Start Namysłów
Zaloguj Zarejestruj

Logowanie do konta

Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz konto

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.
Imię *
Nazwa użytkownika *
Hasło *
Zweryfikuj hasło *
Email *
Zweryfikuj email *
Captcha *

ARCHIWUM

Cwaniactwo czerwono-czarnych

Odsłony: 19894

We wczorajsze, upalne popołudnie, namysłowscy piłkarze rozegrali ostatni mecz kontrolny w letnim okresie przygotowawczym.

Przeciwnikiem ekipy z Pułaskiego była Małapanew Ozimek, czyli zespół, który postrzegany jest jako jeden z najpoważniejszych kandydatów do mistrzostwa IV ligi. Solidny zespół gości zaprezentował się w Namysłowie z dobrej strony. Przeciwnik pokazał, że w piłkę grać potrafi, dzięki czemu mogliśmy obejrzeć ciekawe widowisko. Namysłowianie wygrali test 3-1, prezentując większą skuteczność w sytuacjach podbramkowych. Zmazali w ten sposób „sparingową plamę” ze środy, gdy zaprezentowali się fatalnie. Okazało się, że trzy dni treningów oraz reprymenda trenerska, zaprocentowały zmianą oblicza czerwono-czarnych o 180 stopni.

W I połowę lepiej weszli gracze Małejpanwi, próbując narzucić Startowi swój styl gry, a przy okazji zmusić do popełnienia błędu. Zaangażowanie i dyscyplina taktyczna gospodarzy nie pozwoliły jednak rozwinąć gościom skrzydeł. Na błąd doczekali się jednak podopieczni Bogdana Kowalczyka, którzy za sprawą Rafała Samborskiego w 13’ objęli prowadzenie. „Sambor” perfekcyjnie wykonał rzut karny po zupełnie nieodpowiedzialnym faulu jednego z rywali na Krystianie Błachu. Skromne prowadzenie namysłowianie dowieźli zresztą do przerwy.

Po zmianie stron gracze Małejpanwi nie prezentowali już werwy sprzed przerwy. Można było odnieść wrażenie, że odbiło się na ich grze wcześniejsze forsowanie tempa, o co w upale nietrudno. Ta z kolei sytuacja spowodowała, że pod bramką gości zaczęło robić się coraz groźniej. Dominacja namysłowian poskutkowała dwoma kolejnymi golami (Samborski 52’ i Drapiewski 66’). Gdyby jednak celowniki namysłowian ustawione były precyzyjniej, goli padłoby więcej (zmarnowane sytuacje Krystiana Błacha, Samborskiego, K.Smolarczyka i Zajączkowskiego). Zaprzepaszczone okazje Startu zemściły się w końcówce meczu, gdy po składnej akcji Jainta zaliczył trafienie honorowe (84’). Gol ten ozimczanom należał się jak najbardziej zasłużenie. Uważamy zresztą, że po spotkaniu trener Wicher miał pełne prawo mieć pretensje do swoich piłkarzy za brak skuteczności w kilku innych znakomitych sytuacjach (słupek, przestrzelona główka z kilku metrów po rzucie rożnym, czy wreszcie kapitalna interwencja Rozmusa, gdy ten efektowną paradą „wyjął” piłkę zmierzającą po strzale z dystansu w okienko).

Generalnie Małapanew zaprezentowała w Namysłowie ciekawy futbol, pokazując, że wie o co w piłce chodzi. Niemniej młody zespół Startu pokazał w sobotę spore cwaniactwo w grze, punktując przeciwnika niczym rasowy, nieco przyczajony bokser. Zwycięstwo z wymagającym przeciwnikiem musi cieszyć, tym bardziej, że wszyscy mieliśmy świeżo w pamięci środową wpadkę z ostrzeszowską Victorią (0-3). Tym razem chłopcy zaprezentowali zupełnie inne oblicze, co daje nam nadzieje na zdobycze punktowe w kontekście ich występów w III lidze opolsko-śląskiej. Inauguracja sezonu już za kilka dni. Naszej ekipie pozostał ostatni tydzień treningów i sobotni egzamin na stadionie byłego ekstraklasowicza z Radzionkowa. Odliczanie czas zacząć. [G, KK]

Zaloguj się aby móc dodawać komentarze
3 Komentarze | Dodaj własne