Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

Przyjeżdża były Mistrz Polski

Odsłony: 30470

Początek niedawno rozpoczętego sezonu III ligi jest dla namysłowian wyjątkowo interesujący. I to zarówno

dla piłkarzy, jak i kibiców Startu. Pozornie powód jest oczywistykolejny sezon w opolsko-śląskim towarzystwie, i co za tym idzie, kolejne nadzieje na dobrą grę naszej drużyny. Jest jednak inny, równie ciekawy aspekt pierwszych kolejek kampanii 2013/14. To rywale, z którymi przyszło nam się zmierzyć. Dawno nie była bowiem udziałem NKS-u seria gier z naprawdę renomowanymi przeciwnikami. Zaczęło się od inauguracji z Ruchem w Radzionkowie, czyli klubem z przeszłością ekstraklasową. W drugiej serii czerwono-czarni mierzyli się z Piastem II Gliwice, a więc ekipą rezerw przedstawiciela Ekstraklasy, który przecież kilka tygodni temu rywalizował w europejskich pucharach. W sobotę namysłowianie stoczyli piekielnie ciężki bój w Częstochowie ze Skrą. A to z kolei przeciwnik mający w swojej historii występy na zapleczu najważniejszych rozgrywek w Polsce. Swoisty kwadruplet, i to z wielkim przytupem, skompletujemy natomiast w najbliższą sobotę. Przeciwnik czerwono-czarnych będzie pojutrze zacny. To Szombierki Bytom, klub o niesamowitych dokonaniach na krajowej arenie. Wyjątkowość popularnych „Szombrów” w tym gronie jest w pełni uzasadniona. Bo rywali nie można traktować jako jednego z czterech aktualnych III-ligowców, mających za sobą grę w najwyższej lidze. Szombierki spędziły tam aż 25 sezonów, a w roku 1980 przeszły do historii jako zdobywca Mistrzostwa Polski! I tym właśnie dokonaniem (od którego minęły 33 lata) bytomianie na trwałe wpisali się do polskich kronik futbolu. Poza nimi bowiem sztuka ta udała się jeszcze tylko 16-tu ekipom. A to nie koniec trofeów, bo Szombierki to również wicemistrz Polski (1965) oraz zdobywca brązowego medalu (1981). Bez dwóch zdań w sobotę gościć będziemy klub legendarny i choćby z tego powodu warto wybrać się na stadion przy Pułaskiego. Tu dygresja. Jako kibice Startu, często posługujemy się dosyć oryginalnym przydomkiem naszego klubu z przymiotnikiem „legendarny”. To jednak dla nas legenda o statusie lokalnym, podczas gdy „Szombry”, to legenda wykraczająca daleko poza Śląsk. Dlatego z szacunku dla dokonań sobotnich gości, tym razem naszego przydomku forsować nie będziemy.

Dziś Górniczy Klub Sportowy (raczkujący w futbolu pod nazwą Towarzystwo Sportowe „Poniatowski”), to beniaminek III ligi, powracający na szczebel ponadwojewódzki po 15 latach nieobecności. Dla społeczności związanej z dzielnicą Szombierki, to powód do dużej satysfakcji. Coś się wreszcie w Bytomiu ruszyło i nie można już mówić, że piłkarsko liczy się tam tylko Polonia, a dalej to jest tylko "spalona ziemia" (przypominamy tu również o radzionkowianach). Obecny sezon będzie jednak dla biało-zielonych testem prawdy. Nie tylko pod względem czysto sportowym, ale i organizacyjno-finansowym. Sezon ledwie się zaczął, a z ul. Modrzewskiego już napływają głosy, że pojawił się problem z dopięciem budżetu. Cóż, proza życia w niższych klasach rozgrywkowych nie rozpieszcza nie tylko nas, ale również klub(-y) o dużo większej tradycji i renomie. Ale mamy nadzieję, że w obu przypadkach (Startu i Szombierek) kryzys finansowy szybko zostanie zażegnany i listopadowa walka o punkty (wtedy obie jedenastki spotkają się ponownie) odbędzie się już bez finansowego tła.

A skoro jesteśmy przy rywalizacji sportowej, to warto wiedzieć, że w okresie swej prosperity Szombierki prezentowały na tyle klasowy futbol, że dostarczały piłkarzy nawet do reprezentacji Polski! W sumie pojawiło się ich w kadrze 11-tu, a do najbardziej znanych należą Marek Koniarek, Roman Ogaza, Roman Szewczyk i Rudolf Wojtowicz.

Kibice Startu powinni natomiast wiedzieć, że Szombierki, to jeden z 6-ciu Mistrzów Polski, z którymi nasz zespół zagrał choćby jeden oficjalny mecz (pozostałe, to Ruch Chorzów, Legia Warszawa, Śląsk Wrocław, Warta Poznań i bytomska Polonia). Podkreślamy słowo „zagrał”, o czym niekoniecznie mogą wiedzieć fani młodszego pokolenia. Tymczasem z „Szombrami” toczyliśmy boje za czasów naszych występów w II lidze polskiej (wówczas faktyczna klasa nr 2). Łącznie uzbierało się sześć takich spotkań, choć dwa z nich są dziś wliczane do dorobku… trzech klubów. To oczywiście Start i Szombierki oraz Polonia, z którą nasi sobotni przeciwnicy w 1997 roku dokonali fuzji. Ta przetrwała tylko jeden rok, niemniej statystyka i historia pozostała. Stąd wspomniane sześć konfrontacji, które przypominamy poniżej:

HISTORIA MECZÓW STARTU NAMYSŁÓW I SZOMBIEREK BYTOM
Data Mecz Wynik Rozgrywki
04.11.1995 Szombierki Bytom – Start Namysłów
(Lissek 3, Góralczyk 11’, Duda 25’ – Golec 5’, 54’g, Chełpa 24’)
3-3 II liga (2)
09.06.1996 Start Namysłów – Szombierki Bytom
(-)
0-0 II liga (2)
02.11.1996 Szombierki Bytom – Start Namysłów
(Świstek 80’g)
1-0 II liga (2)
21.06.1997 Start Namysłów – Szombierki Bytom
(Łuszczyński 8’g, 60’)
2-0 II liga (2)
17.08.1997 Polonia/Szombierki Bytom – Start Namysłów
(Cygan 56’, 64’ – Krzak 26’, Pawelec 78’)
2-2 II liga (2)
21.03.1998 Start Namysłów – Polonia/Szombierki Bytom
(Dąbrowski 82’g – Nikodem 19’k)
1-1 II liga (2)
24.08.2013 Start Namysłów - Szombierki Bytom
??? III liga (4)

Zaczęło się od prawdziwego trzęsienia ziemi, jakim był niewątpliwie bytomski pojedynek zakończony remisem 3-3! Miał on miejsce w listopadzie 1995 roku. Trzykrotnie na prowadzenie wychodzili dużo bardziej utytułowani rywale, ale za każdym razem namysłowianie doprowadzali do wyrównania! Wynik otworzył Zenon Lissek, czołowy wtedy snajper „Szombrów”, który 6 lat wcześniej strzelił przepięknego gola Juventusovi w Turynie (w barwach Górnika). Cichym bohaterem meczu został jednak Krystian Golec, autor dwóch bramek dla NKS-u (rezultat końcowy ustalił Krzysztof Chełpa, bez dwóch zdań jeden z najlepszych zawodników Startu w latach 90-tych). Co ciekawe, w przerwie zawodów o zmianę poprosił nasz bramkarz, Piotr Kaczmarek (w I połowie przepuścił trzy strzały). Miał za niego wejść Grzegorz Świerczek. Ostatecznie do zmiany nie doszło, gdyż okazało się, że Świerczek… nie miał w czym grać, bowiem swoje buty pożyczył Chełpie (a temu z kolei obuwie rozleciało się na przedmeczowej rozgrzewce)!

Czerwcowy rewanż nie był już tak atrakcyjny, choć znów zakończył się podziałem punktów. Tym razem padł wynik bezbramkowy.

Dodajmy, że edycję 1995/96 Szombierki zakończyły na pozycji nr 6, natomiast namysłowianie uplasowali się dwie lokaty niżej (czyli na miejscu ósmym).

W listopadzie 1996 r. doszło do batalii nr 3 i po raz pierwszy wyłoniono zwycięzcę. Zostały nim Szombierki, po wygranej w najskromniejszych rozmiarach (1-0). Złotego gola meczu na 10 minut przed końcem zawodów uzyskał głową Sławomir Świstek.

Wiosną ’97 doszło oczywiście do meczu w Namysłowie, gdzie Start miał szansę na rehabilitację za jesienną porażkę. I wykorzystał ją z nawiązką, wygrywając 2-0. Obie bramki strzelił dla naszego klubu Mieczysław Łuszczyński, niezwykle szybki i dobrze grający głową napastnik pochodzący z Oławy. Było to pierwsze i jednocześnie jedyne zwycięstwo czerwono-czarnych nad biało-zielonymi z Bytomia.

Namysłowianie sezon ‘97/98 zakończyli na miejscu nr 8, natomiast „Szombry” były ostatnie (18 m-ce), co oznaczało dla nich degradację. Kilka tygodni później doszło jednak do głośnej fuzji i bytomskie wydanie „wash and go” oglądaliśmy w II lidze również w edycji następnej.

Co ciekawe, w każdej z czterech wspomnianych gier wystąpił Marek Kubisz. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w sobotę zawodnik ten… ponownie może pojawić się na murawie! Dziś 39-letni Kubisz, to w Bytomiu piłkarz-instytucja, do którego – po latach gry w Ekstraklasie (189 meczów, 27 goli głównie w klubach śląskich) – powrócił w 2010 roku. I w poprzednim sezonie był jednym z architektów awansu Szombierek, decydując o obliczu biało-zielonych mimo niemal czwartego krzyżyka na karku!

Przedstawione mecze z boiska pamiętać też powinien Bogdan Kowalczyk. Nasz obecny trener zagrał w obu grach z 1996 roku, a także w meczu zremisowanym 2-2 już z drużyną łączoną.

A skoro przy ekipie łączonej jesteśmy, to jak pisaliśmy, z tworem o nazwie Polonia/Szombierki mieliśmy okazję zagrać dwa mecze. W obu tych konfrontacjach zanotowano podział punktów. W sierpniu 1997 roku było wspomniane 2-2 w Bytomiu. Dla gospodarzy dwa gole strzelił Bogusław Cygan, który raptem 2 lata wcześniej wywalczył koronę króla strzelców Ekstraklasy w barwach mieleckiej Stali! Wśród strzelców gości pojawiła się natomiast postać Wojciecha Krzaka, znakomitego wychowanka NKS-u.

Z kolei marzec ’98 to ostatni (szósty) mecz pomiędzy Startem i Szombierkami (ponownie w wersji łączonej), zakończony remisem 1-1. Warto wspomnieć, że przed tą kampanią ekipa Polonii/Szombierek postrzegana była jako jeden z najpoważniejszych kandydatów do awansu. Z dużej chmury spadł jednak mały deszcz i ostatecznie bytomianie zajęli 6. lokatę (Start był ósmy).

W sobotę, po 15-tu latach przerwy, dojdzie do kolejnego pojedynku obu klubów. Dotychczasowa historia sugerowałaby, że najprawdopodobniejszy scenariusz, to podział punktów. W końcu z 6-ciu meczów aż 4 kończyły się takim właśnie rozstrzygnięciem (poza tym jedni i drudzy wygrali po razie, bramki 9-8 dla NKS-u). Tyle, że konfrontacje sprzed kilkunastu lat nijak mają się do bieżącej rzeczywistości. Poza tym remis w sobotę ani Startu, ani Szombierek z pewnością nie będzie urządzać. Obie jedenastki mają na razie po 1 „oczku” i obie czekają na przełamanie, czyli pierwszy punktowy komplet. Rywalizacja w Namysłowie będzie więc miała spory ciężar gatunkowy i siłą rzeczy zapowiada się jako jedna z najciekawszych w najbliższej serii.

Na zakończenie wspomnijmy, że ostatnim klubem z tytułem Mistrza Polski na koncie, z którym namysłowski Start miał okazję rywalizować w meczu oficjalnym, była Polonia… Bytom. W październiku 1998 r. czerwono-czarni podejmowali polonistów na własnym terenie, a mecz zakończył się wynikiem 0-0. Jak widać hasła „Bytom”, „Mistrz Polski” i „remis”, to skojarzenia od których przed sobotą uciec nie sposób. Mamy jednak nadzieję, że nasi chłopcy zdołają pokonać utytułowanego rywala i zapiszą w ten sposób szóste zwycięstwo z byłym Mistrzem Polski (nasz obecny bilans z wymienionymi wcześniej, sześcioma ekipami, to 5-9-9, w bramkach 23-30). Mistrzem, którego w Namysłowie z pewnością serdecznie powitamy. [KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
Komentarze | Dodaj własne
  • Brak komentarzy