Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Zapowiedź rywalizacji z "Szombrami"

Odsłony: 8619

W czwartej kolejce namysłowskiemu Startowi przyjdzie zmierzyć się z rywalem, na pierwszy rzut oka wyglądającym na zespół

w naszym zasięgu. Mowa tu o drużynie Szombierek Bytom, która właśnie awansowała do III ligi. Podobnie jak czerwono-czarni, śląski beniaminek nienajlepiej wystartował w rozgrywkach III ligi, a powodów jest co najmniej kilka. Nasi rywale znajdują się w bardzo trudnej sytuacji, dlatego też w zapowiedzi, prócz bogatej historii, wspomnimy też o wydarzeniach pozaboiskowych w bytomskim klubie. Przedstawimy też, jak „Szombry” radziły sobie przed rokiem, a także zaprezentujemy przedsezonowe ruchy kadrowe. Oczywiście postaramy się przy okazji przedstawić swój punkt widzenia, na ewentualny przebieg sobotniego pojedynku w Namysłowie.

Bogata historia i szara rzeczywistość

Szombierki Bytom - tę nazwę starsi kibice znają doskonale. Ci młodsi mogą kojarzyć, ale raczej nie tak dobrze, jak inne śląskie kluby, że wspomnimy choćby Górnika Zabrze czy Ruch Chorzów. Fakty są natomiast takie, że odnajdziemy w historii epizody, gdy wymienione kluby mogły zazdrościć Szombierkom sukcesów. Wymieńmy przynajmniej te najważniejsze. Przede wszystkim zdobycie Mistrzostwa Polski w roku 1980. Poza tym bytomianie w swoim dorobku mają wicemistrzostwo Polski z 1965 roku, pięciokrotne dojście do półfinału Pucharu Polski, udział w rozgrywkach Pucharu Intertoto (łącznie 6 edycji w latach 1964-69 oraz 1971), udział w Pucharze Mistrzów (rok 1980) oraz udział w Pucharze UEFA (rok 1981). Dodajmy, że Szombierki w tabeli wszechczasów Ekstraklasy zajmują 17 miejsce (25 spędzonych w niej sezonów) wyprzedzając takie firmy, jak choćby gdańską Lechię. Od początku lat sześćdziesiątych klub niemal bez przerwy rywalizował w najwyższej klasie rozgrywkowej. Koniec pięknego snu miał miejsce w sezonie 1983/84. Ten górniczy klub pożegnał wówczas ekstraklasę i choć jeszcze kilkukrotnie wracał na krótki czas, to już nigdy nie udało mu się tam zagościć na dłużej. Ostatnim podrygiem był sezon ‘92/93 - Szombierki jako beniaminek spadły do II ligi i do dziś był to ich ostatni kontakt z wielką piłką.

Polityczna transformacja bardzo brutalnie rozprawiła się z wieloma górniczymi czy zakładowymi klubami. Brak bogatych patronów, jakimi zawsze były kopalnie, odczuły na Śląsku nawet największe firmy. Rzeczywistość okazała się szczególnie brutalna dla Szombierek, które ze względu na historię, położenie, zmiany demograficzne i ustrojowe oraz lokalnego rywala - musiała walczyć z etykietą prowincjonalnego klubu. Pieniądze z kopalni już nie zasilały klubu tak jak hojnie jak dawniej, co na włodarzach Szombierek wymusiło podjęcie bardziej radykalnych kroków. Historycznym momentem była fuzja z lokalnym rywalem - Polonią Bytom. W lipcu 1997 roku doszło do zawiązania współpracy obu klubów. Nowy twór nosił nazwę Polonia/Szombierki Bytom i występował w II lidze (wówczas druga klasa rozgrywkowa). Nieporozumienia „na górze” oraz kibicowskie animozje uniemożliwiły jednak dalszą współpracę i klub przetrwał w takiej formie nieco ponad rok. Po nieudanej współpracy Szombierki szybko pożegnały się z II ligą. Później także z III-cią, by zadomowić się dopiero w lidze IV-tej. Najgorsze jednak miało dopiero nadejść. Stopniowy upadek poskutkował tym, że w sezonie 2007/2008 Szombierki znalazły się w... klasie B! To był prawdziwy dramat, choć właśnie od tego momentu, krok po kroku, bytomianie próbują odbudować piękną, choć mocno dziś zakurzoną markę.

Obecnie Szombierki borykają się z mnóstwem problemów organizacyjnych. W lokalnych mediach co chwilę można przeczytać o Szombierkach, ale głównie w kontekście problemów finansowych. Okazało się, że awans klubu stworzył jedynie problemy w postaci dodatkowych kosztów, których nie za bardzo jest czym pokryć. Na dzień dzisiejszy bytomski klub jest w trudnej sytuacji finansowej i prośby kierowane do władz miasta jak na razie nie spotykały się z większym odzewem. Niemniej pojawiło się światełko w tunelu. Są pierwsze informacje, dające nadzieję, że „Szombry” otrzymają zastrzyk gotówki. Niemniej wzajemne oskarżenia i przepychanki na linii miasto - klub na pewno nie ułatwiają budowaniu drużyny na lata. Z boku mogłoby się wydawać, że "kontrolę na regionem" przejęła tam Polonia Bytom i przynajmniej w najbliższym czasie trudno będzie Szombierkom odwrócić ten trend. Ale tak na pewno nie jest, bo dziś obie ekipy dzieli tylko jedna klasa rozgrywkowa. I to jest bez wątpienia wymierny sukces biało-zielonych (ale też radzionkowian). A przypomnijmy sobie, gdzie 5 lat temu znajdowały się Szombierki i Polonia. Nie pamiętacie? To trzymajcie się teraz fotela. Wiosną 2008 roku poloniści rywalizowali w Ekstraklasie, podczas gdy „Szombry” w klasie... B!

Wzajemną historię gier między Szombierkami i Startem obszernie opisaliśmy we wczorajszym materiale („Przyjeżdża były Mistrz Polski”), do którego odsyłamy. Dziś tylko w telegraficznym skrócie przypominamy, że bilans sześciu dotychczasowych meczów między tymi ekipami (w tym dwóch, w których biało-zieloni w wyniku fuzji z odwiecznym rywalem występowali pod nazwą Polonia/Szombierki) jest remisowy. Po jednym meczu wygrał Start i „Szombry”, natomiast w pozostałych czterech notowaliśmy remisy (bramki 9-8 dla NKS-u).

Sezon poprzedni i obecny

Szombierki w ubiegłym sezonie 2012/2013 toczyły kilkumiesięczną batalię na froncie IV-ligowym (w śląskiej grupie I) . Z tego też względu nie będziemy szczegółowo wdawać się w analizę statystyczną - był to niższy szczebel rozgrywkowy, a ponadto skład Szombierek został mocno przebudowany. Zespół z Bytomia zdobył mistrzostwo IV ligi w bardzo dobrym stylu - w 30 meczach drużyna zainkasowała 65 punktów, o 9 „oczek” wyprzedzając Górnika Piaski (Czeladź). Bilans bramkowy jaki uzyskał zespół naszych sobotnich rywali, to 72-26. Dorobek ten oznaczał zarówno najlepszy atak i najskuteczniejszą defensywę w lidze. Warto odnotować, że „Szombry” ani razu nie doznały porażki przed własną publicznością, odnosząc 14 zwycięstw i tylko raz remisując!

To tyle jeśli chodzi o ostatnie miesiące. A jak nasi rywale zadomowili się w III lidze opolsko-śląskiej? Krótko mówiąc - nie najlepiej. Co prawda początek był bardzo miły, bo fani na pierwszego gola w nowych rozgrywkach czekali zaledwie 5 minut. Potem już tak łatwo nie było, bo mecz nie przyniósł żadnej zdobyczy punktowej. Kolejny zresztą też. Pierwszy punkt Szombierki zapisały dopiero przed tygodniem, remisując bezbramkowo z Piotrówką. Biorąc pod uwagę klasę rywali – „Zieloni” w meczach minimalnie przegranych szczególnego wstydu nie przynieśli. Ale nie oszukujmy się, nie ma się też za bardzo czym chwalić. Bytomianie wywalczyli na razie jeden punkt z zespołami, które w poprzednim, III-ligowym sezonie zajęły odpowiednio miejsca 7, 8 oraz 9. Jak na razie wiele wskazuje na to, że „Szombry” będą raczej musiały skupić się na ciułaniu każdego punktu.

Mecze Szombierek w III lidze, w sezonie 2013/2014:

Szombierki Bytom - Górnik Wesoła (Mysłowice) 1-2 (1-2)
Ryś 5 - Haftkowski 35, A.Lesik 42

Szombierki: Wiśniewski – Mrozek (46.Dymowski), Szeja, Dzido, Stefaniak, Ryś (83.Szubert), Kasprzyk (42.Urbaniak), Thiel, Ciołek, Gajtkowski, Jaromin

Szczakowianka Jaworzno - Szombierki Bytom 1-0 (0-0)
Przebindowski 66

Szombierki: Wiśniewski – Urbaniak (66.Mrozek), Dzido, Szeja, Stefaniak, Ryś (75.Makowski), Thiel, Ciołek (82.Szubert), Jaromin, Dymowski, Gajtkowski (75.Malicki).

Szombierki Bytom  - LZS Piotrówka 0-0

Szombierki: Wiśniewski – Urbaniak (87.Mrozek), Szeja, Dzido, Stefaniak, Thiel, Dymowski, Ciołek, Ryś (81.Malicki), Jaromin, Gajtkowski (72.Makowski)

Kadra oraz transfery

Przed sezonem doszło w Bytomiu do poważnego przemeblowania składu. Trener Górecko, który wprowadził zespół do III ligi, w trakcie przedsezonowych przygotowań dawał do zrozumienia, że "przemiał" testowanych zawodników jest bardzo duży. Ostatecznie kilka nazwisk pożegnało się z klubem, ale też kilka go zasiliło. Jeśli porównamy skład z meczu pieczętującego awans do III ligi (zwycięstwo nad Victorią Częstochowa 8-0) i porównamy z ostatnim przeciw Piotrówce, okazuje się, że w wyjściowym składzie znalazło się aż 6 nowych nazwisk. Zmiany dotknęły wszystkich formacji oprócz pozycji bramkarza. Do poważniejszych strat należy zapisać przede wszystkim wyjazd do Niemiec grającego w ataku Marka Kubisza (ekstraklasowe występy w barwach m.in. GKS-u Katowice, Szczakowianki Jaworzno czy Odry Wodzisław). Wczoraj pisaliśmy, że być może Pana Marka zobaczymy w na boisku w sobotę. Dotarliśmy do informacji, że zawodnik ten przymierza się do gry w Eintrachcie Freiburg (7 poziom rozgrywkowy w Niemczech). Sam zainteresowany przyznał jednak w mediach, że jeśli nie zaczepi się za zachodnią granicą, to w każdej chwili może wrócić do Szombierek. Jego miejsce zajął snajper z niemniej interesującą historią, 32-letni Krzysztof Gajtkowski. Popularny "Gajtek" jest wychowankiem Szombierek i właśnie stąd w 1999 roku przeszedł do GKS-u Katowice, rozpoczynając tym samym wędrówkę po polskich klubach. Na koncie zapisał ponad 200 spotkań w ekstraklasie, w takich zespołach jak Lech Poznań (gdzie właśnie budowano wielką markę, z takimi nazwiskami jak Świerczewski czy Reiss), Korona Kielce i Polonia Warszawa. Potem było powolne oddalanie się na futbolowe peryferie i ostatni klub w jakim grał Gajkowski, to Bytovia Bytów. Jak na razie "Kusza" nie zdobył dla Szombierek bramki. Do ciekawych nabytków należy też zaliczyć kolejnych zawodników (w nawiasie: wiek, pozycja, ostatni klub, klasa rozgrywkowa ostatniego klubu): Kamil Ciołek (20 lat, pomocnik, Grunwald Ruda Śląska, IV liga), Robert Dymkowski (19 lat, pomocnik, Gwarek Zabrze, juniorzy), Mateusz Mrozek (19 lat, obrońca, Gwarek Zabrze, juniorzy) oraz Przemysław Szymura (20 lat, bramkarz, Szczakowianka Jaworzno). Wszyscy, prócz Szymury, dobijają się z mniejszym lub większym skutkiem do pierwszego składu. Jako ciekawostkę dodajmy, że ostatni z wymienionych (Szymura), pomimo młodego wieku zwiedził już kilka klubów. W zeszłym sezonie reprezentował barwy Szczakowianki, gdzie zagrał w jednym meczu właśnie przeciwko Startowi (przegraliśmy 0-4). W składzie Szombierek, obok wspomnianego Gajtkowskiego, trudno doszukać się lokalnych gwiazdek. Trudno stwierdzić, że nowe twarze w składzie okażą się zbawienne dla drużyny. Z całym szacunkiem dla młodych zawodników, Ci nazwiska w piłce seniorskiej dopiero sobie „wyrabiają”. Jest więc całkiem prawdopodobne, że z obecnym składem i finansami bytomianie będą chyba zadowoleni z bezpiecznego miejsca w lidze.  

Najbliższy mecz

Do Namysłowa przyjedzie zespół, który podobnie jak czerwono-czarni, boryka się z masą problemów organizacyjno-finansowych. To raczej nie wzbudzi współczucia w piłkarzach czy kibicach Startu, bo my mamy własne, kłopoty wcale nie mniejsze. Uważamy jednak, że byłoby wielką szkodą, gdyby żywa historia polskiego futbolu z Bytomia miała z powrotem wrócić na lokalne podwórko piłkarskie tylko z powodu problemów finansowych. To tyle jeśli chodzi o aspekt pozaboiskowy. Czego natomiast oczekujemy na murawie? Naszym zdaniem przyjezdni są zespołem w zasięgu NKS-u i to, czego się spodziewamy, to przede wszystkim dużo walki. Na razie Start oraz Szombierki zapisały na swoim koncie po jednym punkcie. Tym bardziej więc obu ekipom powinno zależeć na podjęciu większego ryzyka w grze, bo ewentualne zwycięstwo pozwoliłoby choć na chwilę oddalić się od dna i przede wszystkim – poprawić humory w szatni. [TD]

P.S. Zainteresowanych historią naszego rywala zapraszamy do obejrzenia filmu dokumentalnego "Historia polskiej piłki nożnej". Jeden z odcinków został poświęcony właśnie Szombierkom Bytom. Dokument wyprodukowany przez Discovery Channel nie tylko przeprowadza nas przez dzieje klubu, ale pozwala również zapoznać z zagmatwanymi losami śląskiego regionu oraz specyfiką rywalizacji na bytomskiej ziemi. Jednym słowem, to kawał interesującej historii. Link do prawie 45-minutowego filmu dostępny jest TUTAJ.

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy