegamy tych wszystkich, którzy liczą na spacerek. Tak na pewno nie będzie. Zdecydowanie bardziej skłaniamy się ku opcji, że na murawie będą leciały wióry, a o ewentualnym sukcesie którejś z ekip zadecydować może jedna bramka różnicy. Wiele wskazuje, że w dzisiejsze, późne popołudnie, zobaczymy „piłkarską wojnę”. Ale nie taką, gdzie pękają kości. Będzie to wojna, w której oba teamy na szalę położą walkę, determinację i ofiarność. Oczywiście sympatycy jedenastki z Pułaskiego liczą na to, że górę weźmie większe doświadczenie czerwono-czarnych. Z kolei w obozie Piasta wierzą w przełamanie, dzięki któremu klub z południowo-wschodniej części województwa opolskiego zdoła sięgnąć po pierwsze w historii punkty w III lidze.

Historia SKS Piast Strzelce Opolskie nie jest długa. Sięga raptem 2002 roku, bo wtedy właśnie założony został nasz środowy rywal. Piłkarze sezon po sezonie, mozolnie pięli się w futbolowej hierarchii Opolszczyzny. Zaczynali oczywiście od klasy C, ale dziś - po 11 latach funkcjonowania - mogą pochwalić się pierwszym sezonem występów w na poziomie ponadwojewódzkim. Przez pierwsze dwa lata klub występował na boisku w Nowej Wsi, jednak po przeprowadzce (w 2004 r.) na strzelecki stadion Pioniera, doszło też do korekty nazwy klubu. W ostatnich latach Piast najpierw terminował w opolskiej "okręgówce". W debiucie na tym szczeblu (2007/08, gr. I) zespół zajął 6. lokatę. Rok później (2008/09, gr. I) "Piastowie" powtórzyli wynik. Dopiero trzecie podejście (2009/10, ale już w grupie II) dało im upragniony awans do IV ligi. Strzelczanie zajęli wówczas 2. miejsce, ze stratą 1 punktu do mistrzowskiej Pogoni Prudnik. W 30 meczach wywalczyli 65 punktów, na które złożyło się 20 zwycięstw, 5 remisów oraz 5 porażek (bramki 83-33).

USTRZELIĆ... STRZELCE NKS Start
Namysłów
SKS Piast
Strzelce Op.
  xxxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxx
Zwycięstwa we wzajemnych meczach 2 1
Zwycięstwa, gdy gospodarzem był Start 1 0
Najwięcej goli we wzajemnych meczach Samborski 5 Jakubczak 3
Miejsce w tabeli 8 12
Punkty w bieżącym sezonie 4 0
Bramki strzelone w bieżącym sezonie 3 2
Bramki stracone w bieżącym sezonie 7 13
Aktualna seria w lidze 3 mecze
bez remisu
4 porażki
Najwięcej goli w obecnym sezonie Samborski 2 Jakubczak 1
Sacha 1

Debiutancki sezon w IV lidze opolskiej (2010/11) jutrzejsi gospodarze zakończyli na 9. pozycji (36 pkt. w 30 meczach, 10-6-14, bramki 41-49). Jak na absolutnego beniaminka najwyższej ligi w województwie, to wynik bardzo przyzwoity. W poprzedniej kampanii nastąpił oczekiwany przez kibiców progres, tj. 7. lokata i już 45 "oczek" na koncie (16-6-11, bilans goli 53-48). Z kolei ostatni sezon zapisał się w Strzelcach Opolskich złotymi zgłoskami, bowiem klub z ul. Strzelców Bytomskich zanotował pierwszy w historii awans do III ligi. W 30 meczach Piast zgromadził 63 punkty, które ostatecznie dały mu tytuł wicemistrzowski (oczywiście równoznaczny z awansem). Piast wygrał wówczas 19 meczów, a także 6 zremisował. Przegrał natomiast tylko 5-krotnie. Nasz dzisiejszy przeciwnik strzelił konkurencji 66 goli, z kolei jego golkiperzy sięgali do siatki 34-krotnie. Do najgroźniejszych strzelców… strzelczan należeli Kamil Jakubczak (17 trafień), Przemysław Korchut (10 goli), Andrzej Wiszowaty (7 bramek) oraz Maciej Sacha (5 goli) i Dominik Becella (3 „skalpy”). W kadrze nie ma już Wiszowatego, ale reszta pozostała i na tym kwartecie nasi defensorzy powinni się szczególnie skoncentrować. Krótko mówiąc: 11 lat istnienia i 5 awansów (patrz infografika), to wynik, który robi wrażenie nawet na poziomie wojewódzkim. Można jednak odnieść wrażenie, że zaczęły się dla strzelczan wysokie schody i Ci muszą się naprawdę postarać, aby i tę przeszkodę skutecznie przebrnąć. Jasne, mamy dopiero początek sezonu, więc od ferowania wyroków jesteśmy bardzo dalecy. Niemniej jeśli po dzisiejszym spotkaniu drużyna Macieja Kułaka nadal pozostanie z „zerem” na koncie, to kto wie czy prezes Ryszard Becella nie zastanowi się nad uruchomieniem czerwonego „przycisku bezpieczeństwa”...

 

Przed nowym sezonem Piast dopiął interesujące transfery. Pomijamy tu zainteresowanie naszymi brzeskimi Łukaszami (Szpakiem i Bonarem, którzy przez chwilę nawet tam trenowali), bo te postaci – ku naszej nieskrywanej radości – pozostały w NKS-ie. Niebiesko-białym udało się natomiast dopiąć angaże m.in. Mateusza Dłutowskiego (Swornica), Jakuba Kozołupa (Widzew Łódź ME), Kacpra Wdowika (Odra Opole), Piotra Joba (Skalnik Gracze), Mariusza Kampy (Ruch Zdzieszowice), Tomasza Zielińskiego (junior Chrobrego Głogów) czy doświadczonego Daniela Rychlewicza (ostatnio LZS Leśnica). Nie jest to więc zespół – jak myślą niektórzy – zupełnie anonimowy. To groźne zestawienie nowych twarzy ze starymi, które przez ostatnie lata decydowały o obliczu zespołu.

Początki w III lidze dla większości opolskich drużyn bywają trudne. Przekonaliśmy się o tym my (w sezonie 2009/10) i na razie przekonują też strzelczanie. Po czterech kolejkach nasz dzisiejszy konkurent jest jedyną ekipą w 24-drużynowej stawce, która nie zdobyła punktu. Cztery mecze i cztery porażki – nie tak pewnie wyobrażali sobie sympatycy SKS-u wejście w sezon. Nasi rywale zaczęli od domowego 1-3 z rezerwami Ruchu Chorzów. Następnie 1-4 polegli w Łaziskach z Polonią. Z kolei dwa ostatnie mecze, to dwukrotne 0-3 i to na własnym terenie. Najpierw ze Swornicą, a w ostatnią sobotę z radzionkowskim Ruchem. Dla nas ostrzeżeniem powinna być wiadomość, że mimo porażki z „Cidrami” strzelczanie podjęli walkę, stwarzając sobie kilka ciekawych sytuacji. Na pewno jednak kibiców to nie zadowala. A martwi, jeśli chodzi o utratę goli. Bo tych w sumie Piast stracił już 13, co daje średnią 3,25 gola na spotkanie. To dużo, zdecydowanie za dużo, jeśli myśli się o czymś więcej, niż tylko… honorowym pożegnaniu III-ligowych rozgrywek wiosną. I nie jest to bynajmniej z naszej strony przesada. Po prostu znamy ten temat z autopsji. Potwierdzeniem tego początek sezonu 2009/10 i po czterech meczach jeden punkt na koncie Startu, ale i bramkowy bilans 1-14. Oczywiście nie zamierzamy być w tym momencie złymi prorokami. Bo po prawdzie to życzymy wszystkim opolskim ekipom spokojnego utrzymania w lidze. III ligę zdążyliśmy już jednak poznać z każdej dosłownie strony i wiemy, że odwrócenie niekorzystnej tendencji będzie dla nuworysza naprawdę trudne.

Póki co, powody do chwilowego zadowolenia mieli tylko Jakubczak i Sacha. Obaj zanotowali po jednym trafieniu i nie mielibyśmy nic przeciw, aby ten status quo utrzymał się również do godziny 20-tej.

Piast Strzelce Opolskie przypomina dziś mocno poranione zwierzę. A ranna zwierzyna, to zawsze ryzyko związane z jej niekontrolowanym zachowaniem. Namysłowska świadomość uspokaja się jednak znacząco, gdy pomyślimy, że piłkarze biegający z „eSką” na piersi, to już dosyć wytrawni (w III-ligowych warunkach) myśliwi. Podopieczni Bogdana Kowalczyka pokazali to choćby w sobotę przeciw Szombierkom, gdzie mimo naporu gości, konsekwentnie trwali przy obranej przez siebie taktyce. Konsekwencja została nagrodzona premierowym zwycięstwem (2-1), choć spotkanie jako żywo przypominało ekstremalnie wyreżyserowany thriller. Dziś taki scenariusz znów weźmiemy w ciemno, byle tylko 3 punkty pozostały w Namysłowie.

Data Historia meczów NKS Start - Piast Strzelce Op. (w nawiasie autorzy goli) Wynik Rozgrywki
07.11.2010 NKS Start - Piast Strzelce Op.
(Gołębiowski 26', Wolny 90', Zalwert 90+3')
3-0 IV liga (5)
04.06.2011 Piast Strzelce Op. - NKS Start
(Kozołup 42'g, Zoglowek 51'w - Kamil Błach 46', Samborski 48'g, 75')
2-3 IV liga (5)
01.05.2013 Piast Strzelce Op. - NKS Start
(Jakubczak 21’, 51’, 85’k, Wolny 29’, Sacha 69’g – Samborski 34’, 57’, 73’)
5-3 1/2 woj. PP
28.08.2013 NKS Start – Piast Strzelce Op. ?-? III liga (4)
 
UWAGA: Po nazwie ligi w nawiasie podano numer klasy rozgrywkowej w Polsce

 

Bilans gier:
NKS Start - Piast Strzelce Op.
Mecze Z R P Bramki
DOM 1 1 0 0 3-0
WYJAZD 2 1 0 1 6-7
RAZEM 3 2 0 1 9-7

Dlaczego niebiesko-białych nie można lekceważyć? O zerowym dorobku już wspomnieliśmy. Nas jednak zdecydowanie bardziej uwiera ostatnia konfrontacja z Piastem, przegrana w żenujących okolicznościach (nasza porażka jednocześnie okazała się jednym z największych sukcesów w krótkiej historii strzelczan). Bo choć z rywalem bilans trzech meczów mamy dodatni (patrz infografika), to jednak pojedynku rozegranego 1 maja długo nie zapomnimy. Piast ze Startem rywalizował wówczas o finał wojewódzkiego Pucharu Polski. Trudno mówić, że namysłowianie byli zdecydowanym faworytem. Choć z drugiej strony przesadą byłoby pisać, że to po stronie gospodarzy było więcej atutów. Miał to być wyrównany mecz i – przynajmniej tak sądziliśmy – spora szansa na awans do decydującej rozgrywki. Tymczasem defensywna katastrofa spowodowała, że spotkanie to przegraliśmy w niecodziennych rozmiarach 3-5. Na nic zdał się hat-trick „Sambora”, skoro Jakubczak (też 3 gole) i spółka do bólu wykorzystali nasze fatalne błędy w defensywie. Swoje trzy grosze dołożył też arbiter Białowąs z Opola i klops mieliśmy gotowy. Przy dramacie sprzed prawie trzech miesięcy w cień usuwają się dwa wcześniejsze sukcesy NKS-u (łącznie 3 mecze: w tym 2 zwycięstwa, 1 porażka i stosunek goli 9-7 na korzyść naszych pupili).

Dodajmy, że premierowe spotkania miały miejsce w debiutanckim sezonie strzelczan na poziomie IV ligi. W kampanii 2010/11 doszło najpierw do meczu w Namysłowie, który czerwono-czarni pewnie rozstrzygnęli na swoją korzyść, wygrywając 3-0. Wtedy też byliśmy świadkami bezprecedensowej sytuacji w naszym klubie, bowiem autorami goli w komplecie byli koledzy z jednego podwórka przy ul. Reymonta (Gołębiowski, Zalwert i Wolny). W szerokiej kadrze III-ligowca cała trójka wciąż figuruje, choć realne szanse na grę ma dziś tylko drugi z wymienionych. Rewanż był dużo bardziej zacięty, ale także zwycięski dla namysłowian. W Strzelcach wygraliśmy 3-2 po dwóch golach Samborskiego i jednym Kamila Błacha. Dla gospodarzy trafili natomiast Kozołup i Zoglowek. Dodajmy, że sukces ten w znaczącym stopniu przybliżył nasz team do powrotu na III-ligowy front. Ciekawostką dotychczasowych gier Startu z Piastem jest fakt, że w każdej z nich czerwono-czarni strzelali po 3 bramki.

Niemniej, ku przestrodze, pamiętajmy o fatalnym dla nas Święcie Pracy Anno Domini 2013. Ale też chłopcy powinni pamiętać, że nic dwa razy się nie zdarza i jeśli cokolwiek złego miałoby się nastąpić teraz, to tylko na własne życzenie. Szkoda byłoby zmarnować ciężko wypracowany sukces z „Szombrami”. Dlatego też w szatni czerwono-czarni muszą być zorientowani na chęć rewanżu za 1 maja, a nie podszyci strachem. Obawy po nieudanym wejściu w sezon mają dziś strzelczanie i niech tak pozostanie.

Dorobek NKS-u, to na razie 4 punkty. Po obiecującym, choć z trudem wywalczonym remisie w Radzionkowie (1-1), dwa kolejne mecze przegraliśmy: 0-1 z Piastem II Gliwice oraz 0-4 ze Skrą w Częstochowie. Obie porażki były na swój sposób bolesne. Z gliwiczanami wcale nie byliśmy gorsi, natomiast pod Jasną Górą oberwaliśmy od „Dream Teamu” pełną gębą, nie mając żadnych atutów do podjęcia choćby wyrównanej walki. Na szczęście w sobotę zespół zdjął z siebie „Śląską klątwę” i po 66 dniach znów mogliśmy się cieszyć z III-ligowego kompletu punktów (szeroko przez nas komentowane 2-1 z Szombierkami). Pełna pula wywalczona kosztem bytomian będzie mieć pełny smak tylko wtedy, jeśli drużyna pójdzie dziś za ciosem i zgarnie kolejnego „maksa”. W innym przypadku frasunek kibiców może być spory.

Nasz aktualny bilans bramkowy nikogo nie rzuca na kolana (3-7), ale wiadomo, że to kwestia drugorzędna. Liczą się tylko punkty. Na pewno chcielibyśmy bardzo, aby duet Samborski – P.Pabiniak wraz z drużyną podreperowali skromny dorobek, bo w końcu gole, to kwintesencja futbolu. Nas jednak zadowoli każdy, nawet najskromniejszy wynik. Byleby tylko oznaczał wygraną czerwono-czarnych.

Strzelce Opolskie i Namysłów zlokalizowane są na krańcach województwa, dojdzie więc do meczu między ekipą z północy (Start) i południowego-wschodu (Piast). Ale mimo sporej odległości między tymi ośrodkami (ok. 90 km), dziś przeciw nam zagrać może jeden piłkarz będący wychowankiem NKS-u! To Adam Jaremko, doświadczony defensor Piasta. Ten 36-letni piłkarz przygodę z piłką zaczynał właśnie przy Pułaskiego 5. To rodowity namysłowianin, a jego ojciec Józef znany jest w naszym środowisku z prowadzenia młodzieżowych grup w NKS-ie (swego czasu prowadził też seniorów). W Strzelcach Opolskich Jaremko pojawił się kilka lat temu, z powodów zawodowych. Przy okazji podjął grę w niebiesko-białych barwach i ta przygoda trwa do dziś. W obecnym sezonie wystąpił tylko 10 minut w meczu przeciw Polonii Łaziska Górne (2. kolejka). Nie jest jednak wykluczone, że otrzyma szansę od trenera Macieja Kułaka.

Mimo czterech lat gry w III lidze, namysłowski Start w rolę faworyta meczu wcielał się incydentalnie. Dziś eksperci zajmujący się piłką na tym szczeblu rzeczywiście przyznają nam więcej szans na końcowy triumf z Piastem. Ale to jedynie fakty poparte statystyką. Fakty miłe, lecz złudne gdy się w nie za bardzo uwierzy. Namysłowianie wychodząc na murawę, absolutnie nie mogą w ten sposób myśleć. Podstawa, to szacunek dla przeciwnika i wiara we własne umiejętności i konsekwentna realizacja założeń taktycznych. Jeśli te trzy warunki zostaną spełnione, to za kilka godzin będziemy mieć powody do radości. W innym wypadku mogą pojawić się kłopoty.

Mecz Start Namysłów – Piast Strzelce Opolskie (rozgrywany awansem w ramach 11. kolejki III ligi opolsko-śląskiej), odbędzie się dziś (tj. środa, 28.08.) na Stadionie Sportowym w naszym mieście. Początek rywalizacji zaplanowano na godz. 18:00. Kibiców chcących zobaczyć swoich ulubieńców w akcji, serdecznie na to spotkanie zapraszamy. Strzeleckiej (nomen omen) kanonady raczej się nie spodziewamy, ale coś do siatki wpaść powinno. Czy „Legendarnym Czerwono-Czarnym” uda się ustrzelić… Strzelce? O tym przekonamy się wieczorem. [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy